Odbył się II Ostatkowy Bal Charytatywny w Jeleniej Górze w restauracji hotelu „Merkury”. Bal był zorganizowany pod honorowym patronatem Prezydenta Jeleniej Góry Marcina Zawiły przez Fundację Centrum Leczenia Szpiczaka z Krakowa.
Celem Balu było uczczenie śp. dr Jana Musiała, który 5 lat chorował na szpiczak mnogiego i odszedł do domu Pana w dniu 6 maja 2011 roku. Zgodnie ze słowami Antoine de Saint-Exupery wiemy, iż: „jesteśmy jedni dla drugich pielgrzymami, którzy różnymi drogami zdążają w trudzie na to samo spotkanie….”
W czasie Balu Osobom najbardziej zasłużonym dla wspierania idei powstania Centrum Leczenia Szpiczaka w Polsce wręczono dyplomy okolicznościowe. Dyplomy otrzymali z rąk Prezesa Fundacji dr Artura Jurczyszyna: Lucyna Musiał (główna organizatorka Balu), Andrzej i Bogumiła Poźniakowie, ks. Prałat Jerzy Gniatczyk, Teresa i Stanisław Gola, Błażej Staryszak, Józef Pałka, Józef Szymański, Krzysztof Łukowski, Paweł Trybalski, Radosław Surowiak, Regina Chrześcijańska oraz Zofia Kica.
Na Bal przybyło 161 osób i był wśród nich obecny m. in. v-ce Prezes NFZ Pan Maciej Dworski. W czasie Balu wystąpił Teatr z Warszawy Klan Cyk, który przedstawił bardzo ciekawe zaimprowizowane przedstawienie. Ponadto odbyła się aukcja dzieł sztuki, z których dochód zasilił cele statutowe Fundacji. Licytowano m. in.: dębową konsolkę z lustrem, obraz przedstawiający Dom Hauptmana, śliwowicę łącka i groszkówkę, obrazy Marka Głowackiego, Pawła Trybalskiego, Krystyny Matusik oraz innych artystów. Zebrano łącznie kwotę 12700 zł. Wszystkie dzieła sztuki znalazły swoich hojnych nabywców.
„Składamy gorące podziękowania przede wszystkim Lucynie Musiał, Andrzejowi i Bogumile Poźniakom oraz ks. Jerzemu Gniatczykowi, którzy przy pomocy również innych osób dobrej woli zorganizowani wspólnie tą wspaniałą imprezę - napisał dr Artur Jurczyszyn.
Wiadomo już, że Centrum Leczenia Szpiczaka, które miejmy nadzieję powstanie jak najszybciej, nosić będzie imię Jana Musiała.
Komentarze (4)
Dr Musiał udzielał mi pomocy w przychodzni chirurgicznej w czerwcu 2010 r. Bardzo dobrze go wspominam, to przykład człowieka, którego choroba nauczyła pokory i pozwoliła przewartościować swoje cele.
a kto sie bawi -smietanka miasta. Skromni ludzie czcza pomięc w pokorze. Oj, Ratuszu -wiele musicie sie uczyc Pani Czernow, Zawiła., Kasztelan pokory dla ludu.
Ja nie należę do "śmietanki miasta" byłam na tym wspaniałym balu.
Wystarczy chcieć coś zrobić dla innych.
Dobrze by było, gdybyś zaczął od siebie - uczyć się ......... szczególnie pokory i szacunku dla innych, a nie narzekać i zawiścić "Ratuszowi".
Pozdrawiam
@ Stoktoteczko
Za przeproszeniem (śMIETanki tego miasta) te z jeleniej to nawet na mleko 0,5% się nie nadają to są tylko wożnymi komuchów wielkich tego świata.
_______________________________________________
Oskar Górzyński „ O tym, że politycy nie przejmują się kryzysem i wydają bajońskie sumy na luksus i "wydatki reprezentacyjne", wiemy od dawna. Jednak skala ekstrawagancji francuskiego prezydenta przyprawia o zawrót głowy. „....”yłania się obraz francuskiego prezydenta żyjącego w prawdziwie królewskim stylu. „....”Co gorsza, zazwyczaj podróżuje z nim świta 300 dworzan. Być może najbardziej zaskakuje kwota, którą francuski prezydent wydaje na jedzenie – 12 tysięcy euro dziennie. „....”Co więcej, wydatki Pałacu Elizejskiego – ponad 100 milionów euro rocznie – przewyższają nawet wydatki dworu królowej angielskiej, która ma do dyspozycji zaledwie 38 milionów funtów (46 mln euro) iktóra zgodziła się na zamrożenie wydatków do 2015 roku.
Co ciekawe, polski prezydent ustępuje w tej kategorii królowej brytyjskiej niewiele. Budżet Kancelarii Prezydenta na ten rok to 180 milionów złotych, czyli ok. 43 milionów euro”.....( źródło)
A gdyby tak zlikwidować urząd premiera i wprowadzić system prezydencki . Przynajmniej jeden dwór magnata politycznego II Komuny byśmy zlikwidowali . O korzyściach dla demokracji nie wspomnę . Co prawda Komorowski to pierwszy kabareciarz II Komuny , ale mimo wszystko, pomimo jego rozsławiających II Komunę błazenadach nie tylko w kraju , ale i na na całym świcie nie stać nas na aż takie wielkie wspieranie sztuki pośmiewiska .
Marek Mojsiewicz
Napisz komentarz