Przed Dniem Nauczyciela - w szkołach nerwowo, mniej godzin

Przed Dniem Nauczyciela -  w szkołach nerwowo, mniej godzin

Przed Dniem Edukacji Narodowej, albo popularniej – Dniem Nauczyciela, nastroje w oświacie nie są najlepsze. Paweł Domagała, naczelnik Wydziału Sportu i Edukacji UM w Jeleniej Górze, podsumowuje sytuację po wprowadzeniu reformy. Wskazuje, że za rok sytuacja w szkołach powinna się ustabilizować. 

- W ubiegłym roku pracę w jeleniogórskich szkołach straciły cztery osoby, w tym roku trzy. Wielu nauczycieli, aby utrzymać etat musi prowadzić lekcje w kilku szkołach. Na przykład jedna z pań nauczycielek ma lekcje w SP nr 2, SP nr 7 i SP nr 8. - mówi Paweł Domagała. Wskazuje, że niektórzy nauczyciele nie przystali na takie rozwiązania i mimo braku etatu uczą tylko w jednej szkole, co wiąże się z niższymi poborami. W najtrudniejszej sytuacji w mieście znaleźli się angliści, poloniści i historycy. Najbardziej odczuli zmianę ilości godzin związaną z likwidacją gimnazjów. - W 2019 r. naukę zakończy ostatni rok gimnazjów i do szkół ponadgimnazjalnych trafią uczniowie z dotychczasowego systemu oraz absolwenci ośmioklasowych podstawówek. Sytuacja z pracą się poprawi, ale będzie duże zamieszanie organizacyjne – mówi naczelnik.

Niewiele wskazuje na to, żeby poprawiła się sytuacja finansowa nauczycieli. Na żądania ZNP, aby podnieść w edukacji zarobki o 1000 zł, wyrażone na wspólnej z OPZZ, wrześniowej manifestacji, strona rządowa nie odpowiedziała. - Obecnie niskie pensje są przyczyną braku nauczycieli w wielu miastach, wpływają na obniżenie prestiżu tego zawodu i są zagrożeniem dla jakości edukacji w Polsce – mówił Sławomir Broniarz, szef ZNP. Związek rozważa zorganizowanie dużej manifestacji w Warszawie.

Komentarze (15)

Czy ktoś z szanownych Państwa pamięta okres, w którym nauczyciele byliby zadowoleni?

Kolejna kasta i świete krowy.Dzieci maja więcej godzin nauki tygodniowo niz oni pracy.Dodatkowo dni wolne,urlopy zdrowotne,wcześniejsze emerytury.

Jako absolwent szkoły specjalnej, nie powinieneś narzekać.

Popraw interpunkcję.

Faktycznie, ten przecinek jest jak brązowa dracha na majtkach. Wybacz.

Ach, kolejne jakże modne i poprawne politycznie ostatnimi czasy słowo zaraz obok "lewctwa" - kasta.

Skoro tyle jest tych uprzywilejowanych "kast" w tym kraju, którzy dostają kasę za samo leżenie i pachnienie - to czemu nie zostałaś/eś ich członkiem?
A może po prostu warto ruszyć cztery litery i zapracować na coś zamiast obwiniac "kasty", "złodziei", "wrogów",Ruskich/Ukraińców/Niemców za swoją nieudolność?

Zostań nauczycielem, to również będziesz w tej "kaście" i nie będziesz zazdrościł - proste? Albo lepiej NIE, szkoda młodzieży na takie Twoje uczenie...

Mniej godzin mają bo i miasto nie zgadza się na podziały klas na grupy. W szczególności odczuwalne jest to przy nauce języka obcego. Już dawno temu wykazano, iż o efektywnej nauce języka obcego możemy mówić, gdy grupa wynosi max 12 osób, a nie przy grubo ponad 20...

Coś wam powiem moi mili. Pracowałam w szkole przez pewien czas- z powołania. Ktoś kto nie przepracował w szkole ani jednego dnia nie wie z jaką odpowiedzialnością i stresem wiąże się ten zawód. Mamusie biegają bo przecież to niemożliwe żeby synuś uniemożliwiał prowadzenie lekcji- siedzi taki nygus, książki, ćwiczeń nie ma, zeszyt jak brudnopis, nie słucha niczego bo zajęty malowaniem c* i f*, żre, beka, rechocze nie wiadomo z czego, zabiera innym rzeczy, łazi po klasie , nie uczy się kompletnie, zadań domowych nie odrabia, przeklina i wyzywa. Myślicie, że nauczyciel pozwala? Taki uczeń w D nauczyciela ma "bo mama powiedziała, że słuchać się to mogę jej, a nie jakiejś nauczycielki". Dyrektor? A co tam jakiś dyrektor, jego też się nie boją. I powiem Wam, że w co drugiej klasie są takie przypadki. Użerać się z takimi i zdrowie tracić za 2000? Zacznijcie najpierw wychowywać swoje dzieci i uczyć je kultury i szacunku do innych- bo wg mnie taki 'KJ' z 9.41 to jeden z takich bachorów, co całe życie szkolne innym uprzykrzał, a teraz boli go że nic nie umie i na bezrobociu siedzi.

Chińskie przekleństwo mówi :"bodaj byś cudze dzieci musiał uczