Michałowice zagrożone patodeweloperką?

fot. mieszkaniec Michałowic

Deweloperzy szukają miejsc pod budowę apartamentowców już nie tylko w Karpaczu, czy Szklarskiej Porębie, ale w każdej atrakcyjnej, górskiej miejscowości. Nic więc dziwnego, że mieszkańcy podgórskich perełek, które jeszcze nie utraciły swojego charakteru, każde nietypowe działania traktują, jako zagrożenie. Tak też jest w Michałowicach, gdzie wycinka kilkudziesięciu drzew wzbudziła obawy mieszkańców, że to wstęp do takiej inwestycji.

- Od wieków ta piękna i niepowtarzalna miejscowość zachwyca przyrodą i wyjątkową aurą. Niestety w ostatnich czasach, dla wzbogacenia się kilku osób, podejmuje się próba zniszczenia tej wyjątkowej miejscowości. Kolejni deweloperzy próbują zniszczyć to miejsce. W związku z tym mieszkańcy i dziesiątki turystów zakochanych w Michałowicach podpisują petycję w ochronie tego wyjątkowego miejsca. Niestety podejmowane są nielegalne działania niszczące przyrodę. Przykładem są działania nowego właściciela pensjonatu Koziołki, który uzyskał zgodę na wycięcie 2 drzew, a wyciął około 40 pięknych starych drzew, aby zrobić miejsce pod domki dla turystów, bezpowrotnie niszcząc klimat i przyrodę w tym miejscu – alarmował redakcję pan Radek.
Obawy ma też zarząd osiedla Michałowice, który skierował do urzędu miasta petycję z podpisami mieszkańców, w której wyrażają zaniepokojenie, że „wprowadzenie na ten teren dzikiej, nieprzemyślanej, deweloperskiej aktywności bezpowrotnie sprowadzi Michałowice do kategorii masowej, sezonowej noclegowni, bez uroku i warunków, aby docenić pobyt w tym miejscu”. Piszą, że nie chcą u siebie domków pod wynajem, apartamentowców, ani hoteli.
Anita Zając szefująca zarządowi osiedla i stowarzyszeniu „Michałowice w Karkonoszach” przyznaje, że deweloperzy zaglądają do Michałowic szukając miejsc na budowę apartamentowców, wielkich pensjonatów i hoteli.
- Prowadzimy, w porozumieniu z burmistrzem, zbiórkę podpisów, żeby się przed takimi działaniami zabezpieczyć – mówi Anita Zając. – Chcemy, żeby gmina miała jasno przedstawione stanowisko mieszkańców, wobec deweloperskich, inwestycyjnych zamiarów. Póki co Michałowice są zabezpieczone, bo na takie inwestycje nie pozwala miejscowy plan zagospodarowania. Gdyby jednak komuś w urzędzie lub radzie przyszło do głowy proponować zmiany w planie pod takie inwestycje, niech wiedzą, że się na to kategorycznie nie zgadzamy.
Uspokaja też burmistrz Piechowic Jacek Kubielski, zapewniając, że Michałowice nie są inwestycyjnie zagrożone.
- Miejscowy plan dla Michałowic pochodzi z 2005 r. i nie dopuszcza intensywnej zabudowy. Także studium kierunków rozwoju przewidują dla Michałowic luźna zabudowę o niskiej intensywności. Gmina nie zamierza tych wytycznych zmieniać – informuje burmistrz.
Osobna kwestia to wycinka drzew, zdaniem mieszkańców nielegalna.
Nowy właściciel pensjonatu nie uprawiał samowolki. Miał prawo wyciąć 27 drzew, głównie świerki.
- W przypadku wycinek na siedlisku obowiązuje zgłoszenie i takie mamy teraz przepisy, że gmina nie może sprzeciwić się usunięciu drzew (o ile nie pomnikowymi). W tym jednak przypadku zachodziły rzeczywiste wskazania do wycinki – mówi burmistrz Kubielski.
Zwraca przy tym uwagę, że właściciel nie będzie mógł postawić domków na ogołoconym terenie, czego obawiają się mieszkańcy Michałowic. Taka „siedliskowa” wycinka” uniemożliwia jakiekolwiek działania inwestycyjne na terenie, gdzie ja przeprowadzono, a okres karencji wynosi pięć lat.
Więcej w najbliższym wydaniu tygodnika „Nowiny Jeleniogórskie”


 

Komentarze (34)

Przeca chcielita do UNII, chcielita mnieć zachód "U SIEBIE".
No to macie, prawo rynku, ziemia tania, siła robocza też zbyt jest... to idzie budowa.

