Kontrowersje wokół przyszłego partnera Jeleniej Góry

W Tarnopolu z okazji święta UPA wisiały flagi banderowców. Zdjęcie z facebooka.

– Jelenia Góra chce nawiązać współpracę z ukraińskim miastem, które hołubi banderowców – alarmują członkowie związku kresowian, działającego w naszym mieście. – Tam żyje wielu Polaków, władze i inni mieszkańcy są do nas przyjaźnie nastawieni – uważa radny Wojciech Chadży, zwolennik podjęcia takiej współpracy.

W minioną sobotę (14 października) Ukraina obchodziła rocznicę 75-lecia powstania Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). – Główna aleja w Tarnopolu, z którym Jelenia Góra zamierza współpracować, jest „ukwiecona” flagami banderowskimi, czarno-czerwonymi – mówi Mariusz Gierus, sekretarz koła związku kresowian w Jeleniej Górze. Na dowód przesłał nam zdjęcia z ukraińskiego święta w Tarnopolu, które krążą w internecie. – Dla mnie jest to jednoznaczne, że oni odwołują się do wartości banderowskich. Przypominają mi się obrazki z czasów Hitlera, kiedy w miastach wisiały faszystowskie symbole – dodaje.

Dodaje, że w Tarnopolu jest pomnik Stepana Bandery a także Jarosława Stećki. Obaj byli przywódcami Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów.
– Nie mam nic przeciwko temu, że wielu Ukraińców przyjeżdża do Jeleniej Góry. Ale jeśli im wpajana jest ta nacjonalistyczna ideologia, to trochę mnie to przeraża – dodaje M. Gierus.
Miasto Jelenia Góra chce podjąć uchwałę o współpracy z Tarnopolem. Dzisiaj (poniedziałek, 16 października) projekt ma być opiniowany przez komisję statutowo-organizacyjną rady miejskiej. Przewodniczącym komisji jest radny Wojciech Chadży, właściciel firmy transportowej. Prowadzi ona linię autobusową, łączącą nasz region z Tarnopolem. Tymczasem artykuł 25a Ustawy o samorządzie gminnym mówi, że „radny nie może brać udziału w głosowaniu w radzie ani w komisji, jeżeli dotyczy ono jego interesu prawnego”. Zdaniem M. Gierusa, W. Chadży powinien wyłączyć się z głosowania w tej sprawie.
– Nie mam żadnych związków biznesowych z tym miastem – zaznacza Wojciech Chadży. – Linia prowadzi z Lubomierza do Trembowli (30 km za Tarnopolem). Mój autobus przejeżdża przez Tarnopol, tak jak przejeżdża przez Wrocław, Kraków, Opole czy Katowice. Owszem, zawiązaliśmy jakieś przyjaźnie, choćby podczas wizyt naszego Rotary Clubu w Tarnopolu. Ale podkreślam, że nie mam z tego ani złotówki.
– Tarnopol ma podpisane partnerstwo z wieloma miastami w Polsce, na przykład z Elblągiem współpracuje od 25 lat – argumentuje Wojciech Chadży. – Do nawiązania współpracy zachęcał nas konsul generalny Łucka na Wołyniu.
Dodał, że w dużej mierze jest to partnerstwo sentymentalne, w Jeleniej Górze jest wielu potomków byłych mieszkańców Tarnopola i okolic. – Mer Tarnopola też dąży do takiej współpracy. To duże miasto, liczące 250 tysięcy mieszkańców, dynamicznie rozwijające się. Owszem, jest tam pomnik Bandery, ale jest jednym z całej masy pomników – dodaje W. Chadży. – Tak naprawdę stosunki partnerskie są nawiązane już od dawna, biznesowe i kulturalne. Oba uniwersytety już ze sobą współpracują.
Dodał, że nie odczuwa się nacjonalistycznych nastrojów. Był tam kilka razy i za każdym mieszkańcy i władze byli przyjaźnie nastawieni. – Bardzo wielu mieszkańców ma korzenie polskie, wielu ma kartę Polaka, umożliwiającą im do przyjazdu do Polski i otwarcie tutaj np. firmy – mówi. – Tarnopol jest młodym miastem, około 40 tysięcy mieszkańców to studenci. Z tego jakieś 10 procent to Polacy. Podczas naszych wizyt grupy młodzieży na ulicach śpiewały polskie piosenki. Aby mówić o nastrojach tam panujących najlepiej byłoby tam pojechać.
Proponowana umowa o współpracy zawiera kilka ogólnych zapisów, m.in. wzajemne poznawanie historii, kultury i obyczajów obu miast, budowę wzajemnego zrozumienia, zachęcenie mieszkańców i instytucji do zawierania porozumień partnerskich dotyczących konkretnych projektów w zakresie kultury, oświaty, sportu, turystyki, spraw socjalnych, gospodarczych i administracyjnych czy tworzenie warunków sprzyjających nawiązaniu współpracy gospodarczej.
Komisja statutowa ma wyrazić swoją opinię na ten temat w poniedziałek. Najważniejsza decyzja jednak zapadnie we wtorek: rada miejska na sesji ma zdecydować, czy przyjąć uchwałę umożliwiającą nawiązanie współpracy, czy nie.

