KPR Jelenia Góra: bojowe nastroje przed sezonem

KPR Jelenia Góra: bojowe nastroje przed sezonem

W najbliższą sobotę (9 września) szczypiornistki KPR-u Jelenia Góra rozpoczną nowy sezon w PGNiG Superlidze Kobiet. Grają na wyjeździe z KPR-em Kobierzyce. – To rywalki są faworytkami, ale powalczymy o zwycięstwo – zapowiada trener jeleniogórzanek Michał Pastuszko.

– Obie drużyny przystąpią do tego meczu mocno zmobilizowane, sądzę, że będzie to nerwowy mecz – wieszczy trener KPR-u Jelenia Góra. – Kobierzyce będą chciały się pokazać przed własną publicznością, my też chcemy coś sobie udowodnić, dlatego musimy podejść do niego z chłodną głową. To one są faworytkami i muszą wygrać. A my? My musimy walczyć. Co z tego wyniknie – zobaczymy.

Jeleniogórzanki po obiecujących wynikach osiągniętych w sparingach i turniejach towarzyskich, zaliczyły wpadkę. Przegrały w ubiegłym tygodniu z Metraco Zagłębiem Lubin 18:36. O wyniku zadecydowała fatalna druga połowa w wykonaniu podopiecznych M. Pastuszki. W pierwszej było tylko 15:14 dla Zagłębia.
– Pierwsza połowa pewne rzeczy nam wyjaśniła. A o drugiej już zapomnieliśmy – mówi trener Pastuszko. – To było najsłabsze 30 minut w okresie przygotowawczym. Taki słaby moment też musi kiedyś przyjść. Może dobrze, że stało się to teraz. Trochę lodu na głowy się przyda. Wniosków i przemyśleń po tym meczu mamy bardzo dużo.
Trener zapowiada, że jego zespół w nadchodzącym sezonie będzie walczył o miejsce w pierwszej ósemce, które gwarantuje utrzymanie. – Musimy wziąć pod uwagę, że nastąpiła wymiana prawie połowy składu: jest nowa bramkarka, nowa kołowa, skrzydłowa – wymienia. – Są zawodniczki, które trenowały zupełnie innym systemem. Minie trochę czasu, zanim się przystosują. Poza tym, jesteśmy bardzo młodym zespołem, średnia wieku to 21 lat. Oprócz 3-4 dziewczyn z dużym doświadczeniem, jest wiele zawodniczek z dużymi możliwościami, ale bez doświadczenia.
A miejsce w pierwszej ósemce? – To jest marzenie i dziewczyn i moje. A marzenia są po to, żeby je spełniać – odpowiada Michał Pastuszko.
Rozgrywająca Aleksandra Tomczyk przyznaje, że nastroje w drużynie przed pierwszym meczem są bojowe.
– Chcemy udowodnić wszystkim, że ten spadek nie powinien mieć miejsca – mówi. – Ze sparingu na sparing prezentujemy się coraz lepiej. W spotkaniu z Zagłębiem niestety starczyło nam sił tylko na 30 minut. W drugiej połowie byliśmy inną drużyną, nie pokazałyśmy tzw. pazura i rywalki to wykorzystały.
– Do meczu z Kobierzycami podchodzimy, jak do każdego innego. Postaramy się wygrać – powiedziała Aleksandra Tomczyk.
Mecz w Kobierzycach odbędzie się w sobotę (9 września) o godz. 17. Przed własną publicznością jeleniogórzanki zagrają już w środę (13 września, o godz. 18.30). Rywalem będzie Piotrcovia Piotrków.
 

IMG_3766.JPG
IMG_3771.JPG
IMG_3777.JPG
IMG_3781.JPG

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.