To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Pogrom na pożegnanie

 

Kiepsko wypadli koszykarze PGE Turowa w ostatnim meczu fazy grupowej Zjednoczonej Ligi VTB. Zgorzelczanie na wyjeździe doznali wysokiej 48:80 porażki z wiceliderem grupy A, rosyjskim Uniksem Kazań (awans do ćwierćfinału). W debiutanckim sezonie wśród dziesięciu klubów podopieczni trenera Miodraga Rajkovicia zajęli ósmą lokatę (4 zwycięstwa, 14 porażek).

 

Utytułowany rywal z Charlesem Edisonem i Ianem Vougioukasem (212 cm wzrostu) - obaj po 15 pkt., dominował po koszami we wszystkich kwartach (22:16, 27:14, 19:14, 12:4). Gospodarze sukcesywnie powiększali przewagę. Po imponującej serii jedenastu punktów z rzędu Uniks wygrywał 47:25. Strzelecka niemoc czarno – zielonych objawiła się szczególnie w końcowej kwarcie (tylko 4 pkt.). Koszykarze PGE Turowa zanotowali tylko sześć asyst, zespół z Kazania 21. Wymowna jest też meczowa statystyka rzutów za dwa punkty, czyli zaledwie 32,5 procent trafień Turowa i 68 proc. Uniksu. Pogromu brunatnych nie usprawiedliwia nieobecność kapitana Michała Chylińskiego i Ivana Opacaka oraz siedzącego na ławce Piotra Stelmacha. Dla pokonanych najwięcej punktów zaliczyli Ivan Zigeranovic 13 i Djordje Micic 12.

 

Pierwszy mecz obu drużyn w hali wrocławskiej Orbity wygrał Uniks 69:64. Turowianie zaprezentowali wtedy bardzo dobrą koszykówkę przez 38 minut. O wyniku w końcowych 120 sekundach zadecydowało większe doświadczenie i sportowe wyrafinowanie zawodników Uniksu.