Grzybiarze gubią się w lesie

Grzybiarze gubią się w lesie

Policjanci i strażacy dwukrotnie byli angażowani do pomocy grzybiarzom w powiecie bolesławieckim. Ci nie mogli znaleźć drogi powrotnej. Apelujemy o rozsądek. Nie znasz lasu, nie zapuszczaj się zbyt daleko!

We wtorek przed zmrokiem funkcjonariusze prowadzili poszukiwania trzech osób, które weszły do lasów na terenie powiatu bolesławieckiego i nie były w stanie samodzielnie wyjść. Przed godz. 17.00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu otrzymał zgłoszenia w tej sprawie.
Pierwszy telefon był od dwóch mieszkańców Wałbrzycha, którzy zgubili się w lesie w okolicach Przejęsławia. Dyżurny polecił 45 i 44-latkowi aby odnaleźli najbliższą drogę pożarową i na podstawie podanego numeru ustalono lokalizuję mężczyzn. Wspólne działania policji i straży pożarnej zakończyły się szczęśliwym wyjściem z lasu grzybiarzy.
Kolejne zgłoszenie było od 81-letniej kobiety, która o godz. 9.00 weszła do lasu na terenie gminy Osiecznica i przed godz. 17.00 zadzwoniła na numer alarmowy 997 ponieważ nie wiedziała, w którą iść stronę. Policjanci ruchu drogowego będąc cały czas w kontakcie telefonicznym z 81-latką jeździli po lesie na sygnałach. Kiedy kobieta usłyszała syrenę radiowozu mundurowi byli już w stanie odnaleźć seniorkę. Kobieta cała i zdrowa wróciła do domu.
 

Komentarze (10)

Babcia - ok.Stary człowiek, demencja. Ale tamci dwaj? Teraz prawie każdy ma smartfon. Ciężko włączyć GPS w urządzeniu i najzwyklejsze mapy google, żeby zorientować się gdzie jest... Chyba, że panowie rozpili jakiegoś literka i im busole powariowały xD

Nie każdy ma smartfon, a nawet jeśli to nie każdy potrafi korzystać z jego wszystkich funkcji.

Prawie każdy ma wypasionego smartphone no i co z tego jak nie potrafi z niego korzystać. Dobrze ,ze chociaż telefonować się "naumiał'

A może 10-kilometrowa smycz, z jednej strony przywiązana do drzewa przy głównej drodze z informacją: Jestem w lesie na grzybach. Podpis i nr telefonu. Z drugiej strony przywiązana do pasa grzybiarza.

Mapa, kompas i umiejętność posługiwania się tymi rzeczami. GPS to gadżet, który nie zawsze działa. Tak samo jak głowa u co niektórych, skoro muszą policję wzywać do lasu.

Ja jak chodziłam z mężem na grzyby to kupiliśmy sobie gwizdki i jak się zgubiliśmy to były przydatne.Sama nigdy
bym nie poszła jak ta Pani na grzyby.Ko**** zbierać,robić przy nich i jeść.Zachodniopomorzanka

Smartfon dobry pomysł. Jadę w niedzielę. Nie chcę tych debilnych marszy oglądać.

Sam byś na to nie wpadł, co nie?

brawo dla Policjantów...

Marsz na grzyby !

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.