Jubileusz Karkonoskiego Parku Narodowego

Jubileusz Karkonoskiego Parku Narodowego

Dla człowieka to całe życie, ale przyrody – ledwie chwila. Karkonoski Park Narodowy obchodził w środę (16 stycznia) 60. urodziny.
– Przez ten czas wiele się zmieniło – podkreślał dyrektor parku Andrzej Raj. 

– Dla takiej instytucji jest to bardzo ważny i znaczący okres – powiedział o 60-leciu Andrzej Raj. – Z epoki dyrektyw i nakazów przeszliśmy do epoki dialogu ze społeczeństwem, ze środowiskiem turystycznym. To wymagało zmiany mentalności. Druga rzecz, to nowoczesne postrzeganie kwestii ochrony przyrody. Podchodzimy do tematu holistycznie, obejmując działaniami cały obszar a nie poszczególne jego elementy. Jeżeli stworzymy warunki do ochrony przyrody, to poszczególne gatunki same tam wracają, nie musimy reintrodukować.
Główni twórcy parku to Adam Wodziczko, Zygmunt Czubiński, Stefan Macko – profesorowie, którzy zaraz po wojnie przyjechali w Karkonosze i mieli za zadanie tworzyć na tym terenie sieć rezerwatów przyrody. – Szybko doszli do wniosku, że nie ma sensu tworzyć kolejnych rezerwatów, gdyż cały ten obszar jest unikatowy – przypomniał Andrzej Raj. – W 1948 roku złożyli wniosek do Państwowej Rady Ochrony Przyrody o podjęcie uchwały w sprawie utworzenia parku narodowego w Karkonoszach. Rada taką uchwałę podjęła i rozpoczęły się prace nad utworzeniem parku, wytyczeniem jego granic itd.
– Karkonoski Park Narodowy został ustanowiony nie tylko dlatego, że prezentował sobą wyjątkowo atrakcyjny i unikatowy w skali Sudetów krajobraz – dodał profesor Piotr Migoń z Uniwersytetu Wrocławskiego, geomorfolog, przewodniczący rady naukowej Karkonoskiego Parku Narodowego. – Istniały ku temu bardzo solidne podstawy naukowe. To unikatowa flora, fauna, szczególne prawidłowości rozmieszczenia zbiorowisk roślinnych czy nie występujące nigdzie indziej, szczególne rzeźby terenu.
A. Raj przypomniał, że park narodowy powstał w zupełnie innej sytuacji politycznej i gospodarczej naszego kraju i regionu. Przechodził transformację na przełomie lat 80-tych i 90-tych ubiegłego wieku. Był doświadczony kataklizmami, choćby klęską ekologiczną z lat 70-tych i 80-tych. – Dzisiaj jest to prężnie działająca instytucja w aspekcie przyrodniczym, ale też społecznym i gospodarczym – podkreślił dyrektor, który w parku pracuje od 32 lat, czyli ponad połowę okresu jego istnienia.
KPN ma stabilny budżet, zatrudnia ponad 70 osób, ale tworzy też miejsca pracy dla kolejnych 250 osób. Są one zatrudnione w różnych podmiotach, które współpracują z parkiem.
– Jesteśmy też jedną z największych jednostek w regionie w zakresie usług turystycznych – podkreśla dyrektor. – Proszę mi pokazać inną jednostkę, która rocznie przyjmuje 2,5 miliona turystów. Rocznie na utrzymanie infrastruktury turystycznej wydajemy od 3,5 do 5 milionów złotych. Włączyliśmy się też bardzo mocno w proces edukacji ekologicznej. Mamy dwa ośrodki edukacyjne, budujemy trzeci. W obszarze edukacji ekologicznej zatrudniamy pracowników, którzy oprócz wykształcenia przyrodniczego mają też przygotowanie pedagogiczne, ciągle się dokształcają.
Działania władz parku często stoją w sprzeczności z oczekiwaniami gestorów bazy turystycznej czy miejscowych samorządowców, którzy dążą do rozwoju turystycznego regionu. Pojawia się odwieczne pytanie: budować wyciągi, trasy narciarskie, atrakcje turystyczne, czy chronić ten obszar? – Musimy ciągle pracować nad kompromisem, aby nie zjeść tego przysłowiowego ciastka, które przecież chcemy mieć – mówi A. Raj. – To są bardzo trudne dyskusje, bo park przecież powstał w celu ochrony przyrody. Nigdy nie możemy się cofnąć, i nie możemy też odejść od stołu. Historia pokazuje, że te kompromisy udaje się uzyskiwać. Wiele trudnych momentów z życia parku zostało pozytywnie rozwiązanych dla dobra przyrody i społeczeństwa.
– Nie możemy narzekać na współpracę, gdyż ona przebiega dobrze. Mamy partnera pragmatycznego, ale takiego z którym da się współpracować – mówi z kolei Radosław Jęcek, burmistrz Karpacza. Ale z pojawiającą się wśród pracowników naukowych KPN-u tezą, że możliwości wykorzystania turystycznego tego obszaru już się skończyły, się nie zgadza.
– Proszę zauważyć, że nasze gminy żyją z turystów i będą chciały ten potencjał wykorzystać – powiedział. Myślę, że może dałoby się przenieść ruch turystów z grzbietowej części Karkonoszy nieco niżej, by ci turyści mieli co robić, i gdzie się przemieszczać.
– Nie zgadzam się z opinią, że najlepiej, gdyby parku nie było – powiedział burmistrz Szklarskiej Poręby Mirosław Graf. – Ta strzeżona przez park enklawa, jest atrakcją naszego regionu i przyciąga turystów. Ja uważam, że to jest walor. A w kwestii rozwoju musimy ciągle szukać kompromisów.

60latKPN (1).JPG
60latKPN (2).JPG
60latKPN (3).JPG
60latKPN (4).JPG
60latKPN (5).JPG
60latKPN (6).JPG
60latKPN (7).JPG
60latKPN (8).JPG
60latKPN (9).JPG
60latKPN (10).JPG
60latKPN (11).JPG
60latKPN (12).JPG
60latKPN (13).JPG
60latKPN (14).JPG
60latKPN (15).JPG
60latKPN (16).JPG
60latKPN (17).JPG
60latKPN (18).JPG
60latKPN (20).JPG
60latKPN (21).JPG

Komentarze (7)

Czy KPN przestał dokarmiać jelenie i muflony ,aby mieć forse na torty?Jelenie niszczą świerki ,czyli spełniają wolę byłego szefa pana dyrektoraa?Jelenie na drogach szukają soli.

Czy KPN przestał dokarmiać jelenie i muflony ,aby mieć forse na torty?Jelenie niszczą świerki ,czyli spełniają wolę byłego szefa pana dyrektoraa?Jelenie na drogach szukają soli.

Czesiekk, brzuch ci wylazl :)

Ładne skarpetki!

To budżetówka?

Czy KPN przestał dokarmiać jelenie i muflony ,aby mieć forse na torty?Jelenie niszczą świerki ,czyli spełniają wolę byłego szefa pana dyrektoraa?Jelenie na drogach szukają soli.

Obudź się, śpisz z ryjem na klawiaturze i ci się wysyła co chwilę!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.