Oszukał ponad sto osób

Oszukał ponad sto osób

Oszukał ponad sto osób, choć poszkodowanych może być jeszcze więcej. Jan B., zatrzymany przez jeleniogórską policję ślusarz spod Nowego Targu, oferował przez internet używane auta do sprzedaży. Naiwni klienci wpłacali mi kilkutysięczne zaliczki, a samochodów nigdy nie zobaczyli.

Mężczyźnie postawiono zarzut oszustwa, za co grozi mu nawet do 8 lat więzienia. Nie przyznał się do winy.

Zatrzymany od września prowadził swoją firmę w Jeleniej Górze, w biurowcu przy ulicy Bankowej. Na stronie internetowej www.bialon-cars.pl, która do dziś jest aktywna, oferował do sprzedaży używane samochody osobowe, dwu- trzy- czteroletnie w bardzo korzystnych cenach.

- Dlatego na te oferty odpowiedziało tak wielu chętnych, choć dziwne jest, że nikt z poszkodowanych nie zastanowił się, dlaczego ceny tych aut są znacznie niższe niż rynkowe. A poza tym, samochodów poza zdjęciami w internecie nikt nigdy nie widział - opowiada oficer operacyjny sekcji do walki z przestępczością gospodarczą jeleniogórskiej policji.

Klienci firmy wpłacali zaliczki w wysokości od 6 do 8 tysięcy złotych. Podpisywali umowy z terminem realizacji od 30 dni do 2 miesięcy. Niektóre nawet potwierdzane były u notariusza, co upewniało klientów, że zawierają bezpieczne transakcje.
W internecie, na stronie zaniepokojony.blog.onet.pl, pojawiło się forum klientów firmy Jana B., którzy w październiku mieli już obawy, czy umowy na sprowadzenie samochodów z zagranicy będą zrealizowane.
Witam.

No i po naszych autach!!! Ludzie samochodów nie ma i nie będzie!!! A o pieniądzach możemy zapomnieć! Jestem jedną z takich naiwnych osób które dały się nabrać. Wpłaciłem 8000 zł. przedpłaty i w taki oto sposób uszczupliłem swój budżet o podaną wyżej kwotę. A umowy które spisaliśmy przed notariuszem możemy wsadzić sobie w ... To nasze prawo pozwala na takie sytuacje, bo gdyby przestępca musiałby to odpracowywać do końca życia przymusowo to takich cwaniaków byłoby o wiele mniej! KONIEC (pis. oryg.)

W którymś z kolei postów, pod koniec października, sam właściciel firmy, bo tak się podpisał, uspokajał:
SKORO JA ŻYJE TO ZAPRASZAM DO BIURA WSZYSTKICH ZAINTERESOWANYCH BO CO BYM TU NIE NAPISAŁ TO I TAK NIE SPEŁNI PAŃSTWA OCZEKIWAŃ A ODPOWIEDZI NA NURTUJĄCE PYTANIA UDZIELANE BYŁY PRZED PODPISANIEM UMOWY, POZDRAWIAM
~JAN B., 2008-10-28 10:58

Cały artykuł w najnowszych "Nowinach Jeleniogórskich" nr 50/2008

Komentarze (3)

bo ludzie to chyba sa nie dorozwinieci przeciez mozna sobie kupic auto jakie sie chce .i nie trzeba dawac zaliczek no ale jesli jeszcze sa naiwniacy to tacy jak ten jegomosc moga grasowac
A glupkow w tym karaju nie brakuje

Biedny pan Jan Białoń.Miał fajną sekretareczkę w swoim biurze na ul Bankowej 36.Mniam mniam.

Zgadzam się z w sprawie pracownic Białonia ale ze swojej strony bym je sprawdził przez Policję a najlepiej aresztował bo podobnie jak Białoń one także oszukiwały klientów i były świadome całego procederu. Kłamały klientów na potęgę o tym że samochodu już jadą na lawetach, że lawty już zostały zamówione na co firma ma papiery, o tym że sa już pierwski klienci którzy odebrali auta. Panna A. M. - pracownica wydaje się mocno podejrzana.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.