Komisja na "nie" w sprawie zmian w czynszach

Komisja na "nie" w sprawie zmian w czynszach

Na dzisiejszym nadzwyczajnym posiedzeniu Komisji Gospodarki Komunalnej, wydano negatywną opinię projektu ,którego skutkiem byłoby obniżenie dużej grupie jeleniogórzan czynszów w mieszkaniach należących do miasta. Pod nieobecność Oliwiera Kubickiego, głównego pomysłodawcy, za takim rozwiązaniem opowiedział się tylko Leszek Wrotniewski.

Na posiedzenie komisji przybyli prezydenci, naczelnik i kierownik z właściwego wydziału oraz dyrektor ZGKiM. Padło mnóstwo pytań i wątpliwości, ale Leszek Wrotniewski uchylał się od szczegółowego uzasadnienia tez leżących u podstaw pomysłu. Wskazywał, że miejscem na te wyjaśnienia będzie jutrzejsza sesja. Mówił tylko o rosnących kosztach życia w Jeleniej Górze (m. in. wysokie czynsze, wysokie opłaty za wodę) i o chęci ulżenia mieszkańcom. Marcin Zawiła nazwał tę próbę „naprawianiem zegarka siekierą”. Argumentował, że miasto dopracowało się systemu, w którym z jednej strony mieszkalnictwo komunalne zaczyna się bilansować, mnóstwo kamienic jest remontowanych, a z drugiej - ci najbardziej potrzebujący mają stosowną pomoc. - Choć stawka bazowa wynosi dziś w mieście 8 zł/m kw., to faktycznie przeciętnie mieszkańcy płacą niewiele ponad 6 zł/ m kw. - mówiła Zofia Janocha, naczelnik Wydziału Gospodarki Mieszkaniowej UM Jelenia Góra. Rozbudowany system obniżek i podwyżek stawki bazowej, w zależności od standardu lokalu, plus dodatki mieszkaniowe dla tych w naprawdę trudnej sytuacji, to – wskazywali urzędnicy - wystarczający mechanizm dopasowywania kosztów mieszkania do indywidualnych sytuacji. Tymczasem beneficjentem zmiany w ustalaniu czynszów w mieszkaniach komunalnych stałaby się grupa 2 tys. mieszkańców. Złożyć by się na to musiało 36 tysięcy właścicieli i wynajmujących innego rodzaju nieruchomości w mieście wraz z rodzinami.


Prezydent Zawiła podał, że koszt pomysłu grupy radnych z Oliwierem Kubickim na czele, to 4 mln zł. Tyle miasto musiałoby dodatkowo znaleźć w przyszłorocznym budżecie. - To bardzo dużo, zwłaszcza, że wkrótce czekają nas dodatkowe koszty związane z likwidacją gimnazjów. To minimum 2 mln zł. Do tego dużym wydatkiem będą koszty związane z nowym prawem wodnym, gdzie samorządy będą musiały płacić za pobieraną wodę – mówił.

Komentarze (7)

Komisja spacyfikowana przez ludzi Prezydenta nie dbającego o byt mieszkańców a Pan Kubicki jak zwykle głowa w piasek......

nie mylic pojec. dbanie o mieszkancow, czy nastepne pinsetplus?

a główny pomysłodawca pan Kubicki gdzie był? dlaczego nie pilotował tak ważnej sprawy skoro rozpoczął tę batalię? a może wiedział że sprawa przegrana i wolał uchylić się i nadal grać bohatera?

W naszym, i nie tylko, mieście czynsz za mieszkania komunalne nigdy nie osiągał stawki bazowej, czyli stawki która pozwala utrzymywać budynki mieszkalne tak aby nie następowała dekapitalizacja, ale przy tym nie pozwalająca na modernizowanie. Wszyscy radni wciąż "pochylają się z troską" nad grupką lokatorów mieszkań komunalnych i nie pozwalają na urealnianie. Teraz kiedy praktycznie wszystkie budynki są wspólnotami gdzie mieszkają lokatorzy i właściciele mieszkań miasto nie może pozwalać sobie na niedopłacanie do potencjalnych remontów, modernizacji jeżeli wspólnoty to uchwalą. Będzie miasto musiało pokrywać te koszty zabierając środki z dróg, kultury, oświaty,... Zawsze walczyłem o to aby mieszkania komunalne nie były w tzw. "gospodarce mieszkaniowej", ale były przypisane wraz mieszkaniami socjalnymi do "opieki społecznej". Chodzi o to aby wszyscy, wraz z niektórymi bezmyślnymi radnymi wiedzieli, że mieszkanie w mieszkaniu komunalnym jest to element opieki nad ludźmi nie mogącymi posiadać własne mieszkanie i że reszta mieszkańców do tego ich pomieszkiwania dopłaca, czyli dopłacają do stawki bazowej. Bo miasto to my wszyscy mieszkańcy, a nie radni, czy prezydent i urzędnicy i to z naszych pieniędzy dopłaty pójdą! Dlatego stawka powinna być realna, a tym których nie stać na taki czynsz z innych form opieki socjalnej należy dopłacać...

nic dodac, nic ujac.

I bardzo dobrze, niech dopłacają do remontów skoro przez dziesiątki lat nic nie robili. Dlaczego budynki znajdujące się całkowicie w rękach wspólnot mają przynajmniej o połowę niższe czynsze, a stać je na remonty i modernizacje? Ja mieszkam w takim bloku, który pod rządami ZGKiM popadł w ruinę. Nie robili nic, przeciekający dach, stara instalacja elektryczna, sypiące się klatki schodowe, odpadające tynki, nie działające domofony itd. Chcieliśmy sami odnowić klatkę schodową, prosiliśmy tylko o materiały, to zawsze była odpowiedź: nie ma pieniędzy. Od kilku lat wszystkie lokale są wykupione. Dach cały nowy, wymieniona cała instalacja elektryczna w częściach wspólnych, wymienione okna, drzwi na klatkach schodowych, wyremontowane klatki schodowe. I nie mów jak to z troską miasto pochyla się nad lokatorami. Ten sam metraż, lokal wykupiony czynsz 220 zł, lokal nie wykupiony ponad 600. Faktycznie, wielka troska...

Proponuje jutro śledzić Sesję.

Pan Kubicki wraca z terenu, jeszcze dokumenty zbiera.

Jutro Sesja wskaże, czemu Pan Kubicki nie mógł być na komisji.
(ale chyba z nagrania się nie dowiecie, bo ostatnio jak coś jest przeciwko Prezydentowi, to sprzęt nagrywający siada).

Pozdrawiam i więcej wiary (i znajomości przepisów prawa). ;)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.