Miłków: kobieta strzelała i groziła

Miłków: kobieta strzelała i groziła

61-letnia kobieta zdenerwowała się, bo w pobliżu przyczepy kempingowej, w której pomieszkuje pojawiło się kilku mężczyzn, pracowników spółki wodociągowej. W obronie „swojego terytorium” oddała w powietrze strzał z broni palnej i groziła pracownikom. Wezwano policję, potem negocjatorów. Rokowania z kobietą trwały blisko sześć godzin. Wszystko dobrze się skończyło. 

Do niecodziennej sytuacji doszło dzisiaj rano w Miłkowie. - Dostaliśmy zgłoszenie około 9.20. Pracownicy spółki wodociągowej zamierzali wykonywać prace przy ujęciu wody, w pobliżu przyczepy kempingowej, w której pomieszkuje 61-letnia kobieta. Nieoczekiwanie podejrzana wyciągnęła broń, oddała strzał w powietrze i zaczęła grozić pracownikom. Wykrzykiwała, że to jest jej droga – relacjonuje podinsp. Edyta Bagrowska, rzeczniczka KMP w Jeleniej Górze.

 

Mężczyźni odeszli, a kobieta zabarykadowała się w swojej przyczepie. Wezwano policję, która zabezpieczyła miejsce zdarzenia. Potem pojawili się policyjni negocjatorzy, którzy podjęli próbę rozładowania emocji i skłonienia kobiety do racjonalnego zachowania. Po godzinie 15. mieszkanka przyczepy dobrowolnie opuściła swoje lokum. Została przekazana pod opiekę lekarzy. Prawdopodobnie zostanie jej postawiony zarzut gróźb karalnych za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności.        

Komentarze (15)

Czyli pozwolenie na broń palną posiadała?

Jak to "Wszystko dobrze się skończyło". Przecież ta kobieta jest kompletnie niepoważna i grozi śmiercią gdy ktoś przechodzi obok jej posesji. Tam jest droga prowadząca do lasu nie należąca do niej ale co z tego jak ta kobieta kogoś zobaczy na tej drodze to wylatuje z posesji to z widłami z jakąś maczetą i goni ludzi. Niestety mi ta okazja się przytrafiła ok. 4 lata temu. Gdy ja wychodziłem z lasu i miałem zaledwie 150 metrów do zabudowań, głównej drogi to ta kobieta wyleciała z kijem i kazała mi zawrócić bo to jest jej droga. Po krótkiej wymianie zdań, sprzeczce uciekłem w stronę zabudowań, groziła żebym tam nie chodził pomimo że do niej ta droga nie należy. To było 4 lata temu i na szczęście w tej okolicy nie mieszkam, z tego co mi wiadomo ta kobieta od lat użera się z sąsiadami a wy tu wypisujecie że wszystko dobrze się skończyło.

dobrze się skończyło dla pracowników wodociągów

Kraj znalazł się na krawędzi wytrzymałości nerwowej .
Nie ma dnia aby media nie donosiły o morderstwach wśród najbliższych ,młodzież i starcy.

Wczoraj była rocznica mordu Adamowicza nie rozstrzygnięta do dziś .
Zamęt ,sianie nienawiści płyną codziennie z TVP1 szczujnia ,telewizja i radio szamana Rydzyka .Chyba muszę sobie nadać tytuł "ojciec" bo fizycznie jestem. Ach paciorki na szyję.

Nerwy puściły soclibowi. Oby kogoś nie zamordował. Może konsultacja psychiatryczna? Ach ten paskudny covidovirus, wyprodukowany przez Rydzyka i PiS!
Rocznica mordu Adamowicza nie rozstrzygnięta?
Nierozstrzygnięte są tylko "nieścisłości" finansowopodatkowe
związane z tą tragiczną postacią.

Jak soclibowi puszczają nerwy to kończy się to kleksem w majtkach :)

PI S przeglosował ze 80 milionów nie pójdzie na psychiatrię ale za to dano Rydzykowi na jakieś widzimisie. Za te pieniądze będzie nadal jątrzył.Alleluja.

Jeżeli kobieta jest niezrównoważona, a przebywa w pobliżu ujęcia wody dla Miłkowa, to powinni nią zająć odpowiednie służby, bo może zatruć wodę dla mieszkańców Miłkowa.

