Odkryła w Niwnicach pomnik dawnego prawa

Odkryła w Niwnicach pomnik dawnego prawa

Katarzyna Kielijańska, muzealnik z Muzeum Karkonoskiego, należąca do Stowarzyszenia Ochrony Zabytków Prawa w ubiegłym tygodniu odkryła nowe świadectwo dawnego prawa – krzyż wmurowany w wewnętrzne kamienne ogrodzenie Kościoła p.w. Św. Jadwigi w Niwnicach (powiat lwówecki).

- Wraz z mężem, przewodnikiem sudeckim często jeździmy po okolicach i oglądamy zabytki. W Niwnicach są zachowane ruiny renesansowego dworu, dzwonnica drewniana i cmentarz po kościele ewangelickim oraz interesujący kościół katolicki z zachowanym krzyżem pojednania. O tym krzyżu wiedzieliśmy, jest zdokumentowany. Moim nowym odkryciem jest drugi krzyż pojednania wmurowany w kamienne ogrodzenie po wewnętrznej stronie przykościelnego terenu – opowiada Katarzyna Kielijańska. Kiedy zauważyła obrys krzyża z aureolą, była przekonana, że i ten krzyż jest już w dokumentacji Stowarzyszenia Ochrony Zabytków Prawa. Sprawdziła. I już wiedziała, że odkryła kolejne świadectwo dawnego prawa. Wróciła do Nownic ponownie, odsłoniła delikatnie krzyż, zdokumentowała.

Proboszcz Kościoła p.w. św. Jadwigi zainteresował się tematem, ale wyeksponowanie krzyża ze względu na jego usytuowanie częściowo w ziemi, nie będzie proste.
O kamiennych krzyżach, które można spotkać na rozstajach dróg, w cmentarnych ogrodzeniach, czy wmurowane w kościoły pokutuje określenie: krzyże pokutne. Ale ostatnie badania naukowe dowodzą, że nie można traktować ich jednakowo. Wśród nich są krzyże graniczne, krzyże cmentarne. Nazwanie ich - krzyżami pojednania - lepiej oddaje charakter i cel ich stawiania.
Więcej o nowym odkryciu w Niwnicach w tygodniku Nowiny Jeleniogórskie. 

Komentarze (202)

A chyba najbardziej mi się podoba fakt, że wszystkie cepy krytykują kogoś kto podpisuje się nazwiskiem a ich ksywki są z d..py czylli 99pmp albo zenon. Z resztą podobnie jak moja "co za ziom" - co to w ogóle za ksywka :D:D:D ale spoko nj pozwala na niekonstruktywną krytykę więc działajcie hehe

Cepem to był twój stary, gimbusie. Nie ma szkoły w weekend więc się nudzisz w domu? Odrabiaj lekcje na poniedziałek, życiowa cioto.

Jeżeli wy tacy inteligentni i dojrzali i nie macie szkoły to czemu w sobotni wieczór siedzie w domu i prowadzicie tę namiętną dyskusję z "co za ziomem" zamiast delektować się swoim dojrzałym i pełnowartościowym życiem?? ;>

,,pamietam,jak
nowi mieszkancy ,z warszawskiego,poznanskiego przywiezli
na Ziemie Odzyskane cepy i bylo ich slychac od wolnosci
po dzisiejsze zabobrze.Potomkowie,podobni do swoich dziadkow,szkoda pisac

No ta ferie się skończyły to wnuczki wyjechały, niedziela dopiero jutro więc emeryt katolik może serfować po łamach brukowców miejskich :D:D

Rozszczekał się nam kundelek. Pewnie kolejny członek tego żenującego stowarzyszenia, dlatego tak zabolało. Uważaj kundlu, bo założymy ci kaganiec.

Nauczyciel pisze na akord książki historyczne

A doktorancik książek w ogóle nie pisze, tylko pomówienia pod adresem zdolniejszego kolegi.

Dobra wyluzujcie historycy wszelkiej maści. Mama woła na kolację więc zmykam. Miło było prowadzić tak górnolotną dyskusje ;) Dobrej Nocy wszystkim, karaluchy pod poduchy i inne takie

Wieczorynka się skończyła, więc spylaj do łóżka. Smoczek w buzie, miśka pod kołdrę i spać, bo się nie wyśpisz na jutro na mszę, ty "historyku" od siedmiu boleści.

Naprawdę ta pani myśli, że coś odkryła? Przecież krzyż był doskonale widoczny w murze, jedynie niewielki, dolny fragment trzonka był zagrzebany w ziemi. Także ryt był cały czas doskonale widoczny. I mam uwierzyć, że nikt przez lata go nie zauważył, łącznie z miejscowymi, którzy co tydzień przychodzą do kościoła, na cmentarz itd. Ksiądz mógł nie wiedzieć jeśli był nowy albo go nie interesują takie rzeczy, ale starzy mieszkańcy na pewno znają każdy kamień w murze. Ta pani tylko odgarnęła cienką warstwę ziemi odsłaniając krzyż w całości, co zresztą nawet świetnie widać na zdjęciu.

pytałam miejscowych i sama nie mogłam uwierzyć, że nikt go wcześniej nie widział! Dlatego zgłosiłam go do Głównego Konserwatora! Nie nie myślę, że go odkryłam! proszę odróżnić autora artykułu ode mnie!

Nie sądzę, żeby wszystkich miejscowych Pani przepytała. Zapewne spytała Pani kilka osób w pobliżu, a pisze tak, jakby pytała wszystkich ("nikt go wcześniej nie widział"). A więc znowu wprowadzanie w błąd. Przecież nawet z Pani zdjęć wynika, że krzyż był wcześniej doskonale widoczny. Więc jak niby nikt go nie mógł widzieć?? Autor artykułu napisał to co mu Pani zrelacjonowała. Skoro popełnił nieścisłość to czemu Pani nie sprostowała tego w komentarzach, choć napisała tu wiele innych komentarzy (nie zawsze przy tym kulturalnych)??

,, takie Krzyze Pokutne mozna zbaczyc na Kosciele ,Ks.Bazylego w jg,to oznaczy,ze prawoslawni maja podobne grzechy,jak my Katolicy

Jakaś łajza pod różnymi nickami się pruje, a wy się dajecie wciągnąć w dyskusję? Weź, gościu z kompleksem braku stowarzyszenia, udaj się na dziesiąte piętro wieżowca na Zabobrzu, otwórz okno i wyfruń. Zrobi się lżej.

Masz rację, z tym że chodzi o ciebie, "roch", "Ewa B.", "babcia lodzia" i inne nicki. Zarzuciłeś dzisiaj serią obraźliwych komentarzy po 8 rano i myślisz że tego nie widać? Dałbym głowę że to jakiś fіut z tego dennego stowarzyszenia.

Daj głowę, wiosna idzie, będzie można pokopać na boisku, typowy sebixie z gimnazjum.

O, kolejny nick zaplutego barana ze Stowarzyszenia Ochrony i Badań Zabytków Prawa. Rób z siebie dalej debіla.

Gładki mózgu, ponabijaj sobie plusików, wiele dzieci tak robi. Nap.ierdalasz sześć okejek w dwie minuty, ale już widzę pomysły się skończyły. A może mamusia zabrała laptopa? ps. powiedz jej, że pieniądze za numerek jak zwykle w kopercie (20 złotych). Niezła jest, tylko niech przestanie cały czas nawijać o niepełnosprawnym umysłowo synku.

Produkuj dalej wyzwiska pod pięcioma nickami, półmózgu ze Stowarzyszenia Ochrony i Badań Zabytków Prawa. Same takie dеbile są w tym durnym stowarzyszeniu? Wszyscy to widzą i słusznie stawiają ci minusy. Trolling na poziomie gimbusa.

Przekaż mamusi, ze jednak nie zapłacę. Za dużo mówiła o eutanazji synka.

Twoją starą wkrótce i tak zutylizują, a potem cała twoją debіlną rodzinę. To w ramach sprzątania świata ze śmieci.

