„Nasze XX-lecie” - 1989 rok w Jeleniej Górze

„Nasze XX-lecie” - 1989 rok w Jeleniej Górze

Mija równo 20 lat od słynnego wiecu „Solidarności” w kampanii wyborczej do parlamentu przed czerwcowymi wyborami w 1989 roku. Do Jeleniej Góry przyjechali wtedy Yves Montand i Anna Nehrebecka. Spotkanie z mieszkańcami na stadionie, przemarsz ulicami miasta pod kościół Garnizonowy, wojna plakatowa na ulicy 1 Maja. W Pracowni Dokumentacji Filmowej Jeleniogórskiego Centrum Kultury zachowały się nagrania wideo z wydarzeń tamtego okresu.

Będzie je można zobaczyć 4 czerwca w czasie projekcji z cyklu „Archiwalia” w jeleniogórskim Archiwum Państwowym. U nas – już dziś!
Na przełomie marca i kwietnia 1989 roku zawiązał się w Jeleniej Górze Wojewódzki Komitet Obywatelski. Początkowo spotkania odbywały się w sali konferencyjnej „Simetu”, w którym pracowało wielu działaczy „Solidarności”. Szefem komitetu został mecenas Jerzy Lachowicz.

- Gdy rozpoczęła się kampania wyborcza rozpoczęliśmy działanie. To był bardzo spontaniczny okres, pomagało nam wielu ludzi. Wtedy nie było kampanii w telewizji czy radiu. Spotkania, wiece, plakatowanie, rozdawanie ulotek – tak walczyło się o wyborców – wspomina Tadeusz Lewandowski, wówczas członek tymczasowego zarządu regionu „Solidarności”.

Na mocy „centralnych” porozumień władz z opozycją, Wojewódzki Komitet Obywatelski dostał od wojewody słuzbowego fiata 125p, sprzet biurowy, meble, telefax i tymczasową siedzibę w 3-pokojowym mieszkaniu na parterze w kamienicy przy Wojska Polskiego.

Województwo jeleniogórskie było podzielone na dwa okręgi wyborcze – jeleniogórski i bolesławiecki. Nasz okreg miał numer 27. Wyborcy głosowali wtedy na listę kandydatów do sejmu (w okręgu były do podziału 3 mandaty), krajową PZPR-u oraz na listę kandydatów do senatu.

- Byłem mężem zaufania Romana Niegosza w miejskiej komisji wyborczej. Traktowani bylismy na początku jak intruzi, nic nam nie było wolno. Siedzieliśmy przy osobnym stole, nie dali nawet herbaty czy kawy. Nie można było wyjśc z ratusza. Była obawa, że te wybory władz może zafałszować. Nie było wtedy komputerowego liczenia głosów, więc gdy do komisji spływały protokoły z komisji obwowodowych to spisywaliśmy wyniki, i przekazywaliśmy telefonicznie do siedziby komitetu obywatelskiego – wspomina Wojciech Jastrzębski, były działacz KO.

Najmocniejszym akcentem kampanii wyborczej „Solidarności” było spotkanie z mieszkańcami 27 maja 1989 roku z francuskim aktorem Yves Montandem i Anną Nehrebecką. Montand powiedział wtedy, że nie przyjechał po to, by wtrącać się w nasze wewnętrzne sprawy i mówić na kogo Polacy mają głosować. Ale zaznaczył, że gdy w 80. roku powstała „Solidarność” on i inni jego koledzy wiedzieli, że temu ruchowi chodziło nie tylko o załatwieniu wielu problemów dla Polski, ale też dla innych krajów miłujących wolność i demokrację.

- Wiele osób zastanawiało się wówczas skąd się Yves Montand wziął w Jeleniej Górze, jak go ściągnęliśmy. A stało się to za sprawą profesora Jerzego Regulskiego. Trafił na listę w naszym okręgu, bo odrzuciliśmy jednego z kandydatów z Bogatyni. A prof. Regulski znał się z Annną Nehrebecką, a ona z kolei z francuskim aktorem. I tak przyjechali do Jeleniej Góry. Byli też w innych miastach – dodaje T. Lewandowski.

W czasie wiecu na stadionie mieszkancom zaprezentowali się kandydaci „Solidarności”. Potem w wielkim pochodzie ulicami miasta przeszło około 2 tysięcy jej zwolenników.

„Chodźcie z nami, dziś nie biją” - nawoływali demonstranci do ludzi w oknach, albo „milicjanci, rzućcie pały”, czy „żądamy legalizacji NZS”.

Więcej o czerwcu 1989 roku w Jeleniej Górze czytaj w najbliższym wydaniu "NJ".

Za udostępnienie materiałów archiwalnych dziękujemy Panu Zbigniewowi Dygdałowiczowi, szefowi Pracowni Dokumentacji Filmowej Jeleniogórskiego Centrum Kultury.

Komentarze (3)

A tak przy okazji tego XX-lecia,może mieszkańcy Sobieszowa pomyśleliby o wystąpienie do Rady Miasta z wnioskiem o uhonorowanie swojego nieżyjącego mieszkańca nazwą ulicy Romana Niegosza.
Bo jak widać dawni działacze i koledzy nie kwapią się,aby taki wniosek złożyć.I na przykład,choćby taką ulicę w Sobieszowie jak Osiedle Żeromskiego można przemianować na R.Niegosz.W tej chwili w Jeleniej Górze są dwie ulice o podobnej nazwie/ różnią się tylko słowem osiedle/przez to mieszkańcy mają różnego rodzaju utrudnienia.Przy tej okazji można by uhonorować dawnego działacza Solidarności i Posła, a i mieszkańcy by też skorzystali z takiej zmiany/skończyły by się ich kłopoty/.

Przed 4 czerwca 89 roku łączył nas wspólny przeciwnik, wspólny wróg! Wróg który miał w swych rękach wszystko: milicję, wojsko, prasę, radio, telewizję - nie miał popoarcia ludzi! Po tej dacie, gdy powoli komuna była w zdecydowanym odwrocie w obozie solidarnościowym zaczęły się podziały! One, mimo upływu 20 lat, trwają nadal i nadal się pogłębiają!
Na filmiku widać Tych co odeszli już na zawsze: mecenasa Lachowicza, Romana Niegosza,... Cześć Ich pamięci!!!

Poszukuję materiałów wyborczych z pierwszych wyborów 4 czerwca 1989 rok w Jeleniej Górze a szczególnie z Bogatyni posiadam oryginalne (ulotki wyborcze :) wiemy jakie wtedy były) o treści: GŁOSUJ NA KANDYDATÓW BEZPARTYJNYCH WYBRANYCH PRZEZ KOMITET OBYWATELSKI "SOLIDARNOŚĆ"
DO SEJMU
1. KISILICZYK JAN - MANDAT 109
2. BOBAK ZBIGNIEW - MANDAT 110
DO SENATU
1. PIESIAK ANDRZJ
2. REGULSKI JERZY
INNE NAZWISKA SKREŚL !!! (pieczątka Solidarności)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.