300 mieszkań do kupienia na Zabobrzu

Przez ostatnie trzy lata ceny działek, domów i mieszkań w mieście i regionie spadały. Te spadki sięgały w przypadku działek nawet 50 proc. ceny, a mieszkań do 30 proc. Teraz ta tendencja została zatrzymana - mówią jeleniogórscy posrednicy w obrocie nieruchomościami. Przeciętnie metr kwadratowy mieszkania w Jeleniej Górze kosztuje około 3 tys. zł.

Na Zabobrzu co rusz widać w oknach ogłoszenia o mieszkaniu na sprzedaż (na nabywcę na Zabobrzu czeka około 300 lokali), podobnie jest w centrum miasta. To zgodne z ogólnymi tendencjami, gdzie ludzie zamożniejsi szukają spokojniejszych lokalizacji, przestrzenniejszych nieruchomości. Domy w Jeleniej Górze bez problemu można kupić już po 400 tys. zł.Skąd się biorą tak niskie ceny domów? Przyczyn jest kilka. Na rynek mocno wpływa podaż nieruchomości wystawianych przez osoby zadłużone. Wielu właścicieli zbyt optymistycznie oszacowało swoje możliwości spłaty, tym bardziej gdy kredyty wzięli we frankach. Teraz szukają ucieczki z tarapatów. To są często nowe domy, które można kupić poniżej ceny ich budowy. Możliwość nabycia relatywnie taniego domu bardzo wpływa na obrót dużymi mieszkaniami. Czteropokojowe osiemdziesięciometrowe mieszkanie na Zabobrzu sprzedać dziś jest bardzo trudno. Każdy kto o nim myśli łatwo zauważy, że dokładając stosunkowo niewiele może mieć własny domek (szeregówkę można kupić już za 300-350 tys. zł). 

 

Więcej o rynku nieruchomości w Jeleniej Górze i okolicy przeczytasz w bieżącym numerze Nowin Jeleniogórskich.

Komentarze (22)

Pewnych rzeczy żadna propaganda nie ukryje. Można klepać bajki o niskim bezrobociu i kolejnych inwestycjach ale pod tym lukrem jest zgniła prawda, że Jelenia to zagłębie skowyczącego bezrobocia. Nie ma pracy to nie ma ludzi, nie ma ludzi to ceny mieszkań lecą na dno. We Wrocławiu cena metra to przeciętnie sześc patoli za syfiaste powietrze, korki, brudną wodę i pseudoapartamenty w szczerym polu.

"Teraz ta tendencja została zatrzymana - mówią jeleniogórscy posrednicy w obrocie nieruchomościami." - wszyscy pośrednicy mówią to samo w całym kraju od jakichś dziesięciu lat.

[quote=Inkwizytor]Pewnych rzeczy żadna propaganda nie ukryje. Można klepać bajki o niskim bezrobociu i kolejnych inwestycjach ale pod tym lukrem jest zgniła prawda, że Jelenia to zagłębie skowyczącego bezrobocia. Nie ma pracy to nie ma ludzi, nie ma ludzi to ceny mieszkań lecą na dno. We Wrocławiu cena metra to przeciętnie sześc patoli za syfiaste powietrze, korki, brudną wodę i pseudoapartamenty w szczerym polu.

"Teraz ta tendencja została zatrzymana - mówią jeleniogórscy posrednicy w obrocie nieruchomościami." - wszyscy pośrednicy mówią to samo w całym kraju od jakichś dziesięciu lat.[/quote]Srali muchy będzie wiosna... skowyczący to jest 90% tzw. bezrobotnych. Dla chcącego nic trudnego, tylko trzeba 4 litery ruszyć a wygórowane ambicje i wymagania schować na lepsze czasy!!!

Widać część bezrobotnych nie dość że ruszyła 4 litery to jeszcze nie zrezygnowała z ambicji i wymagań. Tylko, że Jelenia płaci za to wyludnieniem, które ewidentnie wypływa przy analizie cen mieszkań.

nie, oni po prostu w końcu zauważyli, ze ceny mieszkań, nie były (i często dalej nie są) proporcjonalne do zarobków ludzi którzy chcieliby mieszkania kupować

3000 zł to cena wywoławcza. Ceny transakcyjne to ok. 2500 zł/m2. Tańsze mieszkania na Zabobrzu wystawiają komornicy i mieszkańcy, którzy na stałe wyjechali z Jeleniej Góry. Takie można kupić nawet za 1800 zł/ m2.