Nauczyciel pisze na akord książki historyczne

A doktorancik książek w ogóle nie pisze, tylko pomówienia pod adresem zdolniejszego kolegi.

Nie ma co, fajnych obrońców ma pani Kielijańska :D:D

Zacietrzewiony doktorancik i jego ekipa... ;)

A propos doktorancika to przypomniał mi się taki wierszyk...

Był tu swego czasu odkrywca jakich mało.
Księgi płodził rychło, na kolanie zgoła.
Zawistnym bakałarzom się to nie podobało,
Tak też się zaczyna historia wesoła.

Jak Smok na Wawelu panoszyć chciał się srodze
Daniel zwany Katem na kartach ksiąg swych wielu,
Poemat ten powstaje właśnie ku przestrodze
Skór handlarzu pyk pyk twojej pyk pyk wielu.

Księgi przepisując księgę napisawszy,
Daniel przekonania nabrał zwodniczego,
Że pomniki wiekopomne samemu odkrywszy
Światu dał nad wyraz coś wartościowego.

A tymczasem kupą księgi jego wiały,
Lukrem bowiem kupa przysypana była,
Daniel z niewielkiego znowu stał się mały,
Jak szybko zaczęła, sława się skończyła.

Ha ha :) Przepisałeś mój wierszyk zupełnie jak Szymon Wrzesiński "swoje" książki :) Co za umysłowa bieda! W dodatku tak się zagmatwałeś w swoich kłamstwach, że zamieniłeś "Szymona zwanego skrybą" na "Daniela zwanego Katem" i podpisałeś się Kat... Naprawdę niezły z ciebie psychol.

To ty gnоju przepisałeś. Ten wierszyk od dawna znany jest różnym osobom. A ty zmieniłeś odkrywcę na skrybę i jeszcze parę innych wyrazów i udajesz cwaniaka, pustaku. Na dodatek zaśmiecasz spamerze portal tym samym zdaniem wklejanym n-razy. Takich śmieci jak ty powinno się gazować, razem z całą twoją rodziną.

Hehe, captcha przyśpieszyła to i doktorancik się rozkręcił ;)

Zaspamował całą dyskusję jednym zdaniem myśląc, że jak wklei to samo 20 razy, to kogoś przekona. Tak, przekona - do swojego debіlizmu.

No cóż, akurat w kopiowaniu czyjchś treści przy nieznacznej modyfikacji paru słów nasz doktorancik jest bardzo dobry. A propos plagiatów takie coś mi się przypomniało...

"Zapraszam do małej lektury. Jak pamiętacie Daniel Wojtucki lubi oskarżac innych o plagiaty. Zobaczmy zatem, jak pisze nasz doktorant :) Heś Robert„Za duszę zamordowanego” (w) „Gazeta Rycerska”, nr 3, 2003 r., s. 43. Średniowieczne prawo sądowe wiąże się nie tylko z wydawaniem wyroków (…). W Europie Środkowo-Wschodniej zabójstwo nie zawsze musiało kończyć się odbyciem sądu nad przestępcą, wydaniem orzeczenia skazującego i wykonaniem wyroku. Zabójca miał bowiem możliwość zawarcia ugody z rodziną ofiary, jeśli ta wyraziła taką wolę. (…) Możliwość takiego postępowania wynikała z przyjęcia w tej części Europy prawa sasko-magdeburskiego. (….) Zapisano bowiem, że kto zabije umyślnie, wedle prawa ma być karany. Kto zabije przygodnie, że jawne to będzie, gardła tracić nie powinien, tylko zapłacić. Wojtucki Daniel „Kamienne krzyże” (w) „Pomniki dawnego prawa karnego na pograniczu polsko-czeskim”, Wrocław 2007, s.7. Średniowieczne kodyfikacje prawne zaliczały nieumyślne zabójstwo do kategorii przestępstw mogących podlegać rozstrzygnięciu według systemu kompozycyjnego. Zapisano bowiem, że kto zabije umyślnie, wedle prawa ma być karany. Kto zabije przygodnie, że jawne to będzie, gardła tracić nie powinien, tylko zapłacić. Możliwość takiego postępowania wynikała z przyjęcia w tej części Europy zapisów prawa sasko-magdeburskiego. Winnym zabójstwa umożliwiały one zawarcie ugody z rodziną ofiary, jeśli ta wyraziła taką wolę. Baradzo podobne. Prawda? Nawet zdania są żywcem przepisane!!!"

Więcej: histmag.org/Szymon-Wrzesinski-Tajemnice-rycerzy-recenzja-2025/1/1

,, za moich czasow,gdy przyjechalem na Ziemie Odzyskane to
sp.Wacek znalazl na cmentarzu niemieckim obraczke,podarowal to zlote cacko swojej wybranej i byl slub koscielny

Komentarze pod tym artykułem to najlepszy dowód na to, że dla większości użytkowników Internetu powinien on być dostępny w wersji tylko do odczytu.

Tak, dla takich jak ty. Zmieniłeś nicka i dalej ujadasz. Komentarze są między innymi po to, żeby miał kto prostować bzdury rozpowszechniane przez różnych domorosłych historyków. A jak nie masz do powiedzenia niczego merytorycznego, to lepiej w ogóle nie zabieraj głosu.

Tych kilka komentarzy wyżej o czyjejś matce i czyszczeniu rowów to też tak w ramach prostowania bzdur? Doszło do tego, że zwrócenie uwagi na ****stwo kończy się oskrżeniem o niemerytoryczność wypowiedzi. No brawo. Do tego pan (pani?) adamus jest jasnowidzem i wie, kto sobie zmienił nick. To może jeszcze wytłumaczy mi, po co miałbym to robić?

Te akurat komentarze oczywiście są niekulturalne i chаmskie ale z tego co widzę to obrońcy pani Kielijańskiej zaczęli obrażać (a może ona sama pod innymi nickami). W tej samej grupie sytuują się twoje komentarze obrażające użytkowników i bez cienia meritum. Wcale bym się dziwił, gdyby to pani Kielijańska broniła się w ten sposób zmieniając nicki a na pewno ktoś z jej stowarzyszenia. Bo kto inny z zewnątrz bawiłby się z wpisywaniem żmudnej captchy co chwilę tłukąc takie durne komentarze?

Meritum jest takie, że sekcja komentarzy pod tym artykułem to ZOO. Link do artykułu wyskoczył mi na fejsie. Wyobraź sobie detektywie, że nie znam ani pani Kielijańskiej, ani w życiu nie słyszałem o stowarzyszeniu. Interesuje mnie historia architektury, ale chyba nie muszę się z tego tłumaczyć. Wchodzę, czytam, widzę parę normalych wpisów i kilkadziesiąt kilo gnoju. Jak mi się coś nie podoba to o tym mówię. Jeżeli masz z tym jakiś problem, to nie moje zmartwienie.

Zoo to właśnie ty tutaj robisz z multinicków. Interesuje cię historia architektury... Buhahaha! To czemu stale jęczysz na zupełnie inny temat? Co ty napisałeś tu o architekturze? Gdyby nie takie trolle jak ty, dyskusja na tym i innych portalach na pewno byłaby dużo bardziej merytoryczna. Zmiataj na jakieś forum dla gimbazy i nie rób większego śmietnika z tej dyskusji.

Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pisze do mnie sam Szymon Wrzesiński.

Nocami też ci się śni Szymon Wrzesiński, Kasiu? Pięknie pokazałaś tu wszystkim jak masz nawalone we łbie.

