Prof. K. Pawłowicz: nie obrażam ludzi

Prof. K. Pawłowicz: nie obrażam ludzi

Ponad 200 osób przyszło na spotkanie z prof. Krystyną Pawłowicz z PiS-u, by posłuchać o tym, czy dziś Polska jest suwerenna. Parlamantarzystka znana z radykalnego stanowiska w wielu sprawach, bezpardonowego nazywania rzeczy po imieniu i konsekwentnej prezentacji swoich poglądów przyznała, że miewa pogróżki od rozmaitych osobników, ale spotkań z ludźmi się nie obawia i chętnie odpowiada na zaproszenia. Do Jeleniej Góry prof. K.Pawłowicz zaprosiła posłanka Marzena Machałek.

- Spotkania bywają burzliwe, ale im większa kłótnia, tym bardziej jestem szczęśliwa. Wtedy cos się dzieje, jestem w siódmym niebie. Ale kiedyś, kiedy zwłasza ci od Palikota grozili mni, że coś mi zrobią, że mnie zabiją, to nie było przyjemne i na kilku spotkaniach powiadomiona była policja. Ale ja o tym w ogóle nie myślę. Jak przychodzi dużo ludzi, to jestem szczęśliwa – powiedziała K. Pawłowicz.

Parlamentarzystka dodaje, że w wielu przypadkach agresja skierowana w jej stronę ma niskie pobudki, czasem wynika z niewiedzy, zupełnego niezrozumienia, a najczęściej ze złych intencji.

- Na przykład na spotkaniu w Łodzi podchodzi do mnie mężczyzna ubrany jak kobieta i pyta się dlaczego nienawidzę transwestytów? A ja go pytam, gdzie słyszał, żebym coś takiego powiedziała? Ludzie są po prostu urabiani przez media, media zniekształcaja moje wypowiedzi, przycinają, manipulują nimi i nastawiają przeciwko mnie. I większość ludzi ma taką opinię o mnie i myślą, że jak przyjadę, to będę wyglądała jak rottweiler, któremu z zębów spływa krew. A jak już się ze mną spotkają, to mowią, że nie jestem taka ohydna, jak w telewizji, nie aż taka gruba. Nawet nie mam specjalnego żalu do tych różnych biednych ludzi, którzy mnie wyzywają, bo oni są manipulowani, a sami wiedzy nie szukają.

Krystyna Pawłowicz przyznała, że z agresją w stosunku do siebie spotyka się głównie w internecie, rzadko na spotkaniach publicznych, a niemal w ogóle na ulicy.

- Ludzie podchodzą, dziękują mi, mówią, że tak samo myślą, chcą się przywitać. Kiedyś jeden człowiek na dworcu w Katowicach powiedział, że kompromituje polski sejm. Odpowiedziałam mu, że to on się w tym momencie sam kompromituje i odeszłam. To był jeden, jedyny raz.

Parlamentarzystka PiS-u dodaje, że nigdy w czasie swoich wystąpień nie ma zamiaru nikogo obrażać i gdy jej ktoś to zarzuca, to zawsze analizuje swoje wypowiedzi, czy rzeczywiście nie znalazły się tam takie elementy, które mogłyby być odebrane w ten sposób.

- Lubię żywą dyskusję, ale trzeba rozróżnić rozmowę w ferworze dyskusji politycznej z uwzględnieniem okoliczności, bo ona nie podlega takim regułom spokojnej wymiany zdań. Są emocje, ludzie się spierają i pewien koloryt językowy jest dozwolony, a nawet konieczny, żeby utrzymać uwagę. Dzisiaj na spotkaniu w Zgorzelcu o panu pośle Żelichowskim powiedziałam „stary dziadyga”. Może nie powinnam tak powiedzieć, tylko że on jest starym dziadygą. On jest w sejmie od osiemdziesiątego któregoś roku i tyle zła robi, niczym się nie przejmuje, ma emeryturę poselską i ma w nosie. Jest tak totalnie wyalienowany, oddzielony od tego, co ludzie potrzebują... A dziadyga to jest ludowe określenie, a że stary – to po prostu stwierdzenie faktu.

Zapytaliśmy K. Pawłowicz, czym zajmuje się poza polityką, sejmem i pracą. Wyznała, że opiekuję się swoją mamą i na nic więcej nie starcza jej czasu, a śpi po dwie, trzy godziny na dobę.

