Nowe fakty w sprawie fałszywego cinkciarza

Mężczyźni podający się za cinkciarzy nie ukradli kobiecie euro, zapłacili za nie – ustaliła jeleniogórska policja w sprawie wczorajszego zdarzenia przy ul. Bankowej. Tyle, że o wiele za mało.

- Kobieta chciała wymienić euro na złotówki w kantorze, ale mężczyzna podający się za cinkciarza zaproponował jej lepszą cenę – informuje nadkomisarz Edyta Bagrowska, oficer prasowy komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze. – Poszli do banku by sprawdzić, czy waluta jest prawdziwa. I była.

Transakcję przeprowadzili w przedsionku banku. Mężczyzna wziął od kobiety 2 tysiące euro i zapłacił plikiem pieniędzy. Na wierzchu tego pliku był banknot stuzłotowy. Kobieta wzięła te pieniądze. Dopiero później zorientowała się, że były w nim dwie stuzłotówki - tylko na wierzchu. Pozostałe banknoty to… jednodolarówki. Po fałszywych cinkciarzach nie było już wtedy ani śladu.

- Poszkodowana straciła ok. 7 tys. złotych – mówi nadkomisarz Edyta Bagrowska.

Wczoraj, zaraz po zdarzeniu, policja podała nieco inny przebieg. Dopiero po przesłuchaniu poszkodowanej i świadków ustaliła pełną wersję. Zobacz środowy artykuł FAŁSZYWY CINKCIARZ NA ULICY BANKOWEJ

Komentarze (2)

Edyta Bagrowiska - pomyłka

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.