Woldzwageny z Niemiec chceta z półmilionowym przebiegiem a Niemiec domu/ów sobie postawić nie może?

W jak ze odmiennym tonie redaktor pisał o dewloperce jaką jest tzw osiedle młynówka. Teren mógł być rekreacyjny jednak Luzniak jak i radą miasta woli w tym miejscu betonon.Redaktorze bądźmy konsekwentni .Różnica taka że w jg drzewa wycięto wczesniej

Kurczę chciałbym przeprosić za moje komentarze na tym portalu ponieważ czasem żona zapomni dać mi zieloną tabletkę.Biorę jeszcze żółtą i czerwoną ale wieczorem.

Z luźnych rozmów w Piechowicach dochodzą słuchy że na posadę burgemajstra szykuje się pewien lokalny pan milioner a może miliarder. Kapitał nie wybiera w co lokować. Mogą być akcje mogą być apartamenty.
Nadchodzi koniec sielskiej wioski.

Czasem i bolszewik nieg****o zagada. Jak się POlitycznie nie zacietrzewi....

Nie zagrożone patodeweloperką tylko skazane na patodeweloperkę. To jest nieuniknione w Michałowicach i we wszystkich innych górskich i podgórskich miejscowościach. Ludzie wszystko zabudują niszcząc każdy piękny naturalny krajobraz wieżami widokowymi, schroniskami, wyciągami, apartamentowcami, hotelami, domami jednorodzinnymi, drogami, torowiskami, ścieżkami rowerowymi, punktami wypoczynku, przystankami, stacjami, słupami energetycznymi, masztami telefonii komórkowej, wiatrakami, kanałami, zaporami, wałami, magazynami, parkingami itp. itd. Ludzie dążąc do bliskości z naturą i jej pięknem zniszczą tę naturę i jej piękno.

Mamy znaczny przerost populacji ludzkiej, tak właściwie wszędzie, więc trzeba jakoś "zagospodarować" (czytaj: ulokować z zyskiem) "zarobione" miliardy, by mieć jeszcze więcej, kosztem ogromu pozostałych "nieudolnych"... Na taki stan rzeczy, już sam Pan Bóg się "wkurzył" i nasłał na ludzkość Covid-19, ale cwani miliarderzy (o dziwo!) jakoś sobie z nim radzą... I mamy co mamy - a może wróci komuna i będzie urawniłowka?!

Większość tych apartamentowców to patologia. Betonowe szpetne klocki mające się nijak do krajobrazu, które głównie go szpecą.

No cóż pozostała Alaska i Syberia.Syberię zaludniają Chińczycy wam pozostał tylko Toruń i watykan.

Najwyższa pora zainteresować się właśnie takimi Michalowicami, gdzie w czasie epidemii można bez problemów wynająć pokój, a właściciele nie płacą podatków. Pod pozorem utraty klimatu walczą z konkurencją, zanim się pojawi.

Apartamentowce to ściema chodzi tylko o to żeby płacić miastu dużo mniejsze podatki.
Natomiast wybudowanie jednego dużego hotelu z zapleczem spa, basenem na mniej więcej 20\50 pokoi tylko by rozruszało i dodało prestiżu Michałowicom a pieniądze z podatków dla bidnych Piechowic byłby niezłą kwotą dla budżetu.

"Od wieków na piękna i niepowtarzalna miejscowość zachwycona przyrodą i wyjątkową aurą". Można prosić o przetłumaczenie tego na język polski? Kto pisze te artykuły????

Jest teren pod hotel przy drodze do Michałowic powyżej pętli autobusowej.to niech tam budują a nie w Michałowicach.

