Pomagają już od 10 lat...

Pomagają już od 10 lat...

… i będą to robić nadal. – Jeśli tylko wystarczy sił i osób, które chcą tę pomoc nieść – mówi Teresa Adamowicz, prezes Stowarzyszenia Pomocy Przewlekle Chorym „Pomocna Dłoń”. Wczoraj stowarzyszenie obchodziło okrągłą rocznicę działalności. Były gratulacje, podziękowania i wyróżnienia.

– Pracy na co dzień jest bardzo dużo, bo opiekujemy się osobami bardzo chorymi – przyznaje Teresa Adamowicz. – Doglądamy ich, prowadzimy ich sprawy, kierujemy do różnych instytucji.
Jak mówi, ta pomoc bardzo dużo znaczy. – Ostatnio mieliśmy dziesięcioro dzieci na zajęciach hipoterapii. Efekty były niesamowite. Chłopiec, który bał się zwierząt, po wszystkim mógł wsiąść na konia, przytulić go. Wcześniej przekroczenie tej bariery było nie do pomyślenia.
To nie wszystko. – Przekazaliśmy środki pozyskane z odpisów od podatków (1 procent) na rehabilitację logopedyczną pięcioletniego dziecka. Jeżeli nie otrzymałby on pomocy, to jego rozwój byłby opóźniony – przyznaje prezes „Pomocnej Dłoni”.
Podobnych działań było więcej. T. Adamowicz dodaje, że często już samo wyciągnięcie osób chorych z domu jest olbrzymim sukcesem. – Każdy ma swoje problemy i najczęściej nie chce się z nimi dzielić. My staramy się wesprzeć, pomóc, pokierować. Wiadomo, nie mamy za dużo środków, ale mamy kontakty z instytucjami, które mogą takiej pomocy udzielić – mówi. – Zachęcam osoby chore, by przychodziły na comiesięczne spotkania: na kawę, herbatę, rozmawiały np. o imprezach i wydarzeniach kulturalnych w mieście. To jest okazja do wymiany doświadczeń, poglądów.
Spotkania członków stowarzyszenia odbywają się raz w miesiącu. – Frekwencja zależy od wielu czynników: pogody, nastrojów. Często zdarza się, że jedna osoba „wyciągnie” na takie spotkanie drugą. Przychodzi sporo ludzi. A bywa i tak, że jest pusto – mówi T. Adamowicz.
Wczorajsze spotkanie jubileuszowe odbyło się w restauracji „Arka” na jeleniogórskim Zabobrzu. Były podziękowania od oficjeli, kwiaty, gratulacje. Prezes Adamowicz z kolei wręczyła statuetki „Pomocnej Dłoni”osobom, które na co dzień angażują się w działalność stowarzyszenia i wspierają je. Pierwszą otrzymał Romuald Witczak. – Jest z nami od początku – powiedziała T. Adamowicz.
– Moja zasługa jest bardzo niewielka. Trzeba w organizacji być i to już jest bardzo dużo. Dziękuję za wyróżnienie, ale jest chyba przesadne – powiedział skromnie R. Witczak.
Statuetki otrzymali także: Katarzyna Farbisz, Halina Dobrzyńska, Stanisław Sokołowski, Piotr Wilczyński, Anna Stroik, Jolanta Żyżnowska, Sylwia Myślicka, Alicja Raczek, Sławomir Wieteska.
W spotkaniu uczestniczyło kilku oficjeli, m.in. zastępca prezydenta miasta Jerzy Łużniak, przewodniczący rady miejskiej Leszek Wrotniewski. Życzyli stowarzyszeniu kolejnych rocznic. – Jeśli tylko wystarczy sił i będą osoby, które zechcą nieść tę pomoc – powiedziała T. Adamowicz.

IMG_2141.JPG
IMG_2143.JPG
IMG_2145.JPG
IMG_2146.JPG
IMG_2148.JPG
IMG_2149.JPG
IMG_2150.JPG
IMG_2155.JPG
IMG_2156.JPG
IMG_2159.JPG
IMG_2163.JPG
IMG_2167.JPG
IMG_2175.JPG
IMG_2187.JPG
IMG_2189.JPG
IMG_2190.JPG
IMG_2196.JPG
IMG_2203.JPG
IMG_2213.JPG
IMG_2218.JPG
IMG_2228.JPG
IMG_2236.JPG
IMG_2245.JPG

Komentarze (0)

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.