Sprawa budowy nowoczesnego placu zabaw w prokuraturze

Miał to być pierwszy profesjonalny plac zabaw dla dzieci w Lwówku Śląskim. Pierwszy biorąc pod uwagę fakt, że plac zabaw miał mieć wszystkie niezbędne atesty bezpieczeństwa i miał być prawdziwą atrakcją, dlatego jego wybudowanie to koszt w granicach 130 tysięcy złotych. Sprawa niestety znalazła finał w prokuraturze.

Plac miał stanąć na ulicy Mickiewicza w Lwówku Śląskim, potocznie nazywanym przez mieszkańców „zielonym skwerkiem” – tutaj miała rozpocząć się we wrześniu budowa. Dokładnie 21 lipca lwówecki magistrat ogłosił przetarg na wyłonienie inwestora. Poprzednie place zabaw składające się głównie z przestarzałych elementów takich jak powykrzywiane drabinki czy zabrudzone piaskownice, zostały zlikwidowane ponad rok temu.

- To ze względów bezpieczeństwa. Place zabaw, chociaż istniały niekiedy nawet przez kilkadziesiąt lat nie spełniały żadnych norm. Jeśli doszłoby do nieszczęśliwego wypadku wówczas odpowiedzialność bierze gmina –mówił Ireneusz Maciejczyk z-ca burmistrza Lwówka Śląskiego.

Nowe place zabaw budowane są już w pełni profesjonalnie, każdy element posiada niezbędne atesty bezpieczeństwa, a odpowiedzialność za ewentualny wypadek bierze na siebie firma wydająca atesty. Kiedy ogłoszony został przetarg na budowę takiego placu zabaw w Lwówku Śląskim zainteresowanie było dość znikome. Zgłosiły się dwie firmy, jedna z nich złożyła zbyt drogą ofertę, a przetarg wygrała jeleniogórska firma zajmująca się głównie…sprzedażą drzewa. Jak ustaliliśmy, chodziło o kwotę blisko 130 tysięcy złotych.

Problem zaczął się, kiedy urzędnicy z lwóweckiego magistratu zaczęli sprawdzać referencje i wszystkie dokumenty jeleniogórskiej firmy. Potem zapadła decyzja o przekazaniu sprawy lwóweckiej prokuraturze. Dokumenty wcześniej zostały zweryfikowane przez radcę prawnego.

- Przekazaliśmy sprawę wraz ze wszystkimi dokumentami do Prokuratury Rejonowej w Lwówku Śląskim z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa, teraz prokuratorzy sprawdzą każdy dokument – mówi Ireneusz Maciejczyk. Nie chciał zdradzić, jakich nieprawidłowości doszukała się gmina.

- Wpłynęło do nas takie zawiadomienie, sprawę jednak przekazujemy Komendzie Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim, która sprawdzi wszystkie dokumenty i podejmie decyzję o wszczęciu lub odmowie wszczęcia postępowania – mówi Wojciech Moneta z-ca Prokuratora Rejonowego w Lwówku Śląskim.

Na razie jest za wcześnie, aby przesądzać i mówić o wyniku postępowania. Wiadomo już, że w tym roku budowa placu nie rozpocznie się, a na wszystkim ucierpią dzieci, które bawią się między śmietnikami lub na kocach rozłożonych na chodnikach.

Komentarze (1)

Bo pewnie nie wygrał znajomek burmistrza który chciał naciągnąć gminę na znacznie większe koszta.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.
Graficzne pułapki CAPTCHA
Wprowadź znaki widoczne na obrazku.