Porządkują park na Zabobrzu

Fot. MPGK

Jeleniogórzanie tej wiosny zyskają kolejne miejsce do spacerów i miłego spędzania czasu. Miasto zabrało się za porządkowanie parku wokół zabobrzańskiego pałacyku. Wkrótce staną tam ławeczki, a  później zostanie zorganizowany plac zabaw i teren zostanie oświetlony. 

To miejsce nie cieszyło się dotąd dobrą sławą. Chaszcze, śmieci, amatorzy tanich trunków, którzy przesiadywali na porzuconych tu starych meblach - to wszystko nie sprzyjało spacerom. MPGK właśnie zmienia oblicze tego miejsca. Pracuje tutaj codziennie do kilkunastu pracowników. Karczują chaszcze, wycinają samosiejki, wywożą śmieci. Tych ostatnich przez lata uzbierało się kilka kontenerów. Samorząd na przywrócenie parku mieszkańcom przeznaczył 200 tys. zł. Przewiduje się, że prace zostaną zakończone do kwietnia. Już wtedy jeleniogórzanie będą mogli przechadzać się alejkami w tym urokliwym miejscu Zabobrza. Władze miasta chcą w niedalekiej przyszłości urządzić tutaj także plac zabaw dla dzieci i zamontować latarnie. 

IMG_0019.jpeg
IMG_0004.jpeg
IMG_0005.jpeg
IMG_0007.jpeg
IMG_0008.jpeg
IMG_0010.jpeg
IMG_0011.jpeg
IMG_0014.jpeg
IMG_0015.jpeg
IMG_0018.jpeg

Komentarze (7)

A co będzie w samym zameczku?

Kilka lat temu drzewo z tego zaniedbanego parku przewróciło się na samochód na graniczącym z działką strzeżonym parkingu. Cudem nie doszło do tragedii. Na moje interpelacje w tej sprawie otrzymałem odpowiedź, że nic się nie da zrobić, park jest pod opieką Konserwatora Zabytków itd... Cieszę się, że w tej kadencji jednak okazuje się, że można.

To znaczy - co? Strach pomyśleć! Powycinają drzewa? Bo to w tym m mieście najlepiej wychodzi...

Gdyby jeszcze nie ściemniali z samym zameczkiem i wyremontowali go - najlepiej dla potrzeb mieszkańców to już w ogóle byłoby fajnie. A tak, za kilka lat będziemy spacerować alejkami i oglądać ruiny niegdysiejszego zameczku.

Co z samym pałacem, który już od blisko 8 lat nie może doczekać się na dokończenie remontu?Ten pałacyk to taki obraz, metafora "udolności" władz jeleniogórskich w ciągu ostatnich lat.Nie jedyna zresztą metafora, bo "pięknie" zarastający i niszczejący plac w samym centrum miasta po targowisku przy ul. Kilińskiego również.

Do czego potrzebne umierającemu kadzidło? Miasto umiera, więc zbudować tam kolejną "galerię".

Lepiej późno niż wcale...
Jako dziecko po szkole często się tam wałęsałyśmy a nawet jednego roku latem postanowiłyśmy oczyścić alejki. Ówcześni włodarze "Zameczku"- politechnika- nie mieli nic przeciwko.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.