Michałowice-Kiesewald dodane zdjevie dnia 1 sierpnia 2020 spójrzcie jak wyglądały koziolki a teraz się czepiacie

Zabudować wszystko. Przyroda to nie atrakcje , ale nowoczesna zabudowa i tzw ifrastruktura. Dzisiejszych konsumentów przyciąga wóda, piwo i dobra meta z wkładką w łóżku. Ludzie już tak zdziczeli, że niczego innego nie widzą i nie chcą. Tylko chlać , żreć i bawić się, a po sobie zostawiać gówna i śmieci. Turysta dzisiejszy wędruje samochodem od hotelu do hotelu. Tabuny takich miłośników przyrody zadepczą najpiękniejsze miejsca i tyle.

I zapędzili "gadzinę" do limuzyny o zaciemnionych szybach. Zaciemnionych, aby jedna przewożona komórka umysłowa nie naświetliła się. Nie wymieniam tu komputera pokładowego. Rolnicy chcieli zapytać: "Premierze, jak żyć" a on? A on, uciekając pokazał "mateuszową rzyć". Bohater powstań, wojen, rewolucji a salwował się rejteradą, jak tchórz? Stefek Burczymucha?

Zostawiasz kał po sobie...

Jest swoboda działalności gospodarczej (przynajmniej w teorii)są działki na sprzedaż, jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego dla Michałowic, w końcu jest obszar Natura 2000, który obejmuje teren całych Michałowic i który de facto uniemożliwia wybudowanie tam wielkogabarytowych hoteli i apartamentowców, więc o co to całe zamieszanie że zbieraniem tych podpisów? Ludzie, którzy to robią chyba nie mają o tym pojęcia. Jeżeli plan pozwala np. na postawienie kilku małych domków pod wynajem dla turystów w klimacie górskim to dlaczego ktoś kto ma na to środki finansowe i taki pomysł na biznes nie może tego robić? A może dlatego że członkowie Stowarzyszenia Michałowice sami prowadzą pensjonaty i obawiają się konkurencji? I skutek z tego wszystkiego jest taki że potem w sieci lądują zdjęcia wyciętych drzew niby bez pozwolenia, a potem się okazuje że jednak pozwolenie jest i że jak ktoś te drzewa wyciął to na pewno będzie tam zajmował się jakaś patodeweloperką

Idealne podsumowanie tego całego zamieszania.

Oczywiście tu już krótka droga do hejtu i mowy nienawiści - czyli nasza zaściankowa codzienność.
Więc Szanowni Obrońcy Michałowic może najpierw wypadałoby zaznajomić się z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, prawnymi formami ochrony przyrody, którymi objęta jest miejscowośc - co tam można budować a czego nie a dopiero potem, zweryfikować informacje o planowanych inwestycjach i dopiero potem rozsiewać taki ferment , który oparty jest na jakichś dziwnych plotkach, domysłach i teoriach spiskowych dziejów, że jakichś chciwyy i pazerny deweloper chce postawić tam drugiego Gołębiewskiego.

Takie spostrzeżenia miałyby jakąś trafność, ale w wypadku pominięcia faktu jakiego kraju dotyczą. W kraju w którym nawet jego konstytucja jest tylko "taką książeczką", a minister sprawiedliwości toczy walkę ze zwolennikami przestrzegania prawa, a sądy uważa za prywatne instytucje naiwnością jest wiara w przestrzeganie wszelkiego prawa. Dlatego mieszkańcy mają uzasadnione wątpliwości i już reagują. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego może zmienić kolejna Rada Miasta, czy nowy burmistrz. A co do konkurencji - śmieszne jest mniemanie, że Michałowice to tak wielki kurort, że kilkanaście, czy kilkadziesiąt nawet nowych miejsc dla turystów zachwieje całą infrastrukturą turystyczną kraju czego skutki odczują lokalni wynajmujący pokoje i to jest jedyną ich motywacją protestu.

Tylko, że niektórzy mieszkańcy reagują w sposób mający niewiele wspólnego z logiką, w dodatku jest to nacechowane jakąś dziwną zawiścią i szukaniem taniej sensacji i nadmiernym interesowaniem się życiem innych zamiast swoim (tak jak w przypadku tej wycinki drzew przy Koziołkach). W dodatku z łatwością można zauważyć, że petycja stowarzyszenia jest napisana w tonie ,,my tu rządzimy, ,,wszyscy inwestorzy to barbarzyńcy" i najlepiej żeby w ogóle nic już tu nie powstało, tak jakby chcieli zrobić z Michałowic jakiś skansen albo ostoję dla artystów. Oczywiście gorąco liczę na to ,że apartamentowce i wielkie hotele nigdy tam nie powstaną, plan można zmienić owszem, ale Natura 2000 pozostanie na tym obszarze, a to już stanowi skuteczną barierę przed wielkimi hotelowymi molo****i. Co do tych kilkunastu czy kilkudziesięciu dodatkowych miejsc noclegowych w skali Michałowic jest to sporo, także też nie wykluczałbym motywu niechcianej konkurencji w kontekście petycji/protestu.