Myślisz, że jesteś jakimś detektywem, ale walisz na oślep. W przeciwieństwie do ciebie ani razu w tej "dyskusji" nie zmieniłem nicka. Do wczoraj nie słyszałem o panu Wrzesińskim, jego nazwisko pojawiło się w którymś z komentarzy, więc z nudów sprawdziłem. Pięć minut w googlu (o pięć za dużo) i już wiem, że raczej nie należy on do ludzi, których chciałbym spotkać. Trudno się oprzeć wrażeniu, że facet odwiedza strony, na których krytykowane są jego publikacje i broni ich jak Babinicz Kmicica. To tyle o Wrzesińskim. Cała ta rozmowa raczej mnie bawi niż irytuje, dlatego jeszcze z zaciekawieniem śledzę jej rozwój. W ogóle to powiem ci jak to tutaj widzę: jakiś typ (albo kilku) ma tu problem z jakimś stowarzyszeniem, które albo ich kiedyś przy jakiejś okazji obśmiało, albo nie chciało przyjąć. Teraz mają otwartą tę stronę na kilku telefonach/komputerach w bibliotece/szkole/firmie i klepią plusiki przy swoich komentarzach, myśląc że ma to jakieś znaczenie. Obrzucają się łajnem i myślą, że prowadzą naukową dyskusję. Nie wiem, czy tak jest, ale tak to wygląda. Poza tym wypisuje tu (i teraz nie mam na myśli siebie) przynajmniej jeden gość, któremu przydałby się psycholog.

Ja myślę, że jesteś zwykłą kupą góԝna, wielonickowy pomawiaczu. Nikt nie czyta twoich żenujących wypocin, nędzna kreaturo. Znalazłeś sobie kolejny wątek do zaśmiecania swoimi pomówieniami pewnej osoby i jeszcze strugasz głuрka. I jeszcze płacze że nie dostaje plusików, cіota z duрą przeoraną w dzieciństwie. W końcu ktoś cię poda do sądu za te bagno jakie wszędzie robisz (nie jesteś anonimowy!) albo jeszcze lepiej capnie za jaja, obije porządnie japę i zapomnisz nawet jak się włącza komputer.

Szymon Wrzesiński mógłby ci poświęcić nową książkę (co to dla niego) pt. „Pomniki bólu d*** i śmierci mózgowej”. Mówiłaby o ludziach, którzy nie wyciągają nauki z własnej głupoty, nienawiści i błędów popełnionych w przeszłości.

A na pewno zabawniejszą. Tobie i twoim pomówieniom wystarczająco dużo już poświęcono uwagi. Cała epopeja jest w internecie na temat "Pomniki debіlizmu zacietrzewionego doktorancika z Wrocławia". Nawet twoi studenci się z ciebie śmieją błaźnie, a ty dalej robisz z siebie debіla. Widać masz srаczkę zamiast mózgu.

Spokojnie, pan Wrzesiński przepisze te "Pomniki doktorancika" i wyda jako swoje.

Widzę że doktorancik ostro naparza i nawet upierdliwa captcha nie da rady go zniechęcić.

"Przypadkowy czytelniku Szaman Wrzesiołek to Daniel Wojtucki doktorant z UWr, który był bliskim znajomym Wrzesińskiego Szymona (świadczą o tym artykuły m.in. z odkrycia krzyży pokutnych w Lubomierzu np. w Gazecie Wrocławskiej i Turyście Dolnośląskim), a od 2-3 lat, atakuje go gdzie tylko może. Powodu nie znam, ale osobę "Szamana" tak z różnych wpisów w necie itp. To smutne, ale prawdziwe. A co do doktoranta czy doktora Klementowskiego (też z Wrocławia)to znam kilka jego tekstów i książeczek w których nie umieścił ani jednej bibliografii!!!"

Więc kto zrzyna???

Więcej: histmag.org/Szymon-Wrzesinski-Tajemnice-rycerzy-recenzja-2025/1/1

Nauczyciel pisze na akord książki historyczne

A doktorancik książek w ogóle nie pisze, tylko pomówienia pod adresem zdolniejszego kolegi.

Nauczyciel pisze na akord książki historyczne

A doktorancik książek w ogóle nie pisze, tylko pomówienia pod adresem zdolniejszego kolegi.

bardzo dobrze, że została tak potraktowana bo miała nieczyste intencje. Chciała zdobyć popularność a historia nie jest dziedziną w której można to zrobić w taki sposób.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.