Czy każdy może zachorować na COVID-19?

Fot.: iStock

Polscy naukowcy zauważyli, że jest pewna grupa osób, które nie chorują na COVID-19, nawet po bezpośrednim kontakcie z zakażonymi. To skłoniło ich do badań nad genetyczną odpornością na SARS-CoV-2. Już wkrótce ma powstać test, którego wynik wykaże wrodzoną zdolność organizmu do obrony przed wirusem lub jej brak.

To może być przełom

Test oparty na badaniu genów może przynieść ogromne wsparcie w walce z pandemią. Jeśli medycy będą zdolni do określenia jednostkowej odporności na działanie koronawirusa, łatwiej będzie określić, kto w bezpieczny sposób może podjąć opiekę nad pacjentami zakażonymi. Pozwoli też uchronić medyków skrajnie narażonych na zachorowanie, którzy nie powinni pracować w "środowisku covidowym". Dzięki taniemu i prostemu badaniu, łatwiej będzie przewidzieć u pacjentów ciężki przebieg choroby i wytypować tych, którzy mogą potrzebować specjalistycznego sprzętu do przebycia zakażenia.

Zbadają tysiąc genomów, czyli kompletnych informacji genetycznych

Udział w badaniu weźmie tysiąc osób podzielonych na dwie grupy: pacjentów, którzy już chorowali oraz tych, którzy po bliskim kontakcie z zakażonymi osobami, oparli się chorobie. Uczestnicy projektu odpowiedzą na szereg pytań, a badacze na podstawie ich odpowiedzi przeprowadzą również badania bioinformatyczne. Gen to jedynie maleńka cząsteczka całego genomu, który jest kompletną informacją genetyczną. Każdorazowe badanie tego drugiego, byłoby zbyt kosztowne i skomplikowane, aby wykonywać je za pomocą testu. Badacze wyodrębnią jednak pojedyncze geny, które umożliwią określenie odporności pacjenta niewielkim kosztem i w sposób ogólnodostępny.

„Opracowany w ten sposób test diagnostyczny będzie sprawdzał obecność tylko konkretnych wariantów genetycznych. Nie trzeba będzie już badać całych genomów - ich analiza jest bardzo złożona, kosztowna, a przede wszystkim czasochłonna. Wystarczy nam wtedy ‘przeczytanie’ zaledwie kilku genów lub ich fragmentów, aby uzyskać odpowiedź i odpowiednio zaopiekować się pacjentem” – czytamy wyjaśnienie twórców projektu „Odporni na Covid”.

Według informacji podanej PAP w rozmowie z koordynatorką projektu Anną Mazur, badania nad możliwymi wariantami genetycznymi, które posłużą finalnie do stworzenia testu, zakończą się już w lipcu.

Komentarze (7)

Agnieszka Kublik: Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł, że Trybunał Konstytucyjny z dublerem w składzie nie jest sądem ustanowionym zgodnie z przepisami. Co to oznacza dla sądu konstytucyjnego, w którym zasiada aż trzech dublerów?
Prof. Marcin Matczak, konstytucjonalista, Uniwersytet Warszawski: Wolałbym się zastanowić, co to oznacza dla zwykłych ludzi, dla Polaków. Bo to, co powiedział Europejski Trybunał, to klęska wymiaru sprawiedliwości, a więc przede wszystkim zagrożenie dla zwyczajnych ludzi, którzy idą po to do sądów, w tym do Trybunału Konstytucyjnego, żeby dostać ważny wyrok i na nim móc oprzeć swoje życie.

Sędzia dubler, były agent służb Mariusz Muszyński. Warszawa, 7 listopada 2016

Czytaj także:
Trybunał w Strasburgu: TK z dublerem nie jest sądem zgodnym z prawem
Europejski Trybunał powiedział to, co zresztą wszyscy wiedzieliśmy już dawno – że ta cała akcja z dublerami w Trybunale Konstytucyjnym z 2015 r., polegająca na wepchnięciu do TK nielegalnych sędziów, była złamaniem polskiej konstytucji i wyroków TK z 2015 r., sprzed przejęcia przez PiS. A teraz to przestępstwo konstytucyjne wpływa bezpośrednio na ludzkie życie.

Bo proszę pamiętać, że na przykład tzw. wyrok aborcyjny także był wydany przez dublerów, przez Mariusza Muszyńskiego, którego udział w TK Europejski Trybunał zakwestionował. Można twierdzić, że nie upłynął termin na jego zaskarżenie do ETPCz (to sześć miesięcy), skoro został opublikowany dopiero w styczniu tego roku. Jak teraz mają Polacy opierać swoje decyzje na tym wyroku: kobiety, lekarze, prokuratorzy, sądy?

Dlatego jest to przede wszystkim podłość zrobiona zwyczajnym ludziom, którzy już nie mogą być pewni, na czym stoją. Ten wyrok Europejskiego Trybunału powoduje, że można podać w wątpliwość każdą decyzję, w którą są zaangażowani dublerzy. To jest po prostu niewyobrażalna katastrofa.

A ten normalny "inaczej" nawet przy artykule o covidzie
wydala z chorej mózgownicy swoje POglądy.
Brawo redakcyjko za pieszczenie czubka,

jeśli się ustawi odpowiednio czułość tych ich testów to każdy hehe

Simon, Dzieciątkowski i inni tym podobni polscy eksperci covidowi z tym się nie zgodzą.

Okazuje się, że ta szczepionka ma ciekawą właściwość.

Wyszczepiona osoba zakaża niezaszczepione kobiety powodując u nich bezpłodność.

Bardzo dobrze bo trzeba zredukowac pogłowie ludzkiego bydła.

Ta szczepionka ma jeszcze jedną zadziwiającą właściwość. Zmienia telepatycznie człowieka w czubka. Jak widać po twoim przypadku

bo informacje trzeba czerpać od lekarzy i naukowców a nie z Telewizji.

"tysiące kobiet zgłasza nam nieregularne krwawień i miesiączki po otrzymaniu szczepionki covid. Setki z nich zgłosiło utratę nienarodzonego dziecka."

Niestety lekarze nie chcą o tym mówić publicznie bo zaraz zjawiają się bojówki covidowe i ich zastraszają.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.