sierpnia 9, 2010 07:47 przed południem

Woda zalewała domy, ulice – tak wyglądały w sobotę rano Wojcieszyce i Piechowice. Mieszkańcy sami próbowali ratować swój dobytek.

sierpnia 8, 2010 03:54 po południu


sierpnia 8, 2010 10:42 przed południem

Można powiedziec, że Zgorzelec wybronił się przed największą wodą. Nysa Łużycka wystąpiła z brzegów i zalała wczoraj fragment Przedmieścia Nyskiego. Piwnice i partery zabytkowych kamienic są zalane, wśród nich Dom Jakuba Boehme, Muzeum Łużyckie, pibliska pizzernia, inne zakłady usługowe oraz Piwnica Staromiejska. POd wodą znalazła się także stacja paliw przy ul. Daszyńskiego wraz z przyległym parkingiem samochodów. Mogło być jednak znacznie gorzej. Woda rwie wartkim strumieniem ale mieszkańców Zgorzelca i Goerlitz to nie odstrasza. Most Staromiejski zamienił się w wielką promenadę, pełną ciekawskich z całego świata. Przygrzewa słoneczko. Wszyscy liczą na to, że poziom wody zacznie się wkrótce obniżać.
(mat)

sierpnia 8, 2010 07:41 przed południem

Do 2 w nocy jeleniogórscy strażacy walczyli ze skutkami powodzi, głównie w Mysłakowicach, Wojcieszycach i Piechowicach. Niepokojące sygnały o podnoszącym się poziomie wody dochodzą od rana od mieszkańców ulicy Książęcej w Cieplicach. Tam także działają już strażacy. W ewakuacji Radomierzyc koło Bogatyni brała też wczoraj udział czteroosobowa Specjalistyczna Grupa Wodno-Nurkowa z Jeleniej Góry. Najpierw ewakuowali blisko 30 osób, a potem uratowali życie staroście zgorzeleckiemu i jego kierowcy.

sierpnia 8, 2010 07:29 przed południem

Kopalnia Turów stoi. Produkcja została wstrzymana z powodu potoków wody, które zalały zarówno wyrobisko, jak i część parku maszynowego. Wielu górników, z powodu zalania dróg prowadzących do Bogatyni, w ogóle nie dotarło do pracy. Większe niebezpieczeństwo związane jest z potencjalnym przestojem elektrowni Turów – uzależnionej od dostaw węgla z kopalni. Do Zgorzelca przyjechał minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller, ściągnięty dramatycznymi doniesieniami o przerwaniu tamy na zalewie Witka. Zbiornik, pozbawiony jakichkolwiek zapór, stanowi ogromne zagrożenie dla najbliższego regionu.

sierpnia 8, 2010 07:00 przed południem

- Zalanych jest kilkadziesiąt budynków, ujęcie wody pitnej, mamy zniszczone drogi i boisko szkolne – wymienia Krzysztof Raczek, zastępca burmistrza Piechowic. Podobnie jest w innych gminach Kotliny Jeleniogórskiej. - Na liczenie strat jeszcze za wcześnie – mówią samorządowcy.

sierpnia 7, 2010 11:52 po południu

Sprawdziły się wszystkie złe prognozy – fala powodziowa, która zalała wcześniej Radomierzyce i Koźlice, dotarła też do Zgorzelca. Zgodnie z przewidywaniami zalane zostało Przedmieście Nyskie, rejony zalewu Czerwona Woda, Henrykowskiej oraz Szarych Szeregów. Kilkadziesiąt osób musiało opuścić swoje domy – niektórzy w popłochu, z przestraszonymi dziećmi na rękach i plecach.

Niektórzy ludzie zwlekali do ostatniej chwili mimo, iż burmistrz Rafał Gronicz zarządził ewakuację, a służby komunalne wzywały przez głośniki do opuszczania najniższych pięter nadnyskich kamienic. Woda zaczęła się podnosić bardzo szybko, około godz. 23-ej w sobotę. Szacuje się, że Nysa Łużycka przekroczyła swój normalny stan o 7 – 8 metrów. Na szczęście zabudowane nabrzeże wznosi się ponad zielonym terenem zalewowym; woda wlała się przede wszystkim do piwnic i lokali na parterze. Ucierpiały zarówno mieszkania jak i lokale użytkowe. Wielkość strat można będzie oszacować dopiero rano, gdy zrobi się jasno. Ze względu na wodę wyłączono bowiem oświetlenie całego kwartału.

