Fabryka z rąk do rąk

Fabryka z rąk do rąk

Ponad setka firm i kilkadziesiąt osób fizycznych jest na liście wierzycieli spółki Cyperus - byłego właściciela fabryki papieru w Jeleniej Górze, której prezesem i prokurentem był Marian K. W tym tygodniu rozpocznie się proces mężczyzny, któremu prokuratura zarzuca wyrządzenie spółce znacznej szkody majątkowej.

Do dziś wielu byłych pracowników nieczynnej papierni nie dostało całości wynagrodzenia za pracę, a dostawcy mediów i wykonawcy usług zapłaty za nie. Mimo wyroków i tytułów egzekucyjnych działania komornicze nie przyniosły żadnych rezultatów, bo oskarżony zdążył sprzedać majątek innej swojej spółce. Materiał dotyczący uporczywego naruszania praw pracowniczych prokuratura wyłączyła do osobnego postępowania.

Historia działalności spółki Cyperus i jej interesów w byłej papierni przy ulicy Wiejskiej w Jeleniej Górze sięga roku 1997. Jedenaście lat temu spółka Mariana K. kupiła od syndyka upadłą fabrykę papieru za nieco ponad pół miliona złotych. Inwestor zobowiązał się do utrzymania profilu produkcji i zainwestowania w zakład 200 tysięcy złotych.

Firma produkowała papier i tekturę, zatrudniała ludzi. W tym czasie, w ciągu kolejnych trzech lat jedyny udziałowiec - Marian K., dokonywał rozmaitych formalnych zmian, m.in. sprzedał udziały, potem zrezygnował z prezesury i został prokurentem spółki. W 2000 roku doszło do kolejnej zmiany własnościowej w spółce - właścicielem wszystkich udziałów o wartości ponad 1,3 mln złotych został Zbigniew P. Według umowy, nowy nabywca mógł je odsprzedać tylko Marianowi K. Po kilku miesiącach Marian K. znowu zostaje prezesem spółki Cyperus.

Cały artykuł w najnowszych „Nowinach Jeleniogórskich” nr 45/2008

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.