Piratka drogowa ujarzmiona

Piratka drogowa ujarzmiona

Pogląd, że to panowie tracą rozsądek za kierownicą, cisnąc gaz do dechy, a panie uosabiają na drodze rozsądek i kulturalną jazdę, podważyła właśnie 25-latka z Bolesławca. Przekroczyła dozwoloną prędkość o 67 km/ godz. 

Kobieta pędziła samochodem osobowym na terenie zabudowanym 117 km/godz. Stwarzała tym samym duże zagrożenie dla siebie i dla innych. Finał tej szalonej jazdy nastąpił, kiedy zatrzymał ją patrol drogówki. Kobieta zapłaci 500 zł mandatu, dostała 10 punktów karnych i przez najbliższe trzy miesiące będzie musiała korzystać z komunikacji publicznej, bo na taki okres zatrzymano jej prawo jazdy.

Policjanci podkreślają, że w statystykach wypadków, nadmierna, niedostosowana do warunków drogowych prędkość, to jedna z głównych przyczyn tragedii – inwalidztwa i śmierci ofiar zdarzeń drogowych. Trzeba o tym pamiętać zwłaszcza teraz, gdy wiosna zachęca wielu do śmielszej jazdy.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, każdy z uczestników ruchu drogowego po przekroczeniu dozwolonej prędkości w obszarze zabudowanym o minimum 50 km/godz. straci prawo jazdy na okres 3 miesięcy. Dokument jest odbierany bezpośrednio przez kontrolującego policjanta. Jeżeli pomimo zakazu osoba taka nadal będzie kierować pojazdem, okres odebrania uprawnień przedłużony zostanie do 6 miesięcy. Jeśli w tym czasie sytuacja się powtórzy, starosta wyda decyzję o cofnięciu uprawnień do kierowania pojazdem. Będzie to oznaczało konieczność ponownego zdawania egzaminu na prawo jazdy. 

Komentarze (12)

Mendy tylko zabrać chcą,,,a co daliście od siebie???nawet do wypadku przyjeżdżacie po godzinie,,,najlepiej to wam idzie na 50tce na aleja solidarności.bo prosta droga a jak by było trochę zakrętów to zmienili byście lokalizację łapania bo ryzyko stłuczki harmonię z jg.

Wyłapali Kota też i ma pretensje,że garbaty ma proste dzieci?Żal d.. ściska?Jak się jeżdzi przepisowo to nie ma problemów.

Miała pani po prostu pecha. Bo gdyby wiozła Pna Ministra od Policji Brudzińskiego, nie zabrano by jej prawa jazdy, nie wlepiono 500 złotych mandatu, a jedynie pouczono.
Być moze też nie była piratką drogową, a ossobą, ktorej delikatnie zaciążyła noga.
Oczywiście zagrożenia żadnego.
A teraz serio. To są po prostu jaja. Minister od policji daje do zrozumienia swoim zachowaniem, że rzekoma troska o bezpieczeńswo to tylko bat na kierowców i maszynka do robienia pieniędzy dla polskiego Państwa.
Szok !

Brudzinski już zapłacił i przeprosił , tak że bez przesady.

Pan Brudziński nie złamał przepisu, lecz jego kierowca, który nie został ukarany. Dlaczego ? A 500 złotych Pana Ministra ? Co to było ? Wygaszacz wyrzutów sumienia ? łapówka ? Ja nie wiem i nie rozumiem....

Niech ktoś zrobi porządek z policja co jeździ tajnymi autami .... podjeżdżaja pod tyl aut, podpuszczaj , a potem kameruja i robią wynik ... takich bydlakow karać

Podjeżdżają i podpuszczają? A co, boisz się, że cię ugryzą w bagażnik? Jedziesz dalej swoim tempem, ewentualnie delikatnie hamujesz, jeśli na liczniku trochę za dużo i koniec. Chyba, że jesteś doopkiem z jakiegoś klubu "nie ma mojej zgody na podjeżdżanie do mojego kufra!"

A ja popieram wysokie mandaty i zatrzymywanie prawa jazdy, jak widać jest to mało skuteczne skoro i tak idjotiw nie brakuje. Każdy z nich uważa się za super kierowcę i że jemu wypadek się nie zdarzy, tylko skoro nie szanujesx własnego życia i zdrowia to nie odbieraj go innym. Powinno się upubliczniac wizerunek takich ludzi i pietnowac, a dodatkowo dla opornych kary cielesne.

