Kryzys pomógł turystyce

Kryzys pomógł turystyce

Pełne szlaki, schroniska i hotele. Żadnego narzekania ze strony tych, którzy z turystów żyją. Dawno tak nie było. Przyczynił się do tego kryzys finansowy – dotknął kieszenie wielu Polaków, którzy w ramach oszczędności spędzili wakacje w kraju.

- Tłumy na górskich szlakach i chodnikach. Na ulicach Karpacza te tłumy niemal się wylewały – opowiada Olga Danko, która gości turystów w swoim domu i pokazuje im okolicę. - Z obłożenia jestem zadowolona. Nie zauważyłam kryzysu... Raczej nam pomógł. Słaba złotówka zniechęciła wielu rodaków do wyjazdów zagranicznych.

Z tą oceną zgadza się Grzegorz Sokoliński – biznesmen i przewodniczący Rady Miasta Szklarska Poręba. - Kryzys zatrzymał ludzi w kraju – mówi. - Ale pomogła też świetna pogoda. Nie zawiodła też promocja Szklarskiej Poręby. Przyczyniły się do tego badania preferencji turystów, na podstawie których określona została grupa docelowa. To do niej skierowana była promocja.

Rodzinne górskie wędrówki

Ci z naszych rozmówców, którzy przebywają dużo w górach, podkreślają potężną i stale rosnącą ilość ludzi wędrujących po szlakach. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że ten gatunek turysty jest na wymarciu.

- Wydaje mi się, że wpływ na to ma upowszechnianie zdrowego stylu życia – przypuszcza Ewa Kłopotowska, właścicielka schroniska Szrenica. - Media zachęcają do ruchu, gdyż oznacza on zdrowie. Ludzie zaczynają się więc ruszać, także w górach.

- W górach widać coraz więcej wycieczek rodzinnych – mówi Jacek Kieżuń z Grupy Karkonoskiej GOPR. - Zorganizowanych też jest zresztą sporo.

Cały artykuł w najnowszych "Nowinach Jeleniogórskich" nr 38/09.

Komentarze (2)

"biznesmen" i przewodniczący Rady Miasta Szklarska Poręba... ale mu przysłodzili...hahahaha

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.