Miejsc w szkołach nie zabraknie

Miejsc w szkołach nie zabraknie

Wiele miast Polski alarmuje, że podczas tegorocznej rekrutacji dla uczniów zabraknie miejsc w szkołach średnich, zwłaszcza w liceach. W Jeleniej Górze możemy być spokojni – według zapewnień magistratu taki problem nie wystąpi.

Kłopoty z miejscami - przede wszystkim w liceach, a w mniejszym stopniu także w technikach - są skutkiem wprowadzonej reformy edukacji, likwidującej gimnazja. To powoduje kumulację roczników: w tym roku do szkół średnich idą absolwenci rozwiązanych gimnazjów i VIII klas. W Warszawie oszacowano, że zabraknie 7 tys. miejsc.
- W Jeleniej Górze takiego problemu nie będzie – zapewnia Paweł Domagała, naczelnik wydziału w Departamencie Edukacji urzędu miasta. – Bardzo pomoże nam to, że w trzech zespołach szkół średnich (ZSO nr 1, ZSEiG nr 3 oraz ZSRA) działały gimnazja, które po likwidacji dają możliwość zwiększenia liczby miejsc w tych szkołach. Swoje znaczenie ma też, że mimo niedoboru uczniów w szkołach średnich w ostatnich latach wynikającego z niżu demograficznego, nie podjęliśmy żadnych działań likwidacyjnych, czy ograniczających działalność tych szkół. Teraz to zaprocentuje. Miejsc w szkołach nie zabraknie i dotyczy to także klas ogólnokształcących, z którymi w innych miastach – jak wynika z doniesień – problemy są największe.
Paweł Domagała daje gwarancję, że miasto będzie reagować na bieżąco, na zainteresowanie nauką w poszczególnych szkołach. Jako przykład podaje I LO im. Żeromskiego, gdzie w razie potrzeb może powstać nawet 14 oddziałów.
- Oczywiście nie wszyscy chętni dostaną się do tego liceum, podobnie jak do innych szkół średnich z wysokim kryterium przyjęć. Będzie więc pewna grupa zawiedzionych uczniów. Tyle, że ich zawód będzie skutkiem słabszych wyników, a nie nominalnego braku miejsc w tych szkołach.
Naczelnik wydziału podkreśla, że sytuacja jest dynamiczna, ale cały czas monitorowana. Rekrutacja do szkół średnich trwa do połowy lipca i dopiero wtedy będą zapadać ostateczne decyzje o ilości miejsc w poszczególnych szkołach.
 

Komentarze (15)

To trochę pokrętne uspokajanie.
Jeżeli np w ZSO nr 2 dotychczas otwierano po 5 klasa teraz otworzą aż 8 ale po cztery dla każdego typu to szanse na dostanie się do tej szkoły dla każdego dziecka spadają aż o 1/5.
Nie zabraknie miejsc w szkołach do których dzieci dotychczas i tak nie chciały składać podań. W szkołach zawsze obleganych sytuacja jest gorsza i nie powinniśmy zwalać tego na wyniki dzieci to ministerstwo zafundowało im ten bałagan.

Akurat przesiew przy przyjęciach do LO w ostatnich latach był zdecydowanie za mały a skutkiem tego są wyniki matur, które już chyba łatwiejsze być nie mogą

Marzena Machałek nie nadaje się na wiceministra MEN. Powinni ją szybko odwołać.

Poseł Marzena Machałek została bardzo źle oceniona przez Najwyższą Izbę Kontroli.

Zostało to opisane 2 dni temu na portalu Wirtualna Polska. Tytuł artykułu: "Miażdżący raport NIK ws. reformy edukacji. Jest reakcja MEN".

To wynik braku polityki oświatowej miasta i progów punktowych przy przyjęciach do LO!
Obecnie, jeżeli tylko było miejsce, to szkoły przyjmowały każdego chętnego. Nawet jeżeli jego oceny i wyniki pkt egzaminów nie dawały szans na powodzenie w LO!

Do anonim rty
Nie mów o słabych wynikach w LO -wejdź na stronę OKE Wrocław i zobacz,że I i II LO stoją bardzo wysoko ze zdawalnością matury.

Akurat zdanie matury po LO nie powinno być absolutnie żadnym wyczynem - wymagane 30%, a żeby zaliczyć sprawdzian w liceum (na dwójkę), zazwyczaj wymagane jest 50%. Czyli nawet jeśli mamy dwójkowego ucznia, to co, ponad 40% jego wiedzy nagle znika na komendę "matura"?

Przejrzyj sobie na stronie CKE tegoroczne arkusze maturalne. Jeśli tak często niezdawana matematyka wydaje się odrobinę trudna, warto sobie uświadomić, że każdy maturzysta ma do dyspozycji kalkulator (czyli de facto nie trzeba umieć liczyć) oraz 20 stron "wybranych" wzorów matematycznych - koniec końców żeby to zdać, wystarczy umieć czytać ze zrozumieniem. A to akurat w naszym narodzie kuleje niesamowicie.

zróbcie porządek w szkole nr 11, bo wstyd i zgorszenie

zróbcie porządek w szkole nr 11, bo wstyd i zgorszenie

No nie wiem czy będzie tak fajnie , już teraz w II Lo
jest tłok , młodzież nie ma szafek na ubrania , całą zimę noszą kurtki pod pachą , worki ze strojem gimnastycznym także , jak wielbłądy . Czytałem , że Ministerstwo nakazało montaż szafek we wszystkich szkołach do marca 2019 i co ??? Tak ogólna szatnia bez szatniarza to porażka, kto ma pilnować tych ubrań.a teraz jak jeszcze dojdą 2 klasy pierwsze to będzie chaos .

Wielbłądy noszą worki ze strojem gimnastycznym?! Ło qrwa, to jest dla mnie coś nowego! Pisz, waflu, pisz! Jeszcze to "ministerstwo" od wielkiej litery? Im się żaden szacunek nie należy! Ale za to raczej na pewno wiem, na kogo głosowałeś! I twoja ukochana pani minister wyjedzie... Co wtedy? Potniesz się z żalu?

Dotychczas w I L.O. było 7 klas pierwszych teraz można otworzyć nawet 14 czyli 7 po III gim i 7 po VIII podst.
Czyli w najlepszym przypadku jest tak samo nie lepiej.
Ale trzeba pamiętać że w artykule podany jest przykład tej jednej szkoły i np już w II L.O. nie jest tak różowo podobnie zapewne w innych szkołach gdzie nie było luksusu likwidacji gimnazjum ( czyli wszystkie z wyjątkiem elektronika).
Jeszcze zwracam uwagę może nie zabraknie miejsc tylko czy to oznacza że ten sam odsetek dzieci co w latach ubiegłych dostanie się do wymarzonej szkoły?
reforma jest skopana a odpowiedzialna za cały ten syf zwiała do Brukseli

Każda szkoła przyjmie po dwa roczniki, by zapewnić sobie byt. We wrześniu okaże się w jakich warunkach będą uczyć się uczniowie i na ile zmian. Ale czy ktoś na to patrzy ?

Zawsze możesz dać dziecko do branżowej. Tam tłoku nie bedzie i 1 zmiana

Tak mi się wydaje że na to liczyła pani minister zanim zwiała do Brukseli

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.