Powodzianie mogą korzystać z pobliskiej szkoły podstawowej, w której urządzono dla nich centrum pomocy. Władze miasta czuwają nad akcją ratunkową wspierane siłami straży pożarnej, policji, straży miejskiej i wojska. Posterunki ratowników i policji znajdują się w wielu miejscach miasta, którym grożą dalsze podtopienia. Rozpadał się rzęsisty deszcz, który bardzo utrudnia wysiłki mieszkańców budujących umocnienia w newralgicznych punktach.

Na chwilę obecną brak jakichkolwiek doniesień o nowych ofiarachpowosdzi. Miasto doznało wielu szkód – ale w żaden sposób nie można tego porównywać z kataklizmem bogatyńskim. W Zgorzelcu nie zawalił się żaden dom, a ulicami nie pływają utopione auta.
(mat)

sierpnia 7, 2010 08:46 po południu

Nie ma żadnego kontaktu ze starostą zgorzeleckim, Mariuszem Tureńcem. Ostatnie informacje dotyczące jego losu pochodzą z godzin popołudniowych. Starosta usiłował za wszelką cenę dostać się z zalanej Bogatyni do Zgorzelca. Droga była już w tym czasie nieprzejezdna. Osoby z pierwszej linii ratowniczej widziały w okolicach Ręczyna jasnego landrowera, którego zabrała woda. Starosta miał się poruszać podobnym autem. Nie wiadomo, czy jechał zaginionym samochodem.
W tym samym czasie powódź porwała dwa samochody ratownicze: wojskową ciężarówkę z ludźmi i specjalistyczny samochód ratowniczy. Na zdjęciu amfibia z grupą uratowaną z wojskowego auta.
Niestety, ze starostą nie ma kontaktu nikt; ani najbliżsi współpracownicy, ani Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego. Zerwanie kontaktu potwierdza szef PCZK, Piotr Pawlas. W telefonie starosty odzywa się tylko skrzynka głosowa.
(mat)

sierpnia 7, 2010 08:14 po południu

Radomierzyce pod wodą

Trwa ewakuacja dwóch wsi, leżących pomiędzy przerwaną tamą na zalewie Witka a Zgorzelcem. Przy pomocy ciężkiego sprzętu i wojska z zalanych terenów wywożeni są mieszkańcy. Na miejscu jest wojsko, które wykorzystuje do pomocy amfibie. Wieś została zalana dosłownie w przeciągu kilku minut. Wyrwa w tamie na Witce w mgnieniu oka zalała drogę i most w kierunku na Bogatynię, odcinając połączenie.

sierpnia 7, 2010 07:54 po południu

Tragedia w Bogatyni! Dziś w południe niemal trzy czwarte obszaru miasta zostało zalane przez rzekę Miedziankę. Jedna osoba, kobieta, została wyłowiona z wody martwa – na razie nie są znane okoliczności jej śmierci. Setki innych walczą z żywiołem o własne bezpieczeństwo i próbują ratować dobytek. Dojazd do Bogatyni jest całkowicie zablokowany. Wszystkie drogi dojazdowe zostały zalane, a mieszkańcy są pozbawieni elektryczności i dostaw bieżącej wody. Przez cały dzień bogatynianie czekają na pomoc śmigłowców, te jednak nie mogą wejść do akcji z powodu warunków pogodowych. Sztab kryzysowy wysyła do miasteczka oddziały wojska wraz z ciężkimi amfibiami, a burmistrz Bogatyni, Andrzej Grzmielewicz, wzywa za pośrednictwem mediów każdej możliwej pomocy.

sierpnia 7, 2010 05:08 po południu

Sześć samochodów zostało zniszczonych dziś na parkingu płatnym przy dolnej stacji kolei linowej na Szrenicę w Szklarskiej Porębie. Runęła na nie skarpa i mur, ograniczający z jednej strony parking. W samochodach na szczęście nikogo nie było. Do katastrofy doszło przed południem, gdy lało. Jak powiedział nam szef zarządzania kryzysowego w Szklarskiej Porębie, spadło 57 litrów na metr wody. Zmyta skarpa została wykonana wiosną, podczas poszerzenia parkingu poprzez wybieranie ziemi. Parking jest własnością prywatną. Znajduje się poniżej apartamentowca Lolobrygida.

 

sierpnia 7, 2010 04:11 po południu

- Przewidywane są opady deszczu, choć nie tak intensywne, jak dziś rano – mówi Henryk Lonatowski z Powiatowego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Jeleniej Górze.

sierpnia 7, 2010 01:14 po południu

Pozalewane domy, drogi, wsie odcięte od świata – tak wygląda Kotlina Jeleniogórska po porannej ulewie. Powódź dotknęła wiele miejscowości. Strażacy na bieżąco walczą z żywiołem.

sierpnia 7, 2010 08:48 przed południem

Woda wylała w Wojcieszycach, krajowa trójka jest nieprzejezdna. Policja organizuje objazd.