czerwca 19, 2009 01:52 po południu

Wspomnienie o Tadeuszu Hołdysie (1921-1983)
Kiedy podnoszę głowę znad klawiatury i spoglądam za okno, widzę panoramę Karkonoszy z jej najwyższym szczytem. Utrwalona w pamięci sylwetka Śnieżki od kilku tygodni jest zmieniona, a to za sprawą katastrofy budowlanej, która naruszyła konstrukcję Obserwatorium. Nie bez przyczyny więc teraz właśnie we wspomnieniowym cyklu przywołuję pamięć niezwykłego człowieka - Tadeusza Hołdysa, którego życie, siły, pasja i niespożyta energia były związane właśnie z tym miejscem. Przez 35 lat był kierownikiem Wysokogórskiego Obserwatorium Meteorologicznego na najwyższym szczycie Karkonoszy, a zanim wzniesiono tam „Marsjańskie Talerze”, niezliczoną ilość godzin pochłonęły Mu dyskusje nad kształtem tego obiektu.

czerwca 12, 2009 05:14 po południu

Wspomnienie o Stefanie Strahlu (1932-2009)
Wiadomość o Jego nagłej śmierci w Wielkanocną Niedzielę 12 kwietnia poruszyła wielu. Z każdej strony natychmiast padać zaczęły słowa uznania dla wspaniałego człowieka, którego bardzo będzie teraz brakować, i dla Jego ogromnego dorobku, którym zmienił oblicze życia tego zakątka świata, wprowadzając weń wspaniałą muzykę.

kwietnia 17, 2009 03:52 po południu

Wspomnienie o Janie Mądrym (1944-1999)
Osoba życzliwa, serdeczna, otwarta na innych, pełna sportowej pasji, energii i pogody ducha, zrozumienia i szacunku dla ludzi. Człowiek wielkiego serca. Takiego Go zapamiętamy. Janek żyje i żyć będzie, dopóki żyje w nas.

kwietnia 3, 2009 09:00 przed południem

Wspomnienie o Marii Poczynek-Nikołajew (1921-1957)
Mia Farrow w autobiograficznej powieści napisała: „Mierzymy siebie tym, czego nie można nam odebrać”. Z całą pewnością nie można pozbawić nas wspomnień. Ten cykl daje szansę na ich ocalenie. Nie bierzemy się znikąd. Im dłużej żyję, tym dobitniej to sobie uświadamiam i tym więcej mam wdzięczności dla losu (a przede wszystkim Bożej Opatrzności) za wszystkich skromnych, zapomnianych, a niezwykłych ludzi, którzy zostawili dobre ślady w mojej duszy.

marca 27, 2009 09:09 przed południem

Wspomnienie o Władysławie Sierce (1939 - 2001)
Gdyby żył, moglibyśmy otworzyć butelkę szampania, obdarować Władysława książką, jaką lubi, i zapytać, jak tam było u państwa baronostwa, a on z poczuciem humoru opowiedziałby o ostatniej wizycie w wielkim pałacu pełnym pięknych mebli i dzieł sztuki. Byłoby tak, bo w tym roku obchodziłby okrągłą, siedemdziesiątą rocznicę urodzin, ale niestety - żyje tylko w naszej pamięci, gdyż choroba zabrała Go 12 grudnia 2001 roku.

marca 20, 2009 09:46 po południu

Wspomnienie o Andrzeju „Kargulu” Juszczyku (1954 - 2009)
W góry trafił wcześnie. W sposób naturalny, jak każdy z naszego pokolenia. Dzięki rodzicom, kumplom z dzieciństwa, z którymi się wychowywał w Jeleniej Górze. W pięknym domu na Jagiełły, z rozległym widokiem na Karkonosze. Kiedyś, prawie pół wieku temu, tak się po prostu spędzało czas. Na górskiej wyrypie, odpoczywając w schronisku, słuchając z zapartym tchem górskich opowieści. Było więc oczywiste, że trafił do środowiska ludzi, którzy górom i ludziom w nich przebywającym poświęcili swoje życie, do specyficznej wspólnoty górskich ratowników. Bywając w każdej wolnej chwili w ukochanych Karkonoszach, jeszcze w czasach szkolnych, poznał ratowników, kierowników, personel i bywalców schronisk.