- Całe życie miałam fajne hobby, uprawiałam sport, byłam w pierwszej setce sprinterek Polski, miałam na olimpiadę do Monachium jechać. Zdobyłam mistrzowstwo Mazowsza w rzucie oszczepem. Miałam też zdawać na akademię sztuk pięknych, bo ładnie rysowałam. Zawsze się bardzo dobrze uczyłam i ciągke miałam coś do roboty. A teraz to jest polityka i moim „fiołem” jest to, by prezes Jarosław Kaczyński znowu był premierem, a PiS mogło wygrać. Głos tracę i całe moje siły poświęcam temu, ale na to energii mi zawsze starczy. To jest moje hobby.

IMG_5164.JPG
IMG_5172.JPG
IMG_5181.JPG
IMG_5184.JPG
DSC_0126.jpg
DSC_0105.jpg
DSC_0125.jpg
See video

Komentarze (44)

żal mi fotoreportera, którego o mały włos nie pobili pislamiści.

żal mi tych "pisiorów"

Jesteś pusty!

Się obśmiałem ;)))) I zmanipuluję, jak to wszyscy zależni mają w zwyczaju, wypowiedź pani Pawłowicz: "...media zniekształcaja moje wypowiedzi, przycinają, manipulują nimi i nastawiają przeciwko mnie...że nie jestem taka ohydna, jak w telewizji, nie aż taka gruba..." POLEGŁEM ;)))) Pewnie fotoreporterzy zakładają na obiektywy specjalne przesłony, albo używają jakiejś specjalnej funkcji, która zniekształca rysy i dodaje kilogramów. Też chcę taką funkcję w swojej kamerze ;)W sumie żałuję,że nie byłem na spotkaniu. Musiało być merytorycznie.

Dlaczego tylko 4 zdjęcia? A może więcej "reporterzy" dodadzą. W końcu obiektywizm jest ich domeną.
Zauważyłam, że im więcej osób na spotkaniach tym mniej zdjęć jest umieszczanych...

może klisza pękła na pawłowicz

Jak słu**** tej pani to mnie szlag trafia a wyprowadzić mnie z równowagi to naprawdę trzeba zachodu,mało że kłamie na każdym kroku to jeszcze w koło obraża innych.Ale cóż naród ma taki parlament na jaki zasłużył ,teraz mamy ponad 200 Pawłowiczowych ,ciekawe kiedy się Polacy obudzą i zastanowią jaki LOS sobie zgotowali.............żal mi tego kraju w którym przyszło mi żyć .............

Jak słu**** tej pani to mnie szlag trafia a wyprowadzić mnie z równowagi to naprawdę trzeba zachodu,mało że kłamie na każdym kroku to jeszcze w koło obraża innych.Ale cóż naród ma taki parlament na jaki zasłużył ,teraz mamy ponad 200 Pawłowiczowych ,ciekawe kiedy się Polacy obudzą i zastanowią jaki LOS sobie zgotowali.............żal mi tego kraju w którym przyszło mi żyć .............

Sala pełna, publiczność wsłuchana. To robi wrażenie. Pozdrawiam - Marcin Kaflik z Cieplic

Posłanka Machałek też chce być taka wielka i sławna jak profesor Pawłowicz

Posłanka Machałek juz jest wielka!

Żałuję, że głosowałem na posłankę Machałek. Ona nie nadaje się na posła, lepiej niech wraca do Kamiennej Góry.

a ona mnie podnieca

Tacy PATRYJOCI jak pani Pawloeicz zawsze bedom przeszkadzec bolszewikom ,dewiantom i koltunom

A Wrotniewski tam był?

To nie jego parafia.Zdaje sie on sam nie wie do jakiej należy parafii

kołtun w każdym widzi kołtuna

faflik z Cieplic byles na spacerku?

to chyba najbrzydsza baba, jaką widziały moje oczy, fuuuu!

Elegancka, czysta, zadbana kobieta. Co konkretnie ci sie nie podoba? Moze cos nie tak z twoim gustem bo jestes dewiantem lub jakims psycholem?

... odpychający wygląd i klerykalny radykalizm - czy może być gorzej?

ale co konkretnie, krztalt podbrodka, owal twarzy?

... konkretnie wszystko jest nieestetyczne i mało kobiece ale najbardziej odpychający jest światopogląd tej Pani... i jeszcze jedno - "kształt, całokształt, wykształcenie" itp.

