Protest w MZK: porozumienie jest blisko?

Protest w MZK: porozumienie jest blisko?

– Na przestrzeni najbliższych dni powinniśmy dojść do porozumienia – mówi Jerzy Łużniak, zastępca prezydenta Jeleniej Góry. Chodzi o protest pracowników Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego.

Jak już informowaliśmy, związki zawodowe MZK są w sporze zbiorowym z szefostwem spółki. Domagają się po 350 złotych brutto podwyżki płacy zasadniczej. Od ponad tygodnia po mieście jeżdżą autobusy z plakatami z napisem „protest”. Pracownicy zapowiadają, że kolejnym etapem będzie strajk.

– Rozmawiamy z załogą. Przedstawiciel urzędu miasta został skierowany do pomocy zarządowi w negocjacjach ze związkami – mówi Jerzy Łużniak. Uważa, że porozumienie jest blisko. – Doszliśmy do momentu, w którym ze strony spółki padła propozycja 150 złotych podwyżki, a związki zawodowe obniżyły oczekiwania do 200 złotych. Kwestia sporna to te 50 złotych. Myślę, że na przestrzeni najbliższych dni dojdziemy do porozumienia.
Jak szacuje, podwyżki będą łącznie kosztowały około 700 tysięcy złotych. – Podkreślam, że nie jesteśmy w tych rozmowach sami. Około 80 procent transportu jest realizowane na obszarze Miasta Jelenia Góra, pozostałe 20 – na obszarze gmin, które podpisały z nami porozumienie o wspólnej realizacji transportu zbiorowego – mówi. – Te gminy także będą musiały ponieść ten koszt, gdyż zostanie zwiększona dopłata do jednego wozokilometra.
 

Komentarze (13)

Już to widzę jak gminy dopłacają do wozokilometrów.Wójtowie niestety wolą likwidować kursy niż płacić.

Zlikwidować całe MZK :)Niech weźmie to prywaciarz to ludzie zobaczą że MZK nie było złe

tak, "prywaciarz" woziłby taniej, może nawet o całe 20 groszy na bilecie - 15-letnimi busami nadającymi się na szrot, jak w okolicy wałbrzycha.

Niestety samo MZK przykłada się do tego aby ludzie odchodzili od jazdy autobusami. Choćby konkurs na kolor nowych autobusów. Po co? Czy chcemy aby było tak jak w pksach że każdy autobus inny kolor? Teraz jak przyjeżdża turysta do Jeleniej Góry to po kolorze pozna jak podjedzie autobus MZK na przystanek że to jest MZK a nie inny przewoźnik. Teraz? Nie potrafimy szanować tego co mamy czyli porzadku w kolorach autobusów a patrzymy na burdel taki jak w innych miastach co wygląda tragicznie i w dłuższej perspektywie będzie się przekładać na dezorientację pasażerów. Jak zwiększyć ilość pasażerów i zmniejszyć koszty? Zlikwidować progi zwalniające tam gdzie jeżdżą autobusy ( osiedle robotnicze) - mniejsze koszty napraw i około minuta zysku na każdym kursie, zrobić bus pas od bankowej do Podwala (lewy skrajny) oszczędność czasu co przekłada się na koszty i ilość pasażerów. Zrobić coś ze skrzyżowaniem Ogińskiego/Różyckiego uwzględniając że jeżdżą tam duże autobusy (przykład świetnego remontu Dworzec PKP gdzie autobusy mają problem z zawracaniem a na kostce brukowej trzęsie pasażerami). Ustawić sygnalizację świetlną pod autobusy bo sygnalizacja należy do miasta a za komunikację również płaci miasto. Trzeba to wykorzystać. Nie może być tak że linia 6 od Sygietyńskiego od przystanku Różyckiego zatrzymuje się przed wjazdem na Jana Pawła, koło kościoła i na skrzyżowaniu z Różyckiego bo wszędzie ma czerwone. Trzy minuty straty za które płacimy. Proszę mi uwierzyć że tak drobne zmiany pozwolą zaoszczędzić dużo pieniędzy w dłuższej perspektywie. O remoncie dziurawej Drzymały po której co kilka minut jedzie autobus nie wspomnę

W jaki sposób chcesz "ustawić sygnalizację" pod autobusy bez zakupu kosztownych czujników i montażu nadajników w każdym autobusie? Pomijając już fakt, że nawet wtedy światło nie zmieniałoby się na zielone w ciągu sekundy. Chcesz ustawiać światła według jakiegoś zegara, który miałby przewidywać kiedy jakiś autobus nadjedzie? Przecież autobusy nie jeżdżą co do minuty według rozkładu. Zawsze jest 1-2 min. różnicy w najlepszym wypadku. A może chcesz wykorzystać zamontowane w autobusach odbiorniki GPS i zintegrować je z sygnalizacją? Znowu koszty niewspółmierne do zysków.

