Były piłkarz i jego teść oszukali ponad sto osób

Były piłkarz i jego teść oszukali ponad sto osób

Zapadł kolejny wyrok w sprawie malwersacji, wyprowadzania pieniędzy i działaniu na szkodę spółki firmy deweloperskiej, która zebrała od ludzi pieniądze na budowę osiedla mieszkaniowego w Iwinach oraz budynku mieszkalnego w Siechnicach, ale ze zlecenia się nie wywiązała. Ponad stu klientów zamiast cieszyć się swoim mieszkaniem od kilku lat skazanych jest na nerwy i niepewność, czy uda się odzyskać wpłacone pieniądze. Właśnie przed Sądem Okręgowym we Wrocławiu zapadł wyrok skazujący na karę łączną 5 lat pozbawienia wolności Andrzeja D.,byłego pełnomocnika dewelopera. Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze.

Skazanie Andrzeja D. ma związek ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Jeleniej Górze przeciwko deweloperowi Markowi T. i jego współpracownikom.

W grudniu 2013 roku do Sądu Okręgowego we Wrocławiu trafił akt oskarżenia przeciwko Markowi T., Andrzejowi D. oraz 3 innym osobom, oskarżonym o wyprowadzenie majątku z firmy deweloperskiej.Wówczas sąd zdecydował o zawieszeniu postępowania karnego wobec Andrzeja D. z uwagi na stan zdrowia uniemożliwiający jego udział w procesie.

Śledztwo Prokuratury Okręgowej w jeleniej Górze dotyczyło okresu od 2007 do 2009 roku, kiedy były zawodowy piłkarz Marek T. kierował założonym przez siebie przedsiębiorstwem budowlanym. Firma miała zajmować się budową osiedla mieszkaniowego w miejscowości Iwiny pod Wrocławiem oraz budynku mieszkalnego w miejscowości Siechnice. Pełnomocnikiem dewelopera był Andrzej D., prywatnie teść Marka T. Jak wynika z ustaleń śledztwa, odgrywał on również istotną rolę w przestępczym procederze.

Wkrótce po założeniu firmy rozpoczęto podpisywanie pierwszych umów z klientami zainteresowanymi zakupem lokali. Wpłacone środki stanowiły w praktyce jedyne źródło finansowania inwestycji. Firma nie dysponowała prawie żadnym własnym majątkiem większej wartości.

Ustalono, że całość przychodów przedsiębiorstwa w okresie jego działalności wynosiła blisko 20,5 mln złotych, z czego 85 procent pochodziło z wpłat klientów zainteresowanych zakupem mieszkania.

Firma rozpoczęła prace budowlane wydatkując na ten cel w sumie około 10 mln złotych. Budowa mieszkań nie została zakończona, a pozostałe środki zniknęły z rachunków bankowych. Ustalono, że jedynie część pieniędzy wpłaconych przez klientów została przeznaczona na budowę nieruchomości w Iwinach. Znaczne kwoty zostały pobrane w bankomatach oraz kasach bankowych i przeznaczone na cele niezwiązane z działalnością dewelopera. Między innymi wspólnicy i bliscy dewelopera pobierali pieniądze na spłatę swoich prywatnych zobowiązań, a także na inne cele niezwiązane z działalnością dewelopera. Jednym z takich wydatków był na przykład zakup wartego 300 tys. euro mieszkania w Paryżu dla Marka T. i jego żony. Zakup został sfinansowany w dużej części środkami firmy Marka T. Wydatkowanie pieniędzy pochodzących z wpłat nabywców mieszkań na cele nie związane z budową spowodowało brak możliwości zrealizowania inwestycji. Bałagan organizacyjny, drenaż środków i brak nadzoru nad ich wydawaniem spowodowały upadłość przedsiębiorstwa. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze ustaliła ponad stu wierzycieli, którzy zostali pokrzywdzeni działaniami Marka T., Andrzeja D. i ich wspólników. W przeważającej mierze byli to klienci, którzy wpłacili pieniądze na zakup mieszkań, często zaciągając przy tym kredyty bankowe.

Andrzeja D. oraz jego współpracowników oskarżono o szereg przestępstw, w tym doprowadzenie do upadłości prowadzonej przez siebie firmy, działania w celu udaremnienia zaspokojenia wierzycieli i inne. Dokonano także zabezpieczeń majątkowych w formie hipotek przymusowych na nieruchomościach oskarżonych.

Za popełnione przestępstwa, Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze domagała się orzeczenia wobec Andrzeja D. kary łącznej 8 lat pozbawienia wolności oraz środka karnego w postaci zakazu prowadzenia działalności gospodarczej, w związku z którą dopuścił on się przestępstw na okres 10 lat.

Sąd Okręgowy we Wrocławiu wyrokiem z 8 maja 2019 roku skazał Andrzeja D. na karę łączną 5 lat pozbawienia wolności za zarzucane mu przestępstwa, a także wymierzył mu 8-letni zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w postaci kupna i sprzedaży nieruchomości oraz budowy mieszkań.Orzeczenie nie jest prawomocne. Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała do sądu wniosek o sporządzenie jego pisemnego uzasadnienia.

Przypomnijmy, że 28 listopada 2018 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu wydał prawomocny wyrok skazując na karę 3 lat pozbawienia wolności dewelopera Marka T. oraz jego innych współpracowników. Pokrzywdzeni klienci firmy dochodzą swoich roszczeń na drodze sądowej.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.