Ona wyglada jak kazda inna kobieta. Oczywiscie mozna sie dopatrzec niewielkich roznic np. porownujac do Machalek ma bardziej okragla twarza, ciemniejsze wlosy, pewnie inny kolor oczy ale sa to roznice niewielkie. Jesli dopatrujesz sie u innych takich detalow i z tego powodu ich nienawidzisz to chyba jest z toba cos nie tak.

Oj,nie spinajcie się.Dobrze,że ma swoje poglądy.Lepszey trudny charakter niż jego brak.Ale z większością jej tez się nie zgadzam-może poza tym,że patząc na Grodzką,widzę dziwnei ufryzowanego faceta:) Mi wolno i jej wolno myśleć swoje:)

...KLEROFILIA - dewiacja polegająca na uwiedzeniu i seksualnym wykorzystaniu pracowników KK przez nieletnie dzieci, w Polsce niekaralna...

... gdzie te ponad 200 osób - same mohery, radny Szymański w białych skarpetach (oczywiście w 1.rzędzie), posłanka Machałek oraz funkcjonariusz KK... PIS to porażka ...

Mogłaś przyjść na to spotkanie, osobiście policzyć osoby i usiąść w pierwszym byłabyś jedyną młodą, wykształconą i z dużego miasta.

Niestety młodzi z "zielonej wyspy PO" musieli wyjechać do pracy na zmywaku, pozostało dużo "moherów" i zadbają o PiS.

... zwariowałaś? podniosłabym poziom wykształcenia, obniżyła przedział wiekowy,zmarnowałabym cenny czas i straciła szacunek do samej siebie...

Bardzo serdecznie dziękuję pani poseł M.Machałek za zorganizowanie tego wspaniałego spotkania.Już po raz któryś umożliwia nam spotkanie z wartościowymi i mądrymi ludżmi,co nie jest częste w naszym mieście.Dziękuję też pani prof.K.Pawłowicz,ze zechciała przyjechać do nas i poświęcić swój czas na spotkanie.Bardzo jestem zadowolona ,że mogłam tam być.Dodaje mi to energii i chęci do życia ,jeśli posłu**** mądrych ludzi,którzy myślą podobnie jak ja.A miejscowe lemingi widocznie nie mają nic do roboty,że zajmują się wypisywaniem i komentowaniem spraw,o których nie mają pojęcia.

spójrzcie same "leśne dziadki" gdzie jest młodzeż to ona decyduje o przyszłości i ta przyszłość jest dla nich

Wiedziałem, że ta sala będzie za mała na takie spotkanie. Najbardziej cieszy fakt, że caraz więcej tzw opozycjonistów przybywa na spotkania organizowane przez PiS i super młodzież!

do Kawiarka ... sala za mała? Nie żartuj... w spotkaniu wzieło udzial jakieś 0,25% mieszkańców Jeleniej Góry - zaje...ste zainteresowanie! "caraz więcej tzw opozycjonistów przybywa na spotkania organizowane przez PiS i super młodzież!" - kpina - tylko poseł Machałek oraz radny Szymański reprezentowali lokalnych PIS-iorków, np. radny Łojek wolał pląsać na parkiecie w Mercure niż przybyć na spotkanie z tak "wybitną" personą jak Pani Pawłowicz. A ta super młodzież? Chyba, że zaliczasz do młodzieży posłankę i radnego biorąc pod uwagę średnią statystyczną wieku uczestników ... ale przecież ani żadna z nich młodzież i na pewno nie "super"...

Z całym szacunkiem dla audytorium: niepokoi mnie, ile i co zapamiętała z wystąpienia tej śmiesznej pani publiczność? W pewnym wieku szwankuje pamięć i orientacja przestrzenna. Może ci państwo nie mieli świadomości w jakim przedstawieniu brali udział? Przy okazji obawiam się o stan polskiej nauki. Jeśli tytuły profesorskie uzyskują tacy ludzie, to z naszą polską nauką jest bardzo źle. Po prostu system nadzoru nad kwalifikacjami osób uzyskujących tytuły profesorskie nauki jest w kompletnym rozkładzie. Obecnie mamy chyba sytuację rodem z przeszłego ustroju: kto ma odpowiednie pochodzenie polityczne /należał lub należy do Solidarności/ zostaje naukowcem. I tylko ci ludzie biorą potem udział w dyskusjach politycznych organizowanych w polskiej telewizji a oglądającym wydaje się, że to najmądrzejsi w Polsce. Sytuacja jest dramatyczna i bardzo źle rokuje na przyszłość. Pozdrawiam członków lub zwolenników PiS. Byliście i będziecie tylko mięsem armatnim.

Takich profesorów PiS ma więcej. Najwyższą "wiedzą" ce****ą się specjaliści od pękających parówek. Opanowanie tej wiedzy pozwala na wypowiadanie się na temat przyczyn katastrofy smoleńskiej, wróć "zamachu smoleńskiego". Specjalnego znaczenia nabiera też przymiotnik "niezależny". Niezależna prasa, niezależny dziennikarz, niezależna telewizja itp. Z czym się kojarzy? Niezależny/a obecnie znaczy PiS-owski.

jedno wielkie ZAKAPIORSTWO, SZMELC I BAJZEL !!!
Oby NJ 24 - jak najszybciej zdjął TO ze swojej strony !!!

no proszę a co tu robi moja dawna nauczycielka z historii? Czyżby była za PiS ?

JAK CZYTAM W WYPOWIEDZIACH SŁOWO "DEWIACJA" TO ŻAL MI SIĘ ROBI TYCH POSTACU KTÓRE TO WYSTUKAŁY NA KLAWIATURZE. DEWIACJĄ MOŻE BYĆ RÓWNIEŻ UWIELBIANIE PIS - U. LUDZIE TOLERANCJA TO PODSTAWA A CI OD DEWIACJI NIE MAJĄ ZA GROSZ JAKIEJKOLWIEK TOLERANCJI. KAŻDY CZŁOWIEK MA PRAWO ŻYC JAK CHCE , WSZYSY ZOSTALIŚMY STWORZENI PRZEZ TEGO SAMEGO BOGA I JEŚLI WYZNAWCY PIS-U WIERZĄ W BOGA TO POWINNI ZAAKCEPTOWAĆ TO CO STWORZYŁ, NO CHYBA ŻE NIE WIERZYCIE W BOGA A W KOŚCIÓŁ, A TO JUZ INNA SPRAWA

Pani poseł charakteryzuje się całkowitym brakiem jakiejkolwiek kultury osobistej.Prostactwo i jarmarczność są niestety jej domeną.W nieudolny szczęśliwie sposób usiłuje wywołać u swoich potencjalnych wyborców całe spektrum negatywnym emocji.Zachowuje się przy tym jak rozwrzeszczane infantylne dziecko które stara się jak NAJWIĘCEJ a nie jak najbardziej merytorycznie, powiedzieć bo wie wie, że jest słuchane. wykorzystuje właściwą jak to określił nawet BISKUP!!! Pieronek mentalność sekty radia maryja bezczelnie manipulując ludzmi temu podatnymi.

O, mój ulubiony radny Szymański w białych skarpetkach. Ale to eleganckie...

Bodajś zdechła na pierwszym postoju babo. Życzę ci jak najgorzej.

Pani Pawlowicz jest obzydliwa w swoich wystapieniach i dziwie sie, ze wladze uczelni nie wyrzuca jej na zbity pysk z pracy, za jej niewyparzony "RYJ" bo PIS jej nie wyrzuci- bo sami sa do niej podobni. Czy ona nigdy nie miala starszych ludzi w rodzinie? Jezeli tak - to mi ich zal. Kaczynski powinien jej zabronic zabierania glosu w publicznych dyskusjach- bo jej spaczony psychicznie rozum odbiera Pis- owi mase wyborcow.
Baba chyba dawno nie miala chlopa i wyzywa sie w gadaniu misiu* o innych ludziach i instytucjach (jak np. o fladze Unii Europejskiej).
Unia moze sie jej nie podobac, ale opluwac symboli nie ma prawa.
Ktos powinien ukrocic jej wystapienia- np.Polskie Prawo lub jej partia oraz inni pracodawcy.
Jej wyborcy chyba dadza jej odpowiedz w najblizszych wyborach.

Jestes bardzo nietolerancyjna. Mi prof. Pawlowicz bardzo sie podoba, tobie moze nie dlatego, ze masz inne kryteria urody. Niech zgadne nienawidzisz kobiet, jestes zwolenniczka lewakow a twoim autorytetem jest Szechter vel Michnik za Gazety Wyborczej... twoje kryteria urody to chory psychicznie facet przebierajacy sie za kobiete z broda... a fuj! Dla mnie to ohyda!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.