Ostateczne wyniki matur: ile osób nie zdało?

Ostateczne wyniki matur: ile osób nie zdało?

Okręgowa Komisja Egzaminacyjna we Wrocławiu podała oficjalne wyniki tegorocznych matur, po sierpniowej sesji poprawkowej. W Jeleniej Górze są one optymistyczne, a jak wypadł egzamin dojrzałości w innych powiatach?

W całej Polsce do matury podeszło w tym roku (w maju i w sierpniu) blisko 260 tysięcy maturzystów. Zdawalność w kraju wyniosła 84,5 procenta. Województwo dolnośląskie zaniża tę średnią z wynikiem 82 procent. Znacznie lepiej sytuacja wygląda w samej Jeleniej Górze. Wynik 87,8 procenta daje stolicy Karkonoszy drugie miejsce w województwie. Jest on tylko o 0,1 punktu procentowego niższy niż w stolicy Dolnego Śląska – Wrocławiu. Z 778 uczniów jeleniogórskich szkół, przystępujących do egzaminu dojrzałości, pozytywne oceny otrzymało 683. W mieście utrzymuje się podobny trend, jak w całym kraju – lepszą zdawalność odnotowano w liceach ogólnokształcących (91,1 proc.) niż w technikach (82,7 proc.).

Bardzo słabo matura wypadła w szkołach powiatu jeleniogórskiego. Wynik na poziomie 64,2 proc. oznacza, że co trzeci maturzysta nie zdał. Ze 123 przystępujących (w liceach i technikach) świadectwo dojrzałości otrzymało tylko 79. Gorzej pod tym względem wypadły powiaty wałbrzyski (63,5 proc.) oraz wrocławski (57,5 proc.).
Dużo wyższa zdawalność jest w powiecie lwóweckim – 71,8 proc., kamiennogórskim – 77,8 proc., lubańskim – 78,6 proc. czy zgorzeleckim – 81,1 proc. Potwierdza się obiegowa opinia, że im większy powiat, tym lepszy wynik. W powiecie bolesławieckim na przykład zdawalność wyniosła 85,5 procent. Tam do matury przystąpiło 629 uczniów (zdało 538) podczas gdy np. w lwóweckim – 209 (zdało 150). A w najsłabszym na Dolnym Śląsku powiecie wrocławskim maturę pisało jedynie 120 osób. Zdało tylko 69.
 

Komentarze (6)

Wróćmy do takich matur jak były kiedyś, to zobaczymy jaki procent je zda. Najmarniej 30%. To co teraz zwie się maturą to śmiech na sali. Dzieciaki co raz głupsze wychodzą ze szkół, nie potrafią sobie dać rady w życiu rodzinnym , w pracy, w społeczeństwie. Te 87 % będzie zarabiać na nasze emerytury - czyli będzie smutno

Sorry, musiałem:

Matura 1960 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

Matura 1970 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal?

Matura 1980 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile procent stanowi zysk drwala?

Matura 1990 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Koszty uzyskania przychodu wyniosły 4/5 tej kwoty. Ile zarobił drwal i jaki wpływ miała jego praca na otoczenie drzewa (uwzględnij sąsiadującą z drzewem florę i faunę)?

Matura 2000 r. (tylko dla zainteresowanych)

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. W tym celu musiał wyciąć kilka starych drzew. Opisz w kilku zdaniach, jak w tej sytuacji czuły się biedne zwierzątka leśne i rośliny? Jak bardzo niekorzystne dla środowiska jest wycinanie starych drzew?

Matura 2010 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Wycięcie drzewa na to drewno kosztowało go 4/5 tej kwoty, czyli 80 zł. Drwal zarobił 20 zł. Zakreśl liczbę 20.

Matura 2017 r.

Drwal sprzedał drewno za 100 zł. Pokoloruj drwala.

Świetne. 100/100

Nie powinno się do matury dopuszczać każdego. Zrobić próbną miesiąc przed i odwalić tych co nie zdali. Wyniki poszybowałyby w górę.

A Matura 2020 będzie też z drwalem:
Drwal wyciął puszczę białowieską bo zagrażała bezpieczeństwu publicznemu. Napisz gdzie w twojej okolicy znajduje się jakieś duże drzewo - bo może ono zagrażać społeczeństwu a drwal by coś zerżnął znów

obecna forma matury odbiera uczniom pole do popisu, a tym samym do wykazania się. Mega wypracowania na określoną ilość znaków, żenada. Kiedyś zdając maturę trzeba było zabłyszczeć wiedzą. Doceniana była bogata i przemyślana treść. Nikt nie sprawdzał wyników według szablonów, tylko uwzględniano np. w j. polskim każde poprawnie i zgodne z tematem wypracowania przytoczone dzieło literackie. Kiedy uczeń się "potknął", bo "puściły" mu nerwy, nauczyciel to uwzględnił, bo znał ucznia i jego osiągnięcia. Teraz, gdy prace maturalne sprawdza ktoś z drugiego końca kraju już takiej opcji nie ma. Pomimo, że prace i wtedy nie były podpisywane, wiadomo było, kto je napisał. Nauczyciel rozpoznawał charakter pisma swojego ucznia ;)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.