Czwarta porażka KPR-u w grupie spadkowej

Wychowanka KPR-u, skrzydłowa Sylwia Jasińska strzeliła sześć goli

Szczypiornistki KPR-u w tym sezonie wyraźnie zawodzą. Nie takich wyników i postawy na boisku oczekiwali kibice. Zespół z Jeleniej Góry sportowo dołuje i jest coraz bliższy degradacji z PGNiG Superligi kobiet. W sobotni wieczór (14 kwietnia) w grupie spadkowej (miejsca 7 -12), drużyna trenera Michała Pastuszko doznała czwartej z rzędu przykrej porażki. W meczu ważnym dla układu w dolnej części tabeli dziewczęta z KPR-u przegrały z UKS PCM Kościerzyna 28:38.

Hala Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Karpaczu po raz piąty okazała się pechowa dla klubu o barwach żółto – niebieskich. Charakterne rywalki z Kaszub kontrolowały przebieg spotkania i zasłużenie zdobyły komplet punktów. Do przerwy podopieczne trenera Dariusza Męczykowskiego prowadziły różnicą sześciu bramek, zwyciężyły wyżej, 38:28. Jeleniogórzanki nie potrafiły w obronie powstrzymać najskuteczniejszych przyjezdnych zawodniczek. Do siatki KPR-u Magdalena Ziółkowska trafiła aż 13 razy, dziesięć goli zdobyła Malwina Hartman.

Bramki dla KPR-u: Sabina Kobzar 7, Sylwia Jasińska i Aleksandra Tomczyk po 6, Joanna Załoga 4, Małgorzata Jurczyk 3, Aleksandra Oreszczuk i Karolina Kanicka po 1.

Wbrew wcześniejszym klubowym zapewnieniom następne dwie konfrontacje w grupie spadkowej Superligi nie odbędą się w hali Karkonoskiej Państwowej Szkoły Wyższej. Trener M. Pastuszko i zawodniczki KPR-u stwierdzili, że lepiej czują się w znanej im hali w Karpaczu. Po meczu z UKS PCM Kościerzyna w tym samym obiekcie piłkarki KPR-u powalczą jeszcze z Piotrkovią Piotrków Trybunalski i z kielecką Koroną Handball.

Aktualnie drużyna KPR-u zajmuje przedostatnie, jedenaste miejsce w tabeli (16 pkt. w 26. meczach, bramki 625:798). Sobotnia porażka z piłkarkami z Kaszub kosztowała jeleniogórzanki utratę dziesiątej lokaty w Superlidze. Outsiderki z Korony Handball Kielce (12. lokata), wygrały mecz w Piotrkowie Trybunalskim i do KPR-u tracą już tylko jeden punkt.

Komentarze (4)

Katastrofa ...

Hala nie gra redaktorze. Może gdyby mogła to by pomogła. Trzeba ligę dograć do końca i zastanowić się co dalej. Bez wzmocnień będzie co jest.

Szkoda, że sytuacja staje się coraz gorsza - grozi nawet spadkiem do I ligi. Nie wiem jakie są przyczyny ale chyba już czas na kompleksowy plan naprawczy. Taka wegetacja z sezonu na sezon nie ma sensu. Nawet strona internetowa nie działa normalnie, nie ma informacji o możliwości wsparcia finansowego zespołu (małe i duże pakiety sponsorskie, tzw. mały sponsoring)czy też aktualności itd.

Przykre ale prawdziwe, wszystkiemu winna kasa,szkoda tylko zawodniczek. Miasta nie stać na samodzielne utrzymanie drużyny a nasi politycy są za ciency żeby załatwić strategicznego sponsora.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.