Nominacja na dwa tygodnie?

fot. facebook M. Gierusa

Wojewoda dolnośląski, na wniosek marszałka województwa, powierzył wczoraj (29 maja) pełnienie obowiązków dyrektora jeleniogórskiego pogotowia ratunkowego Mariuszowi Gierusowi, jeleniogórskiemu radnemu. Mariusz Gierus ma pełnić tę funkcję przez dwa tygodnie, do 11 czerwca.

Kadrowe roszady w jeleniogórskim pogotowiu rozpoczęły się w połowie kwietnia, kiedy wojewoda przesunął nominalnego dyrektora pogotowia Nikolaja Lambrinowa na p. o. dyrektora Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej. To z kolei podyktowane było chorobą szefa WCSKJ Tomasza Dymyta i koniecznością sprawnego zarządzania szpitalem w warunkach epidemii. N. Lambrinow miał pełnić obowiązki do 11 maja, ale ponieważ problemy zdrowotne w kierownictwie nie skończyły się, pełni obowiązki nadal.
Na czas delegowania N. Lambrinowa szefostwo jeleniogórskiego pogotowia powierzono Barbarze Kołtok, zastępcy dyrektora ds. ekonomicznych.
Sytuacja sprawiała wrażenie uporządkowanej i dlatego nominacja dla Mariusza Gierusa była zaskakująca. A zaskoczenie potęguje okres powierzenia obowiązków, bo przez dwa tygodnie może być trudno dobrze zapoznać się z zakresem zadań.
O wyjaśnienie okoliczności powołania Mariusza Gierusa na p.o. dyrektora PR w Jeleniej Górze poprosiliśmy urząd wojewódzki. Chcemy dowiedzieć się jakie kompetencje i predyspozycje kandydata zdecydowały o tej nominacji; czy funkcję proponowano także innym osobom; dlaczego zdecydowano o powierzeniu obowiązków na dwa tygodnie po czterech tygodniach od oddelegowania dyrektora Lambrinowa do kierowania szpitalem; dlaczego przez kolejne dwa tygodnie nie mogła kierować pogotowiem sprawująca tę funkcję Barbara Kołtok; czy w przypadku zakończenia misji kierowania pogotowiem przez M. Gierusa w wyznaczonym obecnie terminie, wiązać się z tym będą jakieś dodatkowe należności (odprawa, itp.). Służby prasowe jeszcze nam nie odpowiedziały, ale gdy to się stanie – uzupełnimy materiał.
O ustosunkowanie się do tych kwestii poprosiliśmy też Mariusza Gierusa.
- Moja delegacja do pełnienia obowiązków dyrektora pogotowia to skutek przedłużającej się destabilizacji zarządzania dwoma placówkami służby zdrowia: pogotowia ratunkowego i WCSKJ. To po postu wymagało pilnego uporządkowania. Wszystko to warunkowane jest przedłużającym się zwolnieniem lekarskim dyrektora Dymyta. W ostatnim czasie pogotowiem kierowała pani dyrektor Kołtok, ale to odbywało się na podstawie decyzji dyrektora Lambrinowa. Z uwagi na kwestie ponoszenia odpowiedzialności, podejmowania decyzji organ założycielski zdecydował, że nie można przedłużać tego stanu i należy go uregulować – tłumaczy Mariusz Gierus.
Mariusz Gierus czuje się kompetentny, by kierować pogotowiem w szczególnie trudnych warunkach z jakim mamy teraz do czynienia. Stanowi o tym czternastoletnie doświadczenie w prowadzeniu kancelarii obsługującej podmioty z sektora prywatnego włącznie ze spółkami kapitałowymi i niepublicznymi zakładami opieki zdrowotnej, a także ukończona aplikacja adwokacka.
P. o. dyrektora pogotowia zapowiada szybkie działania w kwestiach płacowych, zapewnienia karetki do stacji w Szklarskiej Porębie, czy budowy stacji w Lubaniu.
M. Gierus nie zabiegał o tę funkcję, a propozycja była dla niego zaskoczeniem. Zapewnia, że nawet jeśli w pogotowiu pracować będzie tylko przez dwa tygodnie, zakończenie delegacji nie będzie się wiązać z żadnymi odprawami i tego rodzaju gratyfikacjami. W zależności od sytuacja możliwe jest jednak także przedłużenie delegowania do pełnienia obowiązków.
Być może jednak (ale to tylko spekulacje) ostatnie kadrowe decyzje mają bardziej perspektywiczny charakter i oznaczają, że Nikolaj Lambrinow stanie się pełnoprawnym dyrektorem WCSKJ, a Mariusz Gierus dyrektorem pogotowia.

 


 

Komentarze (12)

Świetny człowiek dużo pomógł bezinteresownie . Myślę że będzie mu tam trudno zapanować bo pracują tam ludzie co ciągłe im mało ,trzeba by było im się dobrze przyjżec czy naprawdę mają mało w porównaniu do innych

To się "przyjżyj".

W ciągu 2 tygodni załatwi karetkę do Szklarskiej Poręby i wybuduje pogotowie w Lubaniu?

Czy nie chodzi o bazę danych? Nie wierzę takim działaczom ,przypominają mi propagatorów PZPR .
Czy czasem nie mówi" ludzie mówią że" .

...pi.sow.skie BMW...

Na Miłość Boską (duże litery celowo!), jakie ten człowiek ma kwalifikacje do kierowania POGOTOWIEM RATUNKOWYM?! Ulubieńcy obecnej władzy wszystko potrafią? Nie matura, lecz chęć szczera...?

Pierwsza decyzja .... Zabranie pracownikom premii za pracę w transporcie z pacjentami z Covid-19 !!!!

No, a o co w tym wszystkim chodziło? Przecież budżet się wali...

Jak destabilizacja?? Pogotowie wyśmienicie sobie radzi bez nominatów politycznych. Jakie ten Pan ma kwalifikacje do kierowania jednostką służby zdrowia w czasie epidemii- odpowiedź w zasadzie żadne i raczej nie spełnia też wymagań ustawowych do tego. Nigdy nie pracował w jednostce państwowej służby zdrowia, ba chyba nie zarządzał nigdy ludźmi. W wywiadzie pojawia się stwierdzenie o kancelarii- Panie Gierus jakie to spółki i niepubliczne zoz-y prowadziła Pańska kancelaria i w jakim zakresie, bo przecież radcą prawnym lub adwokatem Pan nie jest.

Źle się dzieje jeśli na tak wrażliwe i ważne dla społeczeństwa stanowiska mianowani są ludzie bez doświadczenia w zarządzaniu służbą zdrowia.

...w pisowskim kraju z dykty,kamieni i kadzidła to norma...

Masakra. Nadal najważniejsze są układy.

Wbrew temu co piszą niektórzy Pan radny ma dość "rozlegle" kompetencje do piastowania tego stanowiska, kilka dni temu wyszedł na jaw jego romans z Panią doktor z woj. mazowieckiego wiem to z potwierdzonego źródła.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.