Problemy teatru, paliwem wyborczym

wizualizacja: Teatr im. C. K. Norwida

Komplikują się prace przy remoncie jeleniogórskiego Teatru im. C.K. Norwida. Okazało się, że w bardzo złym stanie są stropy budynku. Koniecznie trzeba się nimi zająć, a to wymaga dodatkowego czasu i pieniędzy. Czas w przypadku tej inwestycji jest bardzo ważny, bo nieukończenie remontu w terminie może oznaczać utratę dotacji unijnej. Kłopoty teatru samorządowcy wykorzystali do wzajemnych oskarżeń.

- Zły stan stropów został ujawniony podczas innych pac remontowych. Nie można tego było przewidzieć na etapie projektowym z uwagi na ich specyficzną konstrukcję – wyjaśnia dyrektor teatru Tadeusz Wnuk. – Ponad 200 metrów sufitu obniżyło się o 15-20 cm, to ok. 70 proc. całej powierzchni stropów. Trzeba się tym koniecznie zająć – wzmocnić je lub przebudować – żeby zapobiec możliwej katastrofie budowlanej.
Co dokładnie trzeba będzie zrobić, określą ekspertyzy konstrukcyjne, które powinny być gotowe w nadchodzącym tygodniu. Wtedy też będzie wiadomo, jakich kosztów należy się spodziewać i jak roboty przy stropach wpłyną na harmonogram prac.
- Możliwe, że zadania będzie można wykonywać równolegle i termin zakończenia inwestycji nie będzie zagrożony. Wysłaliśmy jednak pismo do urzędu marszałkowskiego z opisem sytuacji i prośbę o ewentualne wydłużenie terminu. Precyzyjne dane przedstawimy, gdy będziemy mieli opinię konstruktorów – mówi T. Wnuk. Zapowiada przy tym, że na pewno uda się zabezpieczyć środki na dodatkowe prace, m.in. przesuwając płatności między wydatkami kwalifikowanymi i niekwalifikowanymi. Takie przesunięcia będą też możliwe w harmonogramie prac.
Problemy teatru stały się tematem wystąpienia jeleniogórskich radnych z klubów PiS i DRS, którzy (podkreślając, że nie ma o nic wspólnego z wyborami) zażądali dymisji wiceprezydenta (i kandydata na prezydenta) Jerzego Łużniaka, jako osoby odpowiedzialnej w mieście za inwestycje.
Jerzy Łużniak w pozawyborczy kontekst tego żądania nie wierzy. A radnym odpowiada, że powinni się wstydzić, skoro sprawując mandaty radnych nie dowiedzieli się jeszcze kim jest beneficjent, kto prowadzi i odpowiada za inwestycje.
- Teatr jest autonomiczną instytucją. To dyrektor teatru składał wniosek, jest beneficjentem dotacji i odpowiada za wszystkie skutki inwestycji. Podkreślę przy tym, że ani dyrektor Wnuk, ani projektanci nie ponoszą żadnej winy, za ostatnie komplikacje; nie można ich było przewidzieć. Miasto stara się pomagać teatrowi i zrobi wszystko, żeby pomóc także w tej sytuacji, ale odpowiedzialności żadnej nie ponosi – zapewnia J. Łużniak.
I sam zgłasza pretensje do marszałka województwa, zwracając uwagę na wielomiesięczne opóźnienie wprowadzenia Regionalnego Programu Operacyjnego, wyjątkowo skomplikowane procedury przyznawanie dofinansowania, obowiązujące w województwie dolnośląskim, przede wszystkim jednak na rygorystyczne przestrzeganie terminów zakończenia inwestycji.
- W żadnym innym województwie terminy zakończenia inwestycji dofinansowywanych ze środków województwa nie są w pełni zawite. Jakie to ma konsekwencje, możemy się przekonać na przykładzie teatru, a gmin, które miały i maja kłopot przez takie regulacje, jest w województwie dolnośląskim dużo więcej.
To na pewno nie koniec polemiki w sprawie teatru. A głosów , opinii i wzajemnych oskarżeń, nie tylko zresztą w tej sprawie, można się spodziewać dużo więcej, bo wybory przecież dopiero za trzy tygodnie.
 

