Długa droga do domu

Długa droga do domu

Yana i Wiktor od niedawna są mieszkańcami Jeleniej Góry. To repatrianci z Rosji, którzy trafili do naszego miasta w ramach rządowego programu repatriacji i dzięki stosownej uchwale samorządu Jeleniej Góry. Są u nas trzecią taką rodziną – dwie zamieszkały w Jeleniej Górze w 2013 r.

– Od dzieciństwa marzyłam, żeby być w Polsce – mówi Yana Skakovskaya, repatriantka z Rosji. Dzisiaj wraz z synem oficjalnie zostali przyjęci w Jeleniej Górze. Dostali tu mieszkanie, pomoc w załatwieniu formalności i nadzieję na lepsze życie.
29-letnia Yana wraz z 11-letnim synem Wiktorem urodzili się na Uralu, ale mają bardzo silne korzenie polskie. – Mój ojciec jest Polakiem, dziadkowie, pradziadkowie też – mówi kobieta. – Babcia i dziadek od 1996 roku mają status repatriantów, mieszkają w Sopocie. Od ponad 3 lat mieszkaliśmy u nich, jednocześnie także starałam się o uzyskanie statusu repatriantki. Udało się.
Jak mówi, w ich rodzinnym domu tęsknota za Polską była bardzo żywa. – Marzyłam o tym, żeby być tutaj. I marzenia się spełniają – przyznała.
Dzisiaj spotkała się z Prezydentem Jeleniej Góry Jerzym Łużniakiem. – Wielu Polaków zostało po II wojnie światowej poza granicami kraju. Oni i ich rodziny tęsknią i chcą tu przyjechać. Ten gest, który podejmujemy z rządem polskim, jest dobry dla nich, ale i dla nas samych – mówi Prezydent Jerzy Łużniak. – To pozwala poczuć wspólnotę z Polakami, którzy przez lata z różnych powodów nie mogli tu wrócić.
Ściągnięcie repatriantów było możliwe dzięki ogólnopolskiemu programowi. – Zadaniem miasta było wytypowanie mieszkania, w którym mogliby zamieszkać – wyjaśnia Monika Jabłońska-Ankiel, Naczelnik Wydziału Sprawo Społecznych, Zdrowia i Organizacji Pozarządowych Urzędu Miasta w Jeleniej Górze. – Remont mieszkania oraz wyposażenie zostało w całości sfinansowane z dotacji z budżetu państwa. Wyborem rodziny zajmowało się Ministerstwo Spraw Wewnętrznych wraz z urzędem wojewódzkim.
Prezydent Jerzy Łużniak zaoferował też pomoc rodzinie w załatwieniu formalności oraz w znalezieniu pracy.
Yana i Wiktor są w Jeleniej Górze od wczoraj. Bardzo im się tu podoba. Chłopak trochę tęskni za Sopotem, gdzie chodził do szkoły i ma kolegów. Dopóki będzie odbywało się nauczanie zdalne, pozostanie w dotychczasowej szkole. Chciałby w niej dokończyć rok szkolny, a nowy rozpocząć w jednej z jeleniogórskich podstawówek. Planuje też zapisać się do klubu piłkarskiego. Gra w ataku lub na bramce. Nie może się doczekać, aż pozna nowe koleżanki i kolegów. A jego mama?
– Chciałabym jak najszybciej rozpocząć pracę. Dotąd zajmowałam się handlem. Może też jakieś kursy zrobię, żeby się dokształcić. Będzie dobrze – przyznaje Yana Skakovskaya.
***
Repatriacja to powrót do ojczyzny osób pochodzenia polskiego. Prawo to przysługuje wyłącznie osobom, które nie mają polskiego obywatelstwa i pragną przesiedlić się do Polski na stałe. Poza granicami Polski - głównie na wschodzie, w krajach byłego ZSRR – ciągle mieszkają setki tysiący naszych rodaków, którzy znaleźli się tam wbrew własnej woli - na politycznym zesłaniu, wskutek deportacji, przesiedleń. Najwięcej jest ich na Syberii i w innych częściach azjatyckiej części Rosji oraz w Kazachstanie. Szacuje się, że chęć powrotu do Polski zgłasza ponad 10 tys. naszych rodaków.
Zapewnienie im możliwości powrotu, to obowiązek każdego państwa deklarującego więź ze swoimi obywatelami. Nie bez przyczyny preambuła ustawy o repatriacji jest tak podniosła.
- W poczuciu głębokiej więzi z Polakami – potomkami dawnej Rzeczypospolitej, ofiarami komunistycznego terroru, przemocą zmuszonymi do opuszczenia ziemi przodków, osiedlonymi wbrew własnej woli na najtrudniejszych do zamieszkania obszarach byłego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich; pozbawionymi możliwości powrotu do Polski, prześladowanymi z powodu swojego pochodzenia oraz przywiązania do wiary, tradycji i umiłowania wolności, skazanymi na pracę w nieludzkich warunkach, głód, choroby i częstokroć na fizyczne wyniszczenie; którzy, mimo wszelkich przeciwności, nigdy nie wyrzekli się Polski, jej tradycji i kultury, a miłość i przywiązanie do Ojczyzny przekazali swoim potomkom – pragnąc zadośćuczynić za doznawane przez zesłańców krzywdy, uznając, że powinnością Państwa Polskiego jest umożliwienie repatriacji rodakom, którzy pozostali na Wschodzie.
W ostatnich latach do Polski organizowany jest powrót 500 – 800 rodaków. To niewiele, choć znacznie więcej niż jeszcze 10 lat temu. Niemcy, prowadząc akcję repatriacji swoich rodaków do kraju, organizowali powrót nawet 100 tys. rocznie.

Długa droga do domu
Długa droga do domu
Długa droga do domu
Długa droga do domu

Komentarze (4)

Powodzenia na nowej drodze życia!

Super sprawa ale Wody Polskie muszą odpowiedzieć na pytanie czemu rejony ulicy Kilińskiego i Osiedla Robotniczego zostały zaakceptowane pod budownictwo deweloperskie mimo iż według prawa od 2018 roku nie powinno się wydawać decyzji pozytywnych na terenach gdzie ryzyko powodzi leży pomiędzy 1% i 10% ? Następna sprawa to zmiana w listopadzie 2020 roku przez radę miasta Jeleniej Góry zgody na zabudowanie tych terenów w 75% a nie 50% które było ustanowione prawnie w poprzednim planie zagospodarowania tych terenów. Na wypadek powodzi 50% zabudowy a 75% stanowi ogromną różnice i moc i wysokość fali powodziowej wzrasta proporcjonalnie do procentu zabudowy terenu ponieważ woda potrzebuje płaski teren i wolną przestrzeń do rozlania. Budynki betonowe spowodują podniesienie poziomu wód i tym samym zniszczenia będą większe. Czemu na Osiedlu Robotniczym 22 Wody Polskie wydały pozytywną zgodę na budowę budynku wielorodzinnego bez sprawdzenia oddziaływania tego budynku na wody gruntowe? I na to że budynek ten zablokuje wody powodziowe przed odpływem z tego terenu . Deweloper dostał zgodę od Wód Polskich na odprowadzenie wody deszczowej do gruntów dookoła budynku mimo że teren ulicy Osiedle Robotnicze ma nową instalację przeciwdeszczową która została wybudowana po to aby wody deszczowe były odprowadzane z tych terenów w cywilizowany sposób. Na dzień dzisiejszy taka zgoda doprowadzi do zalania piwnic okolicznych domów, zagrzybienia i zamoknięcia terenu który może doprowadzić do topnięcia budynków i naruszenia konstrukcji. Od 2018 roku nie można budować na terenach zalewowych.

W PO, można...

Cześć panowie, mam na imie Monika :). Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowanych panów zapraszam do kontaktu najlepiej na moim profilu gdzie zobaczysz moje prywatne zdjęcia :) panieonline.pl/monika30

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.