marca 13, 2009 12:34 po południu

Wspomnienie o Ewelinie Nienartowicz (1978 - 2009)
Była śliczną czarnowłosą dziewczyną o pięknie sklepionym czole z łukami czarnych brwi. Urodziła się w Jeleniej Górze i tutaj upłynęło Jej dzieciństwo i młodość. Już nikt nie napisze, że lata dojrzałe również, gdyż ich nie doczekała. Ewelina Nienartowicz odeszła na zawsze, mając niespełna trzydzieści jeden lat, ale jeszcze zdążyła przełamać się z najbliższymi opłatkiem, a za kilka dni usłyszeć i zobaczyć, jak strzelają w niebo noworoczne fajerwerki i petardy. W 18 dni później już Jej nie było wśród żyjących. Przeszła do lepszego - mamy nadzieję - świata w tym dniu, kiedy jakiś czas temu zmarł wielki Jej poprzednik, poeta w sutannie ks. Jan Twardowski. Tę dziwną zbieżność dat wskazała internautka „Kryga” (www.strumienie.vel.pl), która napisała: „Wróciłam przed chwilą z wieczoru wspomnień o Janie od Biedronki, który odszedł dokładnie 3 lata temu 18 stycznia 2006 roku, i przeczytałam, że Ewelina dziś odeszła. Poznałam Ją tylko poprzez wiersze, piękną, młodą Poetkę”.

marca 6, 2009 09:29 przed południem

Wspomnienie o Waldemarze Siemaszce (1931-1994) - legendarnym gospodarzu Schroniska „Samotnia”
10 lutego tego roku minie 15 lat od tragicznej śmierci Waldemara Siemaszki - ratownika górskiego, przewodnika, legendarnego gospodarza karkonoskiego schroniska „Samotnia” nad Małym Stawem, które dziś nosi jego imię.

lutego 27, 2009 08:12 przed południem

Wspomnienie o mjr. lek. pediatrze Karolu Olkuskim (1944-1988)


Miłość Boga nie chroni
przed każdym bólem, ale
chroni w każdym bólu.

Hans Küng

lutego 20, 2009 10:05 przed południem

Wspomnienie o Mieczysławie Holzu (1916-1999)
„Tak niedawno temu (snuł swoje wspomnienia o Holzu Zdzisław Gasz w lipcu 1999 roku), bo zaledwie 11 grudnia 1998 roku - obchodziliśmy w michałowickim schronisku młodzieżowym ZŁOTY WIDOK oficjalne pożegnanie z turystyką popularnego Miecia Holza, a już 2 marca 1999 roku dotarła do nas smutna wieść o Jego śmierci.”

lutego 13, 2009 06:08 po południu

Wspomnienie o Władysławie Filipkowskim (1892-1950)
Ktoś wykonał olbrzymią pracę, usiłując zatrzeć wszelkie ślady bytności generała Władysława Filipkowskiego nad Nysą Łużycką w latach 1947-1950. Zrobiono naprawdę dużo, by pamięć o życiu i dorobku tego niezwykłego Polaka przeminęła, a przynajmniej by zniknęły pisane dokumenty świadczące o człowieku.

lutego 6, 2009 11:19 przed południem

Wspomnienie o Jerzym Skoczylasie (1929-2008)
18 listopada 2008 r. minął właśnie miesiąc od śmierci Taty. To najtrudniejszy okres. Potem będą kolejne miesiące i kolejne… Za trzy dni Rodzice obchodziliby 54. rocznicę ślubu… Za miesiąc będą Święta Bożego Narodzenia… i znowu łzy.

stycznia 30, 2009 06:16 po południu

Wspomnienie o Józefie Gernacie 1924-1986
Mój ojciec Józef Gernat urodził się 03.04.1924 roku w Turdzie (Siedmiogród), pochodził z rodziny hutników szkła, tak jak jego ojciec Leopold oraz brat Franciszek. Tato w wieku 8 lat pracował razem ze swym ojcem w hucie szkła w Turdzie na terytorium Rumunii.

stycznia 23, 2009 03:58 po południu

Wspomnienie o Waldemarze Gede (1940-2004)
Życzliwy ludziom, świetny fachowiec ceniony w środowisku prawniczym, partner w życiu prywatnym. Tak WALDEMARA GEDE zapamiętała rodzina, znajomi, współpracownicy.