[quote=LW]Tylko, że niektórzy mieszkańcy reagują w sposób mający niewiele wspólnego z logiką, w dodatku jest to nacechowane jakąś dziwną zawiścią i szukaniem taniej sensacji i nadmiernym interesowaniem się życiem innych zamiast swoim (tak jak w przypadku tej wycinki drzew przy Koziołkach). W dodatku z łatwością można zauważyć, że petycja stowarzyszenia jest napisana w tonie ,,my tu rządzimy, ,,wszyscy inwestorzy to barbarzyńcy" i najlepiej żeby w ogóle nic już tu nie powstało, tak jakby chcieli zrobić z Michałowic jakiś skansen albo ostoję dla artystów. Oczywiście gorąco liczę na to ,że apartamentowce i wielkie hotele nigdy tam nie powstaną, plan można zmienić owszem, ale Natura 2000 pozostanie na tym obszarze, a to już stanowi skuteczną barierę przed wielkimi hotelowymi molo****i. Co do tych kilkunastu czy kilkudziesięciu dodatkowych miejsc noclegowych w skali Michałowic jest to sporo, także też nie wykluczałbym motywu niechcianej konkurencji w kontekście petycji/protestu.[/quote]

W punkt

To jest ujęcie tematu.
Długo się zastanawiałem jak odpowiedzieć na te "krzyki rozpaczy". Jednak ten komentarz po prostu nie zostawił suchej nitki.
Wielokrotnie, pod różnymi nickami podpisywałem.
W tej części naszego kraju, mieszka bardzo dużo zawistnych ludzi. Jest to pokłosie zmiany granic w 1945r i przywożeniem i migracją wewnątrz nowej ojczyzny. O MENTALNOŚCI dyuskutować nie chcę, ponieważ temat został zakończony i rozwiązanie samo się nasuwa.

Natura jest bardzo przyjemna, budowanie OK, wystarczy jedynie zadbać o to aby budowle nie były dominującym w krajobrazie elementem.

100 lat wstecz udawało się budować nawet kościoły w takich osadach/miejscowościach, i jakoś przetrwały i mają się całkiem nieźle...i nawet ładnie wyglądają...

jesli zgoda była na wycięcie 27, a wycięto 40 dorodnych drzew to jest to problem, dziwne, że go nie widzisz. Małymi sadzonkami nie naprawi się gleby, nie zatrzyma w niej wody ani nie przefiltruje powietrza. Jak komus drzewa przeszkadzają niech zmyka do miasta.

Właścicielowi chodziło pewnie przede wszystkim o bezpieczeństwo gości, którzy będą przebywali na jego terenie, a nie o to że po miał ochotę pobawić się swoim Stihlem. Bo jakby coś się stało (wichura, itp.) to on by pewnie za to odpowiadał i ciągano by go po sądach. Po za tym to teren mieszkalno-usługowy a nie las.
Proszę podejść za to kawałek dalej w las w stronę Trzech Jaworów - tam to się dopiero dzieje, wycinka na potęgę, rozwalone drogi, nie uprzątnięty teren - to wszystko oczywiście pod egidą Ministra Środowiska. No i dziwnym trafem jakoś nikomu to nie przeszkadza.

