Otwierają się na rowerzystów

fot.użyczone

Już wkrótce na terenie gminy wiejskiej Kamienna Góra mają pojawić się pierwsze ścieżki rowerowe. Do ich powstania ma zostać wykorzystana między innymi nieczynna linia kolejowa z Kamiennej Góry do Krzeszowa.

Do tej pory na terenie gminy Kamienna Góra nie było wytyczonych wyodrębnionych ścieżek dla rowerzystów. Istniejące szlaki rowerowe biegły istniejącymi drogami samochodowymi. Wkrótce ma się to jednak zmienić. Chcemy, aby pierwsza ścieżka rowerowo – spacerowa na terenie naszej gminy, która ma rozpoczynać się w Antonówce powstała w oparciu o dawną linię kolejową z Kamiennej Góry do Krzeszowa – mówi wójt gminy Patryk Straus. Trasa ta od wielu lat jest nieużytkowana i nie ma planów powrotu na nią pociągów. Na nasypach nie ma już nawet szyn ani infrastruktury kolejowej. Środki na przystosowanie nieczynnej linii do potrzeb ruchu pieszego i rowerowego samorządy z gminy oraz z miasta zamierzają pozyskać z funduszy europejskiej. W sierpniu o pieniądze unijne wystąpi miasto, gmina uczyni to w październiku.
Samorządowcy z gmin Kamienna Góra i Czarny Bór oraz miasta Kamienna Góra są już także po rozmowach z przedstawicielami Nadleśnictwa Kamienna Góra. W ich trakcie uzgodniono możliwości poprowadzenia ścieżek rowerowo – pieszych przez tereny leśne wraz z umieszczeniem obok nich stojaków rowerowych, ławek i tablic informacyjnych. - Planujemy połączyć pętlą rowerową Czarny Bór, Kamienną Górę i Krzeszów - mówi P. Straus. Jako, że ze strony leśników otrzymaliśmy na nasze działania zielone światło wkrótce zamierzamy przystąpić do sporządzania dokumentacji wraz z niezbędnymi zgodami na rozpoczęcie inwestycji. Środki na jej realizację mają pochodzić z budżetów samorządów.

Komentarze (7)

Kolej jako strategiczna alternatywa dla naszych dróg i w czasie zagrożeń militarnych jest nieodzowna dla naszego kraju. Bezmyślność podyktowana przez ludzi rządzących doprowadziła tą infrastrukturę do upadku,nie wykorzystując jej potencjału choćby na rozwój regionalnej turystyki ,co w ościennych krajach a nawet w Szwajcarii ma swoją racje bytu i przedkłada się na czerpanie dochodów z turystyki. Sieć rozbudowana ścieżek dla rowerów jak najbardziej!!! one powinny istnieć już od dawna ,szczególnie w takich regionach jak nasz o szczególnych walorach krajoznawczych, tylko dlaczego kosztem istniejących nieczynnych linii kolejowych.Może wystarczy przedstawić odpowiedni i sensowny projekt i z pozyskanych dotacji unijnych wybudować ścieżki rowerowe,które nie tylko posłużą naszym rodakom ale również przyciągną rzeszę turystów z innych krajów, co w następstwie pobudzi rozwój i ożywi tutejszą gospodarkę! Środki wydane na ten cel po pewnym czasie się zwrócą tylko potrzeba do tego programu ludzi, którzy swoją wiedzą i operatywność rzetelnie wykorzystają dla dobra naszego regionu.

Masz rację Literak tymi pociągami, choćby były to pociągi retro albo nawet wąskotorówki można przewieźć rowery w warunkach bardziej komfortowych niż w cyklobusie do którego nie zawsze można się dostać, bo zbyt wielu chętnych! popieram!

Czy oni nie znają realiów? Przecież tą linię od PKP przejmuje województwo aby nikt nie mógł uniemożliwić jej ponowne uruchomienie.

Jako zapalony rowerzysta jestem przeciwko budowaniu ścieżek rowerowych na nasypach kolejowych.Rower i kolej świetnie się uzupełniają.Bardzo często z rodziną korzystamy z kolei.Kolej do takich miejsc jak Krzeszów powinna być reaktywowana.Budujmy ścieżki rowerowe ale nie na torach to pokazuje krótkowzroczność naszych władz.

Jak widać tam w rządzie nie znają się na rzeczy. I chce stryjek zamienić siekierkę na kijek, miłej zabawy, od lat ludziom, przepraszam tysiącom ludziom w Polsce likwidowali zakłady pracy a teraz w ramach rekompensaty chcą wybudować ścieżkę rowerową. Jak wiadomo nawet nie wiedzą ile ogrom pieniędzy potem będzie potrzebne by tą ścieżkę wiele wiele kilometrów trzeba będzie corocznie wiele setek tysięcy złotych w JE UTRZYMANIE wydać. Taniej by wyszło odbudować tory kolejowe i z Karpacza Szklarskiej puścić pociągi przez Kowary do Kamiennej i dalej na Krzeszów do Czech (brakuje tylko 1,5km nowego odcinka) do skalnego miasta w Ardpsach pociągi puścić i przynajmniej gminy by na tym ogromnie zarobiły dlatego ze co druga stacja na tej trasie to kilka wokół stacji jest atrakcja turystyczna by przyciągnąć turystę. Ale jak wiadomo włodarze miasta wolą by turysta skorzystał z tej ich ścieżki rowerowej. Akurat żaden turysta z tego nie skorzysta a jeśli tak to będzie to minimalna grupa turystów. Na którym nikt nie zarobi a utrzymywać te drogi rowerowe niestety trzeba ale włodarze chyba to mają w czterech literach skoro takie g****e propozycje proponują.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.