 

AKTUALIZACJA - 17 X

Na sesji rady miejskiej radni zdjęli z orządku obrad punkt o zawiązaniu współpracy. Szczegóły pod linkiem poniżej.
 

Komentarze (22)

Przez ponad 10 lat do Domu Harcerza przy ulicy Wiejskiej w Jeleniej Górze przyjeżdżali młodzi Ukraińcy. Z Berdyczowa, Żytomierza, Charkowa, Doniecka, Ługańska, Tarnopola... Było ich w sumie ponad 500 osób. Normalne dzieci i młodzież ciekawe świata. Wielu z nich pochodzenia polskiego i nie było wśród nich widać jakichś animozji związanych z pochodzeniem. Byli otwarci i chętni wiedzy o nas, o naszym kraju. Wielu z nich potem pokończyło studia w Polsce, zostało u nas na stałe. We Wrocławiu, Krakowie, Lublinie. Są też w Jeleniej Górze. O tym co było kiedyś trzeba pamiętać, ale nie jątrzyć czy podsycać, czy też uogólniać na wszystkich. Ciekawe jak ci co mienią się dziećmi Jana Pawła II będą się jutro na sesji zachowywać, czy będą znać i pamiętać Jego słowa które padły w czasie pielgrzymki na Ukrainę. Ciekaw jestem zachowania zwłaszcza jednego radnego podobno kochającego ludzi, ale który często przy trudnych głosowaniach ma nagle coś pilnego na zewnątrz!?! Jak jutro się zachowa?

W bezinteresowność nie wierzę, jaki więc interes w partnerstwie mają zainteresowani i czy jest on zbieżny z interesem mieszkańców miasta? No Panie Kazimierzu - proszę z łaski swojej wytłumaczyć jakie korzyści przysienie to partnerstwo jeleniogórskiemu wyborcy? Pytanie drugie: Dlaczego tego typu inicjatywy podejmują działacze organizacji o znikomym poparciu społecznym?

Znowu Gierus...Pomnik nie wypalił, to walczymy z flagami... Pojedź tam chłopie i im to powiedz prosto w twarz.

Widać,że jesteś wyznawcą Bandery, albo jednokomórkowcem.

Problem jest szerszy i nie dotyczy tylko miasta partnerskiego - Polska bezmyślnie i bezkrytycznie wspiera Ukrainę, pomimo że Ukraińcy od dawna wyznają zasadę "dwóch wrogów" - Rosji i Polski; w zależności od koniunktury podlizują się do jednych i walczą z drugimi (teraz walczą ze swoją ludnością rosyjskojęzyczną, która woli Rosję od oligarchy Poroszenki ;). Obecnie ich wrogiem nr 1 jest Rosja, ale nie bądźmy naiwni, że to nasi przyjaciele. Duch Bandery ma się w tym narodzie całkiem dobrze.
A do p. Kazimierzp - czy gdyby w Niemczech kilkadziesiąt lat po wojnie nazwy głównych ulic w miastach zaczęto zmieniać na im. Adolfa Hitlera też uważałby to pan za normalne i wzywał do przyjacielskich relacji? Skoro jakiś naród czci i stawia pomniki mordercom Polaków, to chyba normalne że się takie państwo olewa i traktuje podejrzliwie. Można z nimi ew. handlować, ale bez przesady z tą uprzejmością i "partnerskością". Na marginesie, pomysł Gierusa z pomnikiem był totalną porażką estetyczną, ale tu akurat ma rację.

Zawiła przyjął metodę niczym Merkel. W Niemczech brakuje siły roboczej i zaczęto sprowadzać muzułmanów. U nas miasto się wyludnia i zaczęto sprowadzać Ukraińców. Obie decyzje będą opłakane w skutkach. W JG już dziś Ukraińcy stanowią prawie 10% mieszkańców. Przecież to jest ogromna grupa. Polskie mniejszości na Ukrainie chyba nigdzie nie dochodzą aż do takiej liczby.

To zabawne jak naród polski wszędzie węszy wrogów do których należy pałać katolicką nienawiścią. Niemców należy nienawidzić bo nas najechali. Rosjan tak samo i jeszcze komunę wprowadzili. Ukraińców za banderowców. Szwedów też za najazd i jeszcze święte obrazki pokradli. Żydów za to, że to Żydzi i są sprytniejsi od Polaków. Turków czy kogokolwiek z bliskiego wschodu również, bo to wszyscy terroryści. Anglików i Francuzów bo nam nie pomogli kiedyś. W ogóle całej Unii bo to sami "lewacy" (takie modne słowo ostatnio).
Cały świat się uwziął na tę biedą Polskę - kraj dostatni i mlekiem i miodem płynący, okradany przez wszystkich od wieków a mimo to dalej posiadający tyle dóbr że wciąż wszyscy chcą ją okradać.
Ze wszystkich dziejów Polski jednak, narodem który najbardziej ją okradł i okrada dalej, są sami Polacy. Na każdym kroku, na każdym szczeblu życia. Od pracowników małych firm "wynoszacych na lewo", przez urzędników "zalatwiajacych" sprawy pod stołem, po rząd tworzący sobie różne okazje do wyprowadzania środków na prywatne potrzeby. Ale łatwiej jest zwalać winę na "tych z zewnątrz" niż wziąć się za siebie.
Mam kontakt ze zwykłymi "szarymi" ludźmi, z Niemiec, Rosji i Ukrainy. I mają oni serdecznie gdzieś animozje, konflikty, stare dzieje, bandery i cała resztę. Chcą po prostu spokojnie żyć. Owszem, są grupki żyjące tylko zawiścią czy wypaczonymi ideologiami, tak jak i u nas. Tworzą one atmosferę strachu i zagrożenia, a to bardzo nośny i medialny temat. Także użyteczny dla niektórych partii rządzących (Rosja, Polska) . Ale procentowo - jest to ułamek całych narodów.
Najważniejsze to nie dać się zwariować że każdy tylko czyha na nasze dobro. Z przeszłości wyciągnąć naukę - ale nie żyć nią na co dzień.

Mieszkasz sobie w domku, otoczony z każdej strony sąsiadami w wielopokoleniowych rodzinach. Ojciec jednego sąsiada wyniósł Ci ziemniaki z piwnicy, dziadek drugiego sąsiada ukradł samochód z garażu. Matka trzeciego sąsiada zabiła Ci brata. Czy synów tych sąsiadów będziesz darzył pełnym zaufaniem, umawiał się z nimi we własnym domu na piwo i pozwalał im chodzić po swoich pokojach? Czy rodzinę czwartego sąsiada, który nic Ci nie ukradł, będziesz traktował inaczej, niż resztę? Czy może będziesz czekał aż w jego rodzinie też się obudzą jakieś bandyckie cechy, skoro 3 z 4 sąsiadów Cię już skrzywdziło? Tak działa psychologia normalnego człowieka, który ma pojęcie o polskiej historii, o tym jak łatwo z przyjaciela stać się wrogiem i jak wątłe są tzw. sojusze. Bardzo trudno jest zaufać czwartemu sąsiadowi, gdy trzech pozostałych wyrządziło Ci krzywdę.

