Po wybuchu w Mirsku potrzebna pomoc

Po wybuchu w Mirsku potrzebna pomoc

Po wybuchu butli z gazem w wielorodzinnym budynku w Mirsku, do którego doszło w czwartek, dziewięć osób zostało bez dachu nad głową i straciło cały swój dobytek. To trzy rodziny jednoosobowe i znajdująca się w najtrudniejszej sytuacji matka z pięciorgiem dzieci w wieku 5-14 lat. 

Kamienica, w której zniszczone zostało pierwsze i drugie piętro oraz poddasze musi być wyburzona i prace rozbiórkowe już są prowadzone. Ma zostać odbudowana w czym pomoc zadeklarował wojewoda dolnośląski i premier Morawiecki. Inwestycji na pewno nie uda się jednak zrealizować przed końcem roku, a to oznacza, że poszkodowani będą w tym czasie zajmować lokale tymczasowe.

Dla matki z dziećmi gmina znalazła mieszkanie spółdzielcze, trzeba jej jednak wyposażyć w podstawowe meble i sprzęt gospodarstwa domowego. Potrzebne są też ubrania dla dzieci, także zabawki, artykuły szkolne. Doraźna pomoc finansowa w kwocie 6 tys. zł, którą już przekazano, nie na wiele starczy.       

Gmina Mirsk uruchomiła konto na które można wpłacać pieniądze dla poszkodowanych mieszkańców. Wpłat można dokonywać na  numer: PKO BP S.A. 10 1020 5226 0000 6902 0593 5954 - tytuł wpłaty: "Pomoc poszkodowanym z kamienicy przy ulicy Mickiewicza 1 w Mirsku".

W przypadku pomocy rzeczowej najlepiej najpierw skontaktować się z ośrodkiem pomocy społecznej w Mirsku (nr tel. 75 64 13 160), lub osobą koordynującą wsparcie ( nr tel. 575 885 131), aby uzgodnić np. jakie rozmiary odzieży przydadzą się  poszkodowanym lub jakie sprzęty są jeszcze niezbędne.  

Komentarze (1)

Z pewnością "filantrop" z Towarzystwa Chińskich Ręczników, WOŚP i Hare Kryszna na Przystanku Woodstock nie pozostanie obojętny, nieprawdaż ?

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.