Duże kłopoty za płonące śmietniki

Duże kłopoty za płonące śmietniki

25-latek mógł już dawno zapomnieć, co nawyrabiał w nocy z 3 na 4 listopada minionego roku. O bezsensownym wyczynie przypomnieli mu policjanci, którzy zapukali do jego drzwi. Teraz sprawcy podpalenia pojemników na śmieci w centrum miasta grozi do 5 lat więzienia.

Młody mężczyzna dał upust pustej, trudno wytłumaczalnej chęci zrobienia szkody, która jemu samemu nie przyniosła żadnej korzyści. Podpalił dwa pojemniki na śmieci należące do firmy komunalnej, powodując straty w wysokości 1100 zł. Sprawa trafiła na policję, a ta poddała analizie obrazy z kamer monitoringu obejmujących swym zasięgiem liczne punkty w centrum miasta. Wytypowano podejrzanego, a zatrzymany przyznał się do przestępstwa. Nie potrafił podać motywów swojego zachowania. Wskazywał, że pozostawał pod wpływem alkoholu. Sąd za uszkodzenie mienia może wymierzyć mu karę pozbawienia wolności do 5 lat.
 

Komentarze (5)

dwa śmietniki? chyba kontenery..

Dlaczego ma siedzieć ? Zawiasy ,elektroniczny dozór, zapłacić i rok prac społecznych .
Tak jak w Australii.

Nie piszcie ile mu grozi. Osobiście chciałbym przeczytać ile dostał. Bo być może sędzia pogrozi mu palcem i powie idź i nie grzesz więcej

Zapukali i otworzył.
Ciekawość to pierwszy krok do piekła.....

lokalny k****n

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.