Czy idąc Twoim tokiem rozumowania - powinienem wobec tego 50 czy 100 lat później otoczyć swój dom palisadą, zasiekami i najlepiej nie wychodzić z niego ani nikogo nie wpuszczać bo wokół sami wrogowie? Nawet jak dach mamy dziurawy, ściany się sypią, i brak ogrzewania i nie potrafimy (lub nie chcemy) naprawić wszystkiego sami albo materiały do naprawy mają sąsiedzi?
Druga sprawa - czy jest winą Ukraińców że chcą przyjechać do nas do pracy na dużo lepszych warunkach niż u siebie? Albo fakt że z roku na rok Jelenia Góra się wyludnia i brak siły roboczej?

Niekoniecznie trzeba iść moim tokiem. Idąc tokiem rozumowania Angeli Merkel można na przykład zdemontować wszystkie zamki w domu, pootwierać szeroko okna i napisać na ogrodzeniu "serdecznie zapraszamy wszystkich gości z zakładu karnego". Przecież nie wszyscy więźniowie z zakładu są winni. Tak też można. A i papież się ucieszy, bo to przecież miłość do bliźnich.

po co jeleniej g. banderowcy - już się ukry panoszą po jeleniej i tłuką z polakami były chyba 2 incydenty plus to co było w drexie żę ukry podźgały się nawzajem nożami - czy rządzącym tylko o to chodzi aby wysiedlić całkiem polaków z Polski - Od 70lat polską nie rządzą Polacy tylko polsko języczne rządy a ludzie w tych rządach mają polskobrzmiące nazwiska im nie zależy jakim plebsem będą rządzić ważne żeby być przy korycie - CIEKAWE KIEDY POLSKA TAK NAPRAWDĘ ODZYSKA PRAWDZIWĄ NIEPODLEGŁOŚĆ I WOLNOŚĆ..
No ciekawe też kiedy wyjadą stąd okupanci z ameryki co w rejonach olsztyna rabują w biały dzień zasoby polski znajdujące się pod ziemią na której stacjonują - żaden polityk z PO,PiS,Nowoczesna,Kukiz,Psl,SLD nie wspomni - widać jak im zależy na Polsce..

Największym wrogiem dla Polaka jest Polak,dzisiaj to szczególnie widać.

Czy ktoś w Urzędzie Miasta racionalnie analizuje takie pomysły ,mamy już nikomu nie potrzebną wspołprace z miastem Taylor w Teksasie,Teqila w Meksyku .Jesli sie dobrze orientuje miasto współpracuje juz z jakimś miastem na Ukrainie po co nam kolejny strup na d skoro z tej wspólpracy nic pewnie nie wyniknie.Nawiązujmy kontakty z miastami w UE może bedzie można przygotować jakieś wspólne projekty.

Współpraca z Tequilą może być bardzo przyjemna.

Wymieniłeś 2 miasta poza unią, a o 8 miastach partnerskich JG, które należą do unii już zapomniałeś. Dobre.

Widać że nie masz bladego pojęcia o tym co się dzieje w mieście. Ale nie dziwie się skoro pewnie żyjesz z wiedzy na portalach informacyjnych, które przedstawiają informacje po swojemu. Dla twojej wiadomości miasto nie musi być w UE aby robić z nim projekt. Na UE świat się nie kończy.

Kłamiesz. Tylko z miastami z UE można robić projekty i to tylko z takimi, z którymi się graniczy od co najmniej 1945 roku!

No przecież miasta partnerskie zawsze odwiedza jeleniogórska delegacja. Fajne takie wycieczki pod szczytnymi hasłami...

A po co to ?

W 43 roku zamordowali mi pradziadka. Dziękuję bardzo.

Chyba już z jednym miastem na Ukrainie mamy umowę partnerską , albo mieliśmy.Czy to miasto jest jeszcze w Ukrainie ?

ciekawa dyskusija w jedyn bok.tak jak by bylo wieselia poliaka bez poliaka.tilko my sie cos nie podoba teraz nie dzieje. jest mozliwosc dlia dwostronnej dyskusii bo ze strony wyglionda ze tczas lecie a meszkancyz JG WRACAUT DO TYLU.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.