Optymizm KPR-u po derbach

Optymizm KPR-u po derbach

Porażka wynikiem 17:28 w 21. kolejce Superligi z Metraco Zagłębiem Lubin nie oddaje tego, co działo się w jeleniogórskiej hali w derbach Dolnego Śląska. Do przerwy (12:14) i potem do 38. minuty piłkarki ręczne KPR-u jak równy z równym niezwykle ambitnie walczyły z utytułowanymi rywalkami, które awansowały na pozycję wiceliderek kobiecej ekstraklasy. Ekipa „Miedziowych” pretenduje do podium mistrzostw Polski.

Pod wodzą nowego-starego trenera Michała Pastuszko zespół jeleniogórski pozytywnie zaskoczył swoich kibiców i lubinianki, które zostały zmuszone do sporego wysiłku. Wróciły wielka mobilizacja, wola walki i radość po zdobytych bramkach. Szczypiornistki KPR-u rozgrywały bardzo dobry mecz. Wiele razy skutecznie interweniowała bramkarka Monika Ciesiółka, do siatki Zagłębia trafiały Joanna Załoga (razem 6 goli), Sabina Kobzar 4 i Aleksandra Tomczyk 3. Ta ostatnia przed gwizdkiem na przerwę ujrzała czerwoną kartkę za faul na kołowej Zuzannie Ważnej. Brak rozgrywającej super zawody Oli okazał się sporym osłabieniem KPR-u. Ponadto w drugiej połowie gospodyniom zabrakło sił i koncepcji przy organizacji gry w ataku i w obronie. Jeleniogórzanki nie radziły sobie z mocną, szczelna defensywą Zagłębia, co przełożyło się na brak rzutowej skuteczności (tylko pięć goli).

Jeszcze w 38. minucie na tablicy wyników było 15:16, jednak później na boisku rządziły już podopieczne trenerki Bożeny Karkut. Grając szybko zdobyły aż dziewięć bramek z rzędu nie tracąc żadnej. Najskuteczniejsze zawodniczki „Miedziowych” Kinga Grzyb i Żana Maric zaliczyly po sześć trafień. Wychowanka jeleniogórskiego klubu Małgorzata Buklarewicz zdobyła cztery gole. Przy wyraźnej przewadze w Zagłębiu zadebiutowały dwie wychowanki, Julia Bilik i Adriana Kurdzielewicz.

Postawa szczypiornistek odmienionego KPR-u, zwłaszcza w pierwszej części derbów, dobrze rokuje przed rundą play out (10 spotkań). Zaledwie po dwóch dniach treningów trener M. Pastuszko przetestował swoje pomysły na grę i dał szansę zmienniczkom. Chce w pełni wykorzystać ich sportowy potencjał, „wycisnąć” z nich wszystko, co najlepsze.

Szerzej o trenerskiej roszadzie w KPR-ze i o nowym-starym szkoleniowcu Michale Pastuszko piszemy w najnowszym, wtorkowym numerze „NJ”.

DSC_6094.JPG
DSC_6095.JPG
DSC_6099.JPG
DSC_6100.JPG
DSC_6102.JPG
DSC_6118.JPG
DSC_6120.JPG
DSC_6121.JPG
DSC_6124.JPG
DSC_6126.JPG
DSC_6130.JPG
DSC_6137.JPG
DSC_6138.JPG
DSC_6143.JPG
DSC_6149.JPG
DSC_6153.JPG
DSC_6164.JPG
DSC_6168.JPG
DSC_6180.JPG
DSC_6188.JPG
DSC_6223.JPG
DSC_6229.JPG
DSC_6230.JPG
DSC_6232.JPG
DSC_6235.JPG
DSC_6239.JPG
DSC_6246.JPG
DSC_6248.JPG
DSC_6255.JPG
DSC_6257.JPG
DSC_6258.JPG
DSC_6259.JPG
DSC_6260.JPG
DSC_6261.JPG
DSC_6263.JPG
DSC_6270.JPG
DSC_6274.JPG
DSC_6283.JPG
DSC_6286.JPG
DSC_6288.JPG
DSC_6296.JPG
DSC_6300.JPG
DSC_6302.JPG
DSC_6303.JPG
DSC_6307.JPG
DSC_6311.JPG
DSC_6316.JPG
DSC_6326.JPG
DSC_6327.JPG
DSC_6328.JPG

Komentarze (1)

co tu jest optymistycznego, ze do 38 minuty bylo 15:16? niestety gra sie do konca a wyniki "w trakcie" sie nie licza, patrz PSG-Barcelona

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.