1200 chce pracy w „Gołębiewskim”

1200 chce pracy w „Gołębiewskim”

Przez trzy dni przez hotel „Gołębiewski” w Karpaczu przewinęło się około 1200 kandydatów do pracy. Etatów jest około 500, ale część jest już obsadzona, a część zostanie zajęta dopiero w przyszłym roku.

Rekrutacja odbyła się od środy do piątku (6-8 października) w „Gołębiewskim”. Na kandydatów czekali kierownicy z hotelu „Gołębiewski” w Wiśle. Chętni musieli dać swoje CV i wypełnić ankietę dostępną na miejscu.

- Było w niej kilka pytań, na przykład o to, czy w pracy powinna być przerwa na papierosa i co sądzi się o piciu alkoholu w miejscu zatrudnienia. Było też pytanie o gotowość do pracy w święta i niedziele – mówi studentka Dorota Skórzecka, starająca się o pracę w dziale marketingu i recepcji.

Pierwszego dnia hotel przeżył prawdziwy najazd kandydatów – zgłosiło się ich około 600. Potem było luźniej. O ile w środę trzeba było czekać na rozmowę kwalifikacyjną nawet 6 godzin, to w czwartek i piątek długich kolejek właściwie nie było.

Kandydaci pytani byli m. in. o to, gdzie do tej pory pracowali, jak długo, i jak widzą siebie w „Gołębiewskim”. O tym, czy zostaną przyjęci, mają dowiedzieć się w ciągu dwóch tygodni.

Obsadzone są już wszystkie stanowiska dyrektorskie. Ciężko może być także o pracę w dziale technicznym – starają się o nią także pracownicy biorący udział w budowie hotelu, czyli sprawdzeni już przez pracodawcę.

Zarobki na szeregowych stanowiskach w „Gołębiewskim” mają być zróżnicowane, ale nie niższe od 10 złotych na godzinę. Przy 176 godzinach pracy w miesiącu (czyli 22 dniach po 8 godzin) daje to 1760 złotych. Do tego dochodzi możliwość premii oraz pieniądze za dniówki weekendowe. Wielu pracowników będzie mogło więc liczyć na wyższe wynagrodzenia, czyli na 3-4 tysiące miesięcznie.

Hotel ma przyjąć pierwszych gości w listopadzie. Jak powiedział nam jego właściciel Tadeusz Gołębiewski, będzie to tylko częściowe otwarcie niewielkiej ilości miejsc. Celem będzie nauczanie personelu wysokiej jakości obsługi. Pełne otwarcie planowane jest dopiero na 2011 rok. Wtedy też można spodziewać się dodatkowej rekrutacji. Będzie ona tym bardziej prawdopodobna, jeśli wśród tych, którzy zgłosili się na pierwszy termin, zabraknie ludzi, którzy spełniają oczekiwania pracodawcy.

Komentarze (12)

Wielu mieszkańców JG liczyło na to, że znajdzie tam pracę niestety prawda jest taka, że najpierw zatrudnieni zostaną ludzie z Karpacza i co lepsze stanowiska sa już dawno "zaklepane". Szkoda bo u nas cieżko jest znaleźć dobrą pracę.

nie wydaje mi się że najpierw zostaną zatrudnienie ludzie z Karpacza.Nie wiem skąd takie przekonanie bo osoba z JG też może spróbować. Zgadzam się że najlepsze stanowiska typu kierownik, dyrektor są już zaklepane ale na pewno nie z tego regionu.

A może na stanowiska dyrektorów zostaną zatrudnieni geniusze zarządzania z CRR KRUS w szklarskiej Porębie - nijaki Łojek Iruś i Barej Ryszard. Ich doświadczenia związane z przeniesieniem zarządzania zwierzątkami leśnymi i kurnikami podobno sprawdziły się CRR KRUS. Ludzie tam pomykają pod ścianami jak liski chytruski a czasami fruwają z donosami jak te cwane sroczki z bajki a niektorzy wyszkoleni prze Bareja - specjalisty od drobiu w stopniu dra, nawet wydziobują sobie oczy. Podobno w pokojach chcą zamontować grzędy żeby się więcej gości i pensjonariuszy zmieściło.
Takich zdolnych ludzi macie w JG a Oni zatrudniają pewnie jakiś desant z Wisły.

trata tata w Slalnym po 30 latach pracy placa srednio 1500zl...

praca jest:)na zlecenie i za 5zł.na godz.jak na Jelenią Górę - dziurę przystalo :silly:

Jeśli jeszcze ktoś miał nadzieję, że będzie godziwie zarabiał, za dobrą pracę to chyba ostatni czar prysł.
Zrywajcie się ludzie z tej zgniłej kotliny i niech tam zostaną sami kolesie partyjni, ich córy i synowie.

"Zarobki na szeregowych stanowiskach w „Gołębiewskim” mają być zróżnicowane, ale nie niższe od 10 złotych na godzinę." Tylko czemu nikt nie napisał, że te 10 zł to jest brutto. Z tego wychodzi, że 7,8zł na rękę.

A to wszystko jest porostu smieszne...Słyszałem calkowicie inne opinie o gołebiewskim, a ravzej o jego włascicielu....Nie chciał bym tam za skarby swita pracować..zobaczymy co pokaże....

Sandra juz pokazala...zarobki

gołębiewski proponuje 1200 miejsc pracy a zalewski z sandry z karpacza zwalnia wszystkich którzy byli u gołębia na rozmowie ciekawy zbieg okoliczności.....1200 miejsc - zwolnieni z sandry .....= niewiele zostaje z równania

słyszałem że stanowiska kierownicze i te lepiej płatne są zarezerwowane tak jak i w sandrze zresztą się dzieje dla rodziny zarządzającego karpaczem, następny hotel będzie miał złą opinię a szkoda,szkoda

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.