Brawo

Czy w tej czerwonej kotlinie ktoś rządzi czy nie?
Skoro wycięto drzewa bezprawnie to ukarac tego co to uczynił zgodnie z prawem . Ale tam u was od lat najpierw się wycina a POtem załatwa POzwolenia

Piechowice nie maja szczęścia do włodarzy.Jeden rozebrał piekny kościół,drugi zlikwidował muzeum przy hucie Julia.trzeci przeforsował budowę Polkoloritu-ustawa zakazuje budowli przemyslowych wyższych niż 3m w otulinie Parku Narodowego w promieniu 10km,wodospad Szklarka to jakies 4km od tego zakładu.Teraz te niebieska budowle widać z każdego miejsca Karkonoszy.Postawiono to cudo tuż przy nowo wybudowanym osiedlu mieszkaniowym.Ludzie po obejrzeniu planu zagospodarowania gminy zainwestowali dorobek swego życia w budowę domku jednorodzinego a wladzunia zrobiła im kuku.teraz mają widoki na ten dymiacy zakład.Czwarty przehandlowal oczyszczalnie oddając ją KSWiK-owi który zaciągnął pod nią kredycik.Piaty chce wyjścia z tego czerwonego szamba tylko jakby nie postąpił to d*** z tyłu.A co do Michałowic to są plany zagospodarowania i yekich cudów jak z Polkoloritem nie będzie.
Panie Burmistrzu a co ze ściekiem o nazwie Kamienna.Czy władze Szklarskiej Poręby to PO-owscy świeci,pozwalający na budowę szoradztw u siebie a ścieki z nich puszczają do Kamiennej.Polkolorit śmierdzi, Kamienna latem to cuchnący ściek, jak tu żyć.

Szanowni Mieszkańcy Michaowic.
Rozumiem Wasze obawy i troskę o środowisko naturalne, w którym żyjemy, to bardzo pozytywny odruch.
Chciałbym uspokoić wszystkich zaniepokojonych mieszkańców, iż nie zamierzam wybudować na terenie Michałowic, żadnego hotelu, apartamentowca, czy czegoś w tym rodzaju. Sam jestem przeciwny takim inwestycjom, zwłaszcza w takim miejscu jak Michałowice, będąc jednocześnie ich mieszkańcem, o czym świadczy mój podpis na petycji do Burmistrza Miasta, Zarządu Osiedla Michałowice.
Nie jestem też żadnym kolejnym deweloperem, nie działam nielegalnie, nie niszczę przyrody, jak pisze szanowny Pan redaktor nj24.pl bez podpisu.
Nieprawdziwe jest również zdanie o uzyskaniu zgody na wycinkę dwóch drzew a wycince 40 pieknych starych drzew.
Rzeczywiście te najstarsze, największe, piękne drzewa (to jest dwa świerki i dwie lipy) stanowiły największe zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, gdyż były najbardziej spruchniałe od środka.
Nie zgadzam się na manipulację petycją, sporządzoną w dobrej wierze przeciwko faktycznej aktywności deweloperskiej, wobec mnie i mojej aktywności porządkowej.Nie zgadzam się na sprytne ujęcie treści petycji, przeinaczając ją w kłamstwo a następnie korektorowanie go prawdziwą wypowiedzią Burmistrza, który wyraźnie stwierdza ile drzew mozna było wyciąć.
Usunięcie drzew nie było związane z prowadzeniem przeze mnie działalności gospodarczej ale prywatną inicjatywą jako nowego gospodarza i nie wyciąłem ani jednego drzewa więcej objętego ochroną.
Na pochwałę zasługuje tutaj administracja miasta Piechowice, która interweniuje na przekaz jednego zaniepokojonego mieszkańca (o imieniu Radek), która nie stwierdziła by wycinka przekroczyła ramy określone w zezwoleniu (źródło: Jelonka.com/Ta wycinka drzew jest zgodna z prawem), co świadczy o niezwykłej wrażliwości i trosce o środowisko naturalne.

Szanowni czytelnicy nj24.pl, czy podoba Wam się portal, czasopismo czy inne źródło informacji, w którym miesza się kłamstwo z prawdą lub odwrotnie aby wzbudzać sensację i manipulować Waszymi uczuciami? Zapewniam, że istnieją inne, wiarygodne źródła przekazu.

Eugeniusz Bojanowski

Jak już będziecie się przenosić tam to widziałem dobre opinie o tej firmie transportowej: http

informację o zgodzie tylko na 2 drzewa dostałem od osoby pracującej w Urzędzie Miasta Piechowice. Uważam, że to strasznie smutne jeśli urząd zgadza się na taką dewastacje przyrody ale Pana przepraszam za cytowanie błędnej informacji
Radek

[url=http]RadzikTrans[/url] nie dopisałem adresu sory

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.