Nielegalne odpady na celowniku KAS

Fot. DUC-S Wrocław

W ciągu kilku dni lipca funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali na naszych drogach ciężarówki, którymi próbowano wwieźć do naszego kraju nielegalne odpady. Samochody jechały z Niemiec i Czech, a odpady zapewne zostałyby wyrzucone na jakimś dzikim wysypisku niezbyt daleko od granicy, być może w naszym regionie.

- Pierwszy z transportów funkcjonariusze Działu Realizacji Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu zatrzymali podczas kontroli drogowej na autostradzie A4 w rejonie Jędrzychowic – informuje dyrektor Izby Skarbowej we Wrocławiu. - 24 tony pochodzących z Niemiec odpadów przewożono ciągnikiem siodłowym z naczepą. Według dokumentacji transportowej odpady miały trafić do firmy z województwa śląskiego w celu utylizacji. Po dokonaniu rewizji ładunku funkcjonariusze nabrali wątpliwości co do rodzaju przewożonych odpadów oraz przedłożonych przez kierowcę dokumentów. Na naczepie znajdowały się bowiem rozdrobnione i nieposortowane, wymieszane: tekstylia, tworzywa sztuczne, papier, tworzywa gumowe. Ładunek miał intensywny, nieprzyjemny zapach. Sporządzono dokumentację fotograficzną „towaru" oraz zwrócono się z wnioskiem do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu – delegatura w Jeleniej Górze - o wydanie opinii w sprawie. WIOŚ wydał decyzję uznającą przedmiotowy przewóz za nielegalne przemieszczanie odpadów. Kierowca został ukarany mandatem karnym a towar wraz z środkiem transportu zabezpieczono na parkingu. Sprawę prowadzi Dolnośląski Urząd Celno-Skarbowy we Wrocławiu pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zgorzelcu.
Kilka dni później funkcjonariusze zatrzyma kolejny transport z odpadami, tym razem w rejonie byłego przejścia granicznego Jakuszyce. Tym razem 8 ton przewożonych ciągnikiem siodłowym śmieci pochodzących z Czech miało trafić do firmy z województwa mazowieckiego. Do dokonaniu rewizji towaru funkcjonariusze stwierdzili odpady w postaci plastikowych butelek typu PET. Ponieważ kierowca nie okazał stosownych dokumentów i pozwoleń na transport, funkcjonariusze KAS zwrócili się z wnioskiem do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska we Wrocławiu – delegatura w Jeleniej Górze o wydanie opinii. Sprawa jest w toku.
Niestety mimo wysokich kar (skarbowych - od 50 do 300 tys. zł dla odbiorcy i wysyłającego – i karnych – do 2 lat pozbawienia wolności) próby nielegalnego wwozu odpadów to ciągle zjawisko masowe.
 

odpady3.jpg
odpady.jpg
odpady2.jpg

Komentarze (7)

A może legalne? "Szyszko wydał pozwolenia" - "W odpowiedzi Ministerstwa Środowiska zaznaczono, że do Polski trafiały śmieci m.in. z Niemiec, Szwecji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Austrii, Litwy, Słowenii, a także z... Nigerii, Australii i Szwajcarii."

Tylko milionowe kary dadzą do zrozumienia wszystkim imbecylom cwaniackim , że do Polski nie warto zwozić śmieci.

Mają zgodę Szyszki - kogo więc powinno się ukarać?

PET to wartościowy odpad - dziwna sprawa może ukradziony?

Jeżeli chodzi o plastik, maszyna do recyklingu Erema poradzi sobie z tym problemem.

zabraliśmy im nielegalne odpady. trzeba było zawrócić tira a nie zabezpieczać śmieci których nikt już nie odbierze. debile

Przecież samochód też zabezpieczyli, więc przestępcy będą musieli zabrać śmieci, jeśli zechcą go odzyskać.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.