Chyba sam jesteś niezrównoważony. Ta pani występowała w programie, "Sprawa dla reportera". I mówiła że w jej ocenie, lokalny układ za bezcen chce przejąć jej ziemię. Być może jej odbiło a to dlatego ze ktoś nią cały czas nęka by za grosze sprzedała ą ziemię. Tak się składa że widziałem pierwsze plany zagospodarowania tego terenu gdzie ta pani posiada ziemię. Ten gość co chce wybudować wyciągi narciarskie w Sosnówce, kompleks narciarski, obejmuje też górny Miłków, te plany sam widziałem i obejmowały one działkę tej pani. Miał tam początkowo powstać parking z wyciągiem narciarskim, plus stok narciarski. Nie wiem ale plany się chyba zmieniły, co nie zmienia faktu że ci źli ludzie z urzędu gminy oraz pewne osoby bardzo blisko związane z urzędem gminy, tą panią męczyły żeby za bezcen odsprzedać tą ziemię. Mogę się domyślać że nie tylko ta działka wchodziła w rachubę. Mieli też nękać ludzi z górnej Sosnówki by za bezcen odsprzedać im te działki pod te wyciągi, czy ci źli ludzie to robili dalej? nie wiem, ale byli bliscy tego. Takie są fakty. Dotyczy się to też szkoły w Sosnówce gdzie pewna osoba już ubzdurała by tam znajdował się ośrodek sportowy, Więc dlatego był taki szum o likwidacji tej szkoły póki co im się jeszcze nie udało, ale za rok wójt i jego spółka od wyciągów zapewne dalej będą męczyć dzieci i rodziców z tej szkoły by ich pogonić.

To prawda. Sprawa dla reportera 10.01.2019

Miałam kontakt z tą Panią Mariolą 3lata temu w innej sprawie klienta , któremu prowadziłam sprawę o zapłatę -Pani ta niestety używała nieprawdziwych argumentów, przeinaczała fakty i ostatecznie przegrała sprawę .Była w rozmowach wyjątkowo nieprzystępna , nie dawała do głosu dojść nikomu , tylko sama mówiła ...... non stop , często nie na temat i w przedmiocie sprawy!

W tej sprawie obecnej na pewno jest wiele niejasności , także ze strony inwestorów ,a może i gminy , ale prawda powinna być jedna i moim zdaniem gmina powinna być negocjatorem , bo jak widać desperacja tej Pani jest już na samym szczycie- to trochę niebezpieczne jest dla obu stron i sąsiadów.
Mediacja mogłaby wiele wnieś >Program reporterów poniżej link mówi wiele ..... od 16ej minuty
http

warto to zobaczyć w ekspresie reporterów -cała prawda!

http

Z tym co piszesz częściowo się zgodzę, tam gdzie ta pani ma działkę, to ludzie, pracownicy, powiązani z urzędem gminy, (dokładnie nie orientuje się w tym) to chcieli chyba tą ziemię wykupić, dlaczego?. Bo sam widziałem od człowieka z gminy pierwsze projekty wyciągów narciarskich co miały albo mają powstać na terenie Sosnówki i Miłkowa (gościa znacie). To akurat na tej działce miał powstać wyciąg i koniec nartostrady biegnącej od strony Grabowca. Ktoś tu nieźle przegina strunę, współczuję trochę pani, być może wariatka, ale jak ktoś na siłę przegina i tej pani kładzie kłody pod nogi to można od tego cyrku nieźle zwariować, zwłaszcza jak się jest samotnym. Oglądałem dzisiaj sprawę do reportera gdzie ta pani występuje, problem polega na tym że sąsiedzi którzy tam mieszkają specjalnie nie chcą tej sprawy oficjalnie do końca załatwić. Olali sprawę jak była TV. To świadczy o tym że tą panią pozostawiono na pastwę losu i liczą się tylko interesy innych.

A ja mam takie dziwne przekonanie, że Pana Pawła Adamowicza to kropneli ci od AMBER GOLD, natomiast Panią Adamowicz to schowali do Brukseli z obawy o jakiś wypadek samochodowy. SB-cia czuje się zagrożona.

Ta pani została niejednokrotnie zaatakowana i pobita przez pracowników KSWiK w przeszłości. Ponadto nielegalnie i wbrew jej woli przekopali wodociąg przez jej działkę w 2009 roku. Nie zdziwił bym się, że w tym wszystkim macza też palce kłamliwy wójt Podgórzyna, Mirosław Kalata, przeciwko któremu toczyło się referendum nieufności za inne jego sprawki. Kto poznał tych bandziorów z KSWiK nie powinien się dziwić reakcji pani Marioli. Chcą ją zniechęcić na wszystkie sposoby i przejąć jej własność na swoją korzyść, a poza tym boją się, że ich nielegalne działalności wyjdą na jaw. Także mam informacje, że i policja z Karpacza jest z nimi po części związana. Tak że ich ataki uchodzą im na razie na sucho, a panią Mariolę się za obronę własnego życia i zdrowia dalej nęka. Życzę pani Marioli wytrwania i dużo siły w walce z tymi bandziorami!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.