Komentarze (20)

Karwasz cyrk. Oni wsztscy na tych ulotkach plakatach spotach jak aniołki. Dla niektórych czas się zatrzymał albo wręcz cofnął.

Nie wiem czy mam rację, ale wydaje mi się, że "termin zakończenia inwestycji" oznacza, że najpóźniej danego dnia skończą się wszystkie prace remontowe i budynek będzie gotowy do normalnego sprawowania swoich funkcji, a nie "tego dnia zaczniemy pracować tak, jak powinniśmy pracować od początku". Czas przewidziany na remonty i budowy jest absurdalnie długi.

Jeżeli miasto nie jest odpowiedzialne za teatr, nie jest beneficjentem dotacji, ani nie jest inwestorem, to dlaczego Łużniak w swojej kampanii wyborczej wykorzystuje teatr? Dlaczego chwali się tym, że teatr dzięki jego działaniom będzie wyglądał, jak z pocztówki? Dlaczego nie chwali się np. moim ogrodem, w który zainwestowałem swoje pieniądze, a Łużniak też nie jest beneficjentem, ani nie jest za nic odpowiedzialny. Mój ogród też wygląda jak z pocztówki. Coś tu nie gra. Gdy wszystko idzie dobrze, to teatr jest naszą zasługą. Gdy się sypie, to nie jesteśmy za niego odpowiedzialni. Warto zapamiętać Łużniaka, jako kandydata, który unika odpowiedzialności i przypisuje sobie cudze sukcesy.

Wszystkim Panom, którzy byli radnymi a teraz w kampanii opluwają konkurentów DZIĘKUJEMY. Co robiliście przez 4 lata jak sprawujący nadzór z ramienia swoich wyborców nad poczynaniami Panów Prezydentów ?

A Ilonka dalej swoje. Z tej miłości to ty się nieodkochasz bidulo. Musieliby ci chałupę zrównać z ziemią żebyś zaczęła widzieć prawdę. A może tak zaczniesz od podniesienia na razie jednej klapki z jednej patrzałki?

ale krzyczą świnki bo niepewne są koryta, dlaczego ci politycy nie odejdą i zrobią miejsca dla młodych nowych ludzi, tylko kasa się liczy i to że nic nie robi się w takich urzędach - niech otworzą swoje działalności albo pójdą pracować w niepolskich marketach i niepolskich fabrykach których pozwolono nastawiać w całej jeleniej

Jak ktoś pisze "koryto", to już widzę tę jego facjatę, nieskażoną myśleniem, bezmyślnie wpatrującą się w telewizor z nastawionym na stałe tvp... Ślina mu cieknie z kącika ust, ale on tego nie czuje - on widzi JAROSŁAWA, on czuje emocjonalny orgazm polityczny, on ma wzwód polityczny... Prawda, onanku?

Łużniak jaki pewny, że nie ponosi odpowiedzialności! Proszę bardzo, a ja go w tym momencie zagnę. Zadałem sobie trud, poszukałem i znalazłem na stronie internetowej BIP Miasta Jeleniej Góry fragment zarządzenia nr 0050.482.2016.VII Prezydenta Miasta Jeleniej Góry. Zarządzenie było wydane w styczniu 2016. Każdy może sobie otworzyć stronę BIP miasta i wyszukać zarządzenia prezydenta, włącznie z tym.

"Powołuję Zespół Sterujący w sprawie przygotowania, realizacji i rozliczenia przedsięwzięcia pn.:Przebudowa Teatru im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze w następującym składzie:
1. Jerzy Łużniak - Przewodniczący Zespołu ..."

(dalej są wymienione kolejne osoby ze składu zespołu).

