Dni Olimpijczyka w Karpaczu

Dni Olimpijczyka w Karpaczu

I sympatycznie, i uroczyście odchodzono w miniony piątek Dni Olimpijczyka 2019. W tym roku były one szczególne, gdyż mija właśnie 100 lat polskiego olimpizmu. Gospodarzem uroczystości było Muzeum Sportu i Turystyki w Karpaczu, które chlubi się systematycznie powiększaną kolekcją olimpijskich medali, pamiątek, a nawet maskotek olimpijskich. 

Na karpackim spotkaniu pojawili się olimpijczycy z przed lat na czele z Renatą Mauer-Różańską uczestniczką 4 olimpiad na których zdobyła w strzelectwie dwa medale złote i jeden brązowy. Przybyli także wioślarska Aleksandra Kaczyńska-Błoch, kolarz Jan Brzeźny, biegacz Jan Cych, saneczkarz Andrzej Kozik i bobsleista Tomasz Żyła. Obok dawnych mistrzów doskonale zaprezentowała się olimpijska młodzież wychowankowie klubu Śnieżka Karpacz saneczkarze i bobsleiści: Wojciech Chmielewski, Jakub Kowalewski, Mateusz Luty i Mateusz Sochowicz.
Tłem spotkania była ciekawa wystawa zatytułowana „XXIII Zimowe Igrzyska Olimpijskie w PyeongChang 2018”. W karpackim muzeum można ją oglądać jeszcze przez cały miesiąc. Wrażeniami z koreańskiej olimpiada podzielił się Mateusz Luty, który na ostatniej zimowej olimpiadzie startował w dwójce i czwórce bobslejowej w obu przypadkach dzierżąc bobslejową kierownicę. Warto wyjaśnić, że Mateusz Luty jest trzecim pokoleniem olimpijskim. Jego dziadek Andrzej Żyła w saneczkach reprezentował Polskę na olimpiadzie w Innsbrucku, a ojciec Tomasz Żyła jako bobsleista w Nagano i Salt Lake City.
W trakcie tegorocznego Dnia Olimpijczyka karpackie muzeum wzbogaciło się o wartościowy eksponat – pochodnię olimpijską. Z pomocą takich pochodni przenoszony jest ogień z Grecji do miasta gospodarza kolejnych mistrzostw. O ten eksponat muzeum wzbogaciło się dzięki finansowemu wsparciu firmy Gambit Lubawka, której prezesem jest Józef Piotrowski. 

01.JPG
02.JPG
03.JPG
04.JPG
05.JPG
06.JPG
07.JPG
08.JPG
09.JPG
10.JPG
11.JPG
12.JPG

Komentarze (5)

Nie zaprosili Grzesia? On zna się na wszystkim i wszystko wie najlepiej!

Przykro tylko że na taką uroczystość zaprasza się tylko wybrane osoby!!!!

Wstęp jest zawsze wolny. Informacja na stronie miasta i muzeum. Warto się interesować na codzień a nie od święta.

W Nagano miał być pilotem Norbert Foltin ale szybko zmieniono na Tomasza Żyłe ,i to jest przykro że pamięta się tylko o wybrańcach!!!!A za je wkład w bobsleje uważam że też się powinien znaleźć w tym szanownym gronie!!!!

Litości. Jakby to miało jakieś znaczenie. Jeden bob świata nie zwojuje.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.