Jeb*ć banki!

wg twoich wyliczeń 50m2 na Zabobrzu powinno kosztować 90tys. - nawet gdyby było do generalnego remontu to takie mieszkanie idzie na pniu... nie opowiadaj bajek... za kawalerkę do generalki trzeba dać minimum 60/80tysiecy tj. powyżej 2000zl za metr + remont.... nie mówię o większych lokalach...
i blok blokowi nie równy... (wycenia się wszystko od klatki po sąsiadów i okolice, a nie same mieszkanie...)

Panie Rafale chętnie kupię mieszkanie na Zabobrzu do zamieszkania za 1.800 zł za metr, proszę o namiary. Szukam mieszkania na Zabobrzu i widzę że rozsądna lokalizacja plus niewymagany wkład własny w remont to około 3.000 zł za metr. Owszem zdarzają się mieszkania do kompletnego remontu, ale tam trzeba włożyć conajmniej 50-70 tys. zł.

Każde mieszkanie jest do remontu. To za 3000 zł za m2 zazwyczaj też. Okna wymienione 7 lat temu, czy remont sprzed 5 lat z wystrojem, który nie bardzo nam się podoba, to mieszkanie do zamieszkania, czy do remontu? :) A okazje - u komorników. Jest tego cała masa, choć nikt o tym nie mówi, bo to temat "politycznie niewygodny". Poza tym jest masa 4 pięter, parterów, czy mieszkań szczytowych w bardzo atrakcyjnych cenach. Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniach.

Każde mieszkanie jest do remontu. To za 3000 zł za m2 zazwyczaj też. Okna wymienione 7 lat temu, czy remont sprzed 5 lat z wystrojem, który nie bardzo nam się podoba, to mieszkanie do zamieszkania, czy do remontu? :) A okazje - u komorników. Jest tego cała masa, choć nikt o tym nie mówi, bo to temat "politycznie niewygodny". Poza tym jest masa 4 pięter, parterów, czy mieszkań szczytowych w bardzo atrakcyjnych cenach. Pozdrawiam i życzę powodzenia w poszukiwaniach.

Zaginął pies marki shih tzu (7 miesięczny)
Pies znajdował sie w uprowadzonym dzisiaj przed godz.14 aucie w sobieszowie.
Prosze o kontakt pod nr. tel.666 886 056

Panie Rafale, wynory dopiero za pół roku, nie się Pan tak już nie napina bo jeszcze Panu jakaś żyłka pęknie.... A tak na powaznie to w temacie nieruchomości wiadomo, że kluczową rolę odgrywa prawo popytu i podaży, ale 1800 za m2 to chyba jakaś totalna rudera w kiepskiej lokalizacji. Mój znajomy sprzedał ostatnio "pilnie" mieszkanie 2pokojowe na Kiepury 44m2 za 140tys i zaznaczam to była pilna sprzedaż. Ale radny Szymańśki wie lepiej...Pozdr

Mój znajomy sprzedał pilnie mieszkanie 47 m2 w bloku mojej mamy na Karłowicza za 100 tys. Takie samo mieszkanie na parterze poszło za 80 tys. zł. A skoro developerzy sprzedają nowe mieszkania po 3000 zł z kawałkiem za m2 (znalazłem przed chwilą ofertę za 2900 m2), to chyba lepiej kupić coś takiego niż stare mieszkanie za 3000 zł m2 - a każde jest do remontu - o czym pisałem wczesniej. Ale skoro to taki prosty i zyskowny biznes - proszę się tym zająć. Gowin zderegulował ten zawód i nie trzeba już specjalistycznych studiów. Pozdrawiam :)

Rafał a Ty w Polityce czy w Nieruchomościach robisz?

"Bezrobocie" to w 90% stan umysłu, niestety :( I jeżeli ktoś WIE, że jest w tych 10% to niech nie szaleje tu tylko weźmie się za siebie!

KREMATORIUM wieczorem SPALA ciala - CZUC W MIESCIE DZIWNY ZAPACH - JEDNAK CZUC TEN ZAPACH I NIECH FACET NIE WMAWIA ZE JEST PRAWIDLOWO

ale na jakiej ulicy? raczej stawiam na smrod palonych opon.

przejzdzałem obok jak z komina lecial dym ale nic nie było czuć

Kupię mieszkanie w Londynie (nie Lądku) lub Dublinie.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.