Mandaty w PL są wyjątkowo łagodne.
Jak za jazdę na autostradzie "pod prąd" nie grozi obligatoryjne zabranie prawa jazdy to jak ma być dobrze.
U Niemca jak nie zrobisz tzw "korytarza życia" na autostradzie to mandat 200 Euro.

Marcinie , każdy z nas jest za karaniem piratów. Tylko,że u nas wygląda to tak, że kary są wyłącznie dla szarych, zwykłych kierowców. Władza nie jest karana i stoi ponad prawem. Nam zwykłym zabiera się prawka nawet, kiedy przekroczenie jest w bezpiecznym miejscu. Nie poucza- karze dotkliwie i bezwzględnie.
Co innego kiedy przewinienie dotyczy kierowcy rządowego. Wtedy winni są wyłącznie inni kierowcy ( np słynny Sebastian z Seicento) , poprzedni rząd ( opona Pana Prezydenta Dudy), lub inni uczestnicy ruchu ( karambol pod Toruniem)
Ostatni przykład jest najbardziej dobitny. Przepisy ruchu drogowego rażąco naruszył kierowca wiozący Ministra. Ministra nazdorującego POLICJĘ !!!!!!! Tą policję, ktora pod pozorem troski o bezpieczeństwo łupi kierowców, wlepia mandaty nie bacząc na rzeczywiste zagrożenie, zabiera prawa jazdy nawet w przypadku kiedy kierowca łamiący przepisy jeździ zawodowo i jest jedynym żywicielem rodziny i po zabraniu prawa jazdy straci pracę. I w porządku. Ale dlaczego ta zasada nie dotyczy ministrialnego kierowcy ? Dlaczego on rażaco łamiąc prawo nie dostał mandatu, nie stracił pracy ? Dlaczego policjant za pouczenie w tym przypadku nie został postawiony do pionu przez przełożonego jak by to było w przypadku policjanta, który by w identycznej sytuacji pouczył zwykłego kierowcę ?
Takie właśnie sytuacje pokazują patologię prawa drogowego w Polsce. I jeszce się robi bohatera z Pana Ministra, ktory zamiast dla przykładu ukarać policjanta , albo wprowadzić dopuszczalnośc pouczeń w podobnych sytuacjach dla zwykłych kierowców, za to, że wpłacił pieniądze na sczytny cel. Idę o zakład, że gdybym wpłacił 500 zł za pouczenie przez policjanta zamiast ukaranie w identycznej sytuacji, na rzecz np. komendy policji w Jeleniej Górze- miałbym prokuratora na głowie..
I tak by sobie można pisać. Przykładów takiej " rowności" wobec prawa są dziesiątki . I nikt z tym nic nie robi. Jak długo jeszcze ?

Te czasy kiedy kobiety jeździły ostrożnie się skończyły bezpowrotnie.
Teraz kobiety na drodze rozładowują swoją frustrację gorzej jak faceci.
Pedał wciśnięty w podłogę to norma u płci pięknej.
Jak ktoś leci przez miasto 90km/h to zazwyczaj "babeczka" i jeszcze ciągła rozmowa przez telefon.
Ewentualnie jeszcze harcują chłopcy w czapeczkach z daszkiem w swojej Hondzie, czy tam innym VWeju. Za to poza miastem to Skodziarze najszybsi.

6kwietnia drajw klub organizuje kolejną impreze, wtedy znów na ich zlocie będzie policja, tym razem policja sprawdzi dokładnie stan techniczny pojazdów i legalność przeglądów technicznych tych trumienek na kołach, jak również obowiązkowe wyposażenie pojazdów. Odkąd nagłaśniamy ich nielegalną działalność i zawiadamiamy służby, na spoty zaczyna jeździć coraz mniej ludzi, ludzie zaczynają widzieć złą sławe tego pseudo tuning klubu. Nie pozwólmy aby na dwa tygodnie przed Wielkanocą znów wyrządzili komuś krzywdę. W pasterkę jeden z nich śpiesząc się swoim leciwym bmw na spotkanie z tymi bandytami potrącił rodzinę z dziećmi.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.