Czujki tlenku węgla dla jeleniogórzan

Czujki tlenku węgla dla jeleniogórzan

Bezwonny, bezbarwny i bez smaku, powstający podczas spalania tlenek węgla to cichy zabójca. Co roku, w sezonie grzewczym, media informują o ofiarach czadu. Dlatego tak ważne jest, by od października do marca zadbać o własne bezpieczeństwo. W Jeleniej Górze pomaga w tym samorząd, który przyłączył się do akcji zainicjowanej przez Komendę Miejską i Powiatową Państwowej Straży Pożarnej, informującej, edukującej i przede wszystkim zapobiegającej zagrożeniu czadem.

W ramach akcji ponad 70 czujek tlenku węgla (bo taką oficjalną nazwę nosi urządzenie nazywane potocznie „czujką gazową") właśnie trafia do jeleniogórzan. Czujki można było zdobyć zdobyć, uczestnicząc w teście wiedzy „Czujka na straży Twojego bezpieczeństwa!"

Prezydent Miasta Jeleniej Góry, Jerzy Łużniak tłumaczy, dlaczego działania związane z bezpieczeństwem mieszkańców miasta są tak ważne.

- Jest to dla mnie bardzo poruszająca sprawa - podkreśla - bowiem czujki, które kosztują niewiele (ok. 100 zł), mogą ratować życie, zwłaszcza ludziom starszym i mieszkającym samotnie. Tlenek węgla, zwany „cichym zabójcą", corocznie jest w Polsce przyczyną 2 - 3 tysięcy(!) zatruć i przyczyną śmierci kilkudziesięciu osób. W ubiegłym roku - ponad 70 osób. Chcemy zakupione z budżetu miasta i dzięki pomocy sponsorów czujki rozdać w ramach konkursu, ale jednocześnie zachęcić do zakupu tych wszystkich, którzy w konkursie nie wygrali, lecz postanowią sami zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Tlenek węgla, czyli czad, powstaje podczas spalania drewna, węgla, gazu, ropy i innych paliw, przy zbyt małej ilości tlenu potrzebnego do spalania. Może być to skutkiem wadliwej wentylacji i niedostatecznego dopływu powietrza albo zbyt wczesnego zamknięcia pieca. Tlenek węgla powstaje też często podczas pożaru i w garażach, gdy samochód zbyt długo ma włączony silnik, a w garażu nie ma dopływu świeżego powietrza.
Śmiertelnie groźny gaz jest niewyczuwalny dla człowieka. To, czy czad jest w pomieszczeniu, może zasygnalizować tylko czujnik tlenku węgla. Można go kupić w sklepach budowlanych, a najtańsze takie urządzenia można kupić w cenie już od kilkudziesięciu złotych.

Tlenek węgla dostaje się przez układ oddechowy do krwioobiegu i blokuje rozprowadzanie tlenu po organizmie, co powoduje uszkodzenie mózgu i innych narządów. Objawy zatrucia tlenkiem węgla mogą nie wzbudzić niepokoju, bo są nimi zawroty i ból głowy, senność i ogólne zmęczenie. Do tego dochodzą duszności, nudności i trudności w oddychaniu. A człowiek zatruty czadem nie zdaje sobie z tego sprawy i w końcu traci przytomność.
Osoby zatrute tlenkiem węgla można uratować. Po pierwsze, trzeba zapewnić dopływ świeżego powietrza, a najlepiej wynieść taką osobę z zaczadzonego pomieszczenia. Następnie należy rozluźnić ubrania, które mogą przeszkadzać w swobodnym oddychaniu, ale nigdy nie rozbierajmy osób zatrutych tlenkiem węgla, ponieważ w ten sposób można wychłodzić organizm. A dalsze leczenie w szpitalu zależy od stopnia zatrucia czadem.

Aby uniknąć zagrożenia, wystarczy przestrzegać kilku zasad i zaleceń. Często przyczyną powstania czadu są zatkane kominy. Dlatego strażacy zalecają osobom używającym drewna i węgla do ogrzania domu, aby przeglądy wentylacji i przewodów kominowych przeprowadzać co 3 miesiące. Jeśli ogrzewamy dom gazem ziemnym, to wystarczy taki przegląd zrobić raz na pół roku. Strażacy przypominają też, że nie wolno zasłaniać kratek wentylacyjnych, bo uniemożliwia to prawidłową wentylację pomieszczeń. Przestrzeganie tych zasad oraz czujnik czadu powinny nas skutecznie ochronić przed zatruciem tlenkiem węgla.