Dlaczego Zawiła nie rozliczy przewodniczącego za ogromne niedociągnięcia przy remoncie? To zarządzenie stawia sprawę jasno. To Łużniak jest za to odpowiedzialny. To Łużniak jest przewodniczącym zespołu, który przygotowywał ten remont. Jerzy Łużniak kłamie, twierdząc, że cała odpowiedzialność jest po stronie teatru. NIE GŁOSUJĘ NA KŁAMCÓW. Przybiliście sobie gwoździe do trumny w najbliższych wyborach OKŁAMUJĄC MIESZKAŃCÓW! Okłamaliście raz, okłamiecie kolejny raz. Dziś kłamiecie w sprawie teatru, jutro skłamiecie w sprawie obietnic wyborczych, podatków, opłat za wodę lub bezpłatnej komunikacji miejskiej. Kto raz kłamie, temu nie można zaufać. Nie zagłosuję na kogoś, komu ufać nie można. NIE ZAGŁOSUJĘ NA ŁUŻNIAKA!

A na kogo zagłosujesz Lucjanku? Na prawdomównego Frosta? Czy masz jeszcze jakiś kandydatów w zanadrzu? Może na ślizgacza popeye'a? A może na Grzesia z krzywym okiem?

Do czego Ci ta wiedza? Nie masz własnego rozumu i mam Ci powiedzieć, na kogo masz głosować? Ja tu nie uprawiam agitacji i nie zachwalam żadnej partii. Wyraziłem oburzenie kłamstwami Łużniaka i wiem, że na kłamcę głosować nie będę. Ani na jego ugrupowanie, bo tam wszyscy są tacy sami.

Ocipiałeś gościu? A na co nam wiedza, że TY NIE ZAGŁOSUJESZ NA ŁUŻNIAKA? Co to kogo obchodzi?

Nie pluj się tak szmaciarzu, bo syfy na mordzie się w środowisku wilgotnym rozwijają, a na dermatologa cię nie stać.

Przy okazji komplikacji związanych z remontem teatru poproszę o rozliczenie nie tylko p. Łużniaka ale - i to przede wszystkim- radnych, którzy to powinni nadzorować miejskie wydatki i za co sami pobierali niezłe diety. Może Redakcja NJ przedstawi rachunek sumienia każdego z nich i pokaże "dokonania", zwłaszcza wielokadencyjnych radnych, którzy tak pięknie pozują przy przeróżnych otwarciach, przecinaniu wstąg czy corocznych i wielotygodniowych kolędach noworocznych oraz wszelkich innych balangach z okazji, jakich nie brakuje. A Panu Łużniakowi oraz Zawile i Paczóskiemu należy wyrazić podziw i uznanie za to, że potrafili odnależć się i forsować swoje zadania przy takim "fachowym" składzie większości Rady Miasta. Mam nadzieję, że stara i wysłużona gwardia pójdzie w odstawkę, dla dobra naszego Miasta.

Proszę zacząć od pana Sikory.

Tak to jest gdy spoczywa się na laurach,wtedy gdy trzeba robić. A gdy wybory za pasem to panika i szukanie kozła ofiarnego, he he

Fakt jest taki , że "remont" teatru od samego początku jest jakimś niewypałem. I nikt nie odpowiada za to. Ale to typowe dla Jeleniej Góry.

głosuje na pis bo mi dają kase i mam na browara.Ale po cholere sie tego teatru czepiajom.wogule to na h u j komu ten teatr jak dzisiaj jest telewizja.stara szrpła ostatnio jakieś grubsze siano z opieki to se 50cali ldc tv kupiłem i tera kumple wpadajom i se oglondamy piłke i te siatke.kupuimy cysterne kustosza i dobra zabawa jest a nie jakieś drentwe teatry bendom budować.

Jak już chcesz się podszyć pod wyborcę PiS to zrób to umiejętnie a nie tak jak pracujesz w swojej firmie. Bylejakość jak widzisz w artykule jest domeną platfusiaków i ty świetnie się w to wtapiasz.

za po nie miałem kasy a tera dajom i nie trza sie podszywać. nie pracuje w rzadnej firmie bo jestem bezrobotny. tera dajom w opiece dla bezrobotnych i 500 stara targa to po co pracować. zbudowali mi promenade do opieki to jak se wyjde z opieki to kupie argusa w lidlu i można obalić se nad wodom.

A za przewodniczenie takiej komisji płacą? Bo jak tak to ja tez tak che poprzewodniczyć za kasę a później za nic nie odpowiadać.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.