Co do kolorów autobusów - zgoda. Jeśli jednak przeszkadza Ci, że autobusem "trzęsie" na kostce koło dworca, to chyba Twoje pomysły powstawały na kanapie i nie masz pojęcia o praktycznych problemach MZK. Najbardziej rozśmieszył mnie buspas na Podwalu. Tam nie ma miejsca dla samochodów, a ty jeszcze chcesz obciąć przepustowość o jeden pas. Na dodatek wymyśliłeś, że miałby to być pas lewy... I co, autobus chcąc dojechać do zatoczki po prawej musiałby kombinować ze zmianą pasa ruchu, a potem po wyjeździe ponownie wbijać się do osi jezdni, żeby zająć buspas? Co za logika...

Bardzo prosto. Czy wiesz co to jest zielona fala? Jeżeli na jednych światłach jest zielone to po pół minucie powinno być zielone na drugich a po kolejnej pol minucie na trzecich (czy ewentualnie trochę mniej tak żeby pasowało). Żadnych czujników, żadnych urządzeń, żadnych kosztów. Żadna filozofia.

Trzęsącą kostka koło dworca to tylko przykład czegoś co nie za bardzo podoba się podróżnym a to chyba na ich komfort trzeba patrzeć a nie kierowców którzy siedzą na miękkim fotelu.

Bus pas na Podwalu? No właśnie. Dopóki wszyscy będą się martwili dużym ruchem samochodów i jak by to im ułałatwić i nie zaszkodzić to to będzie jak jest. W dużych miastach idą po rozum do głowy i się nie przejmują samochodami tylko robią wszystko pod komunikację miejską i do niej zachęcają. Lewy czy prawy pas obojętnie. Natomiast nie widzę przeszkód w lewym jeżeli by zakazać lewoskrętu z Podwala w obrońców pokoju i ustawić sygnalizację świetlną tak że jeżeli dwa pasy są na wprost to z tego lewego zapala się zielone a z prawego 10 sekund później. Tak aby kierowca autobusu miał czas włączyć się na prawy i wjechać na zatoczkę. Oczywiście do tego zielona fala na kolejnych światłach koło galerii. Co do włączenia się do ruchu no to od Podwala do osiedla robotniczego nie ma miejsca na dwa pasy więc zostało by jak jest.

Możesz mnie oświecić jakie to są praktyczne problemy mzk,porównamy je z problemami jakie odczuwają pasazerowie. Bo ja w tej chwili szybciej pieszo pokonuje odcinek centrum zaborze niż autobus MZK po godzinie 15. Czy o to chodzi w dobrej komunikacji?

Nie przesadzaj ludzie nie są takimi idiotami.Turysta bardzo dobrze poradzi sobie z całym czerwonym autobusem jak i z czerwono kremowym.756 jest cały obklejony reklamą a 775 ma inne kolory niż reszta i jakoś ludzie nie mają z tym problemu.

Miasto musi dać priorytet MZK w mieście bo za to płaci. W pierwszej kolejności powinni remontować drogi po których jeżdżą autobusy. Ustawiać pod linie autobusowe sygnalizację świetlną a nie dobijać kolejnymi światłami przy Galerii na Podwalu. Przystanek Kilara. Dla kogo? Galeria Sudecka? Ok ale nie dało się takiego przystanku zrobić pomiędzy Leroy Merlin a Galeria Sudecka? Z pewnością było by więcej pasażerów którzy chcieliby dojechać do Leroy Merlin oraz tych którzy wybierają się na górę szybowcową - jest bliżej.

jeszcze sie taki nie urodzil co by wszystkim dogodzil

Popieram strajkujących kierowców. Jak za taką pracę i jeszcze codziennie użeranie się z ludźmi powinni zarabiać adekwatnie. Poza tym - jak na ilość kursów jakie robią codziennie na wszystkich liniach - przez tyle lat mieli ledwo kilka incydentów w ruchu drogowym. Szacunek za profesjonalnie wykonywaną pracę.
Na marginesie - czy zakup drogich w zakupie i utrzymaniu autobusów hybrydowych był konieczny? Mam wrażenie, że nie wykorzystuje się ich możliwości w naszym mieście, a kosztowały niemało.

W policji zarabia się tyle samo, a kontakt z ludźmi masz jeszcze większy i musisz się użerać. To samo w straży pożarnej, dodatkowo narażasz się sam na niebezpieczeństwo nieporównywalnie bardziej, niż w MZK. Podnoszenie wybiórczym grupom wynagrodzeń, bez wyrównywania innym, prowadzi w prostej linii do kolejnych dysproporcji i w przyszłości kolejnych strajków innych grup.

Ludziom to nie wiadomo jak dogodzic,za moich czasow to ludzie inaczej mysleli. Nie bylo protestow i Koscioly swiecily pustkami

.. te pieniadze to kierowcom poprzewracaly w glowie Szkoda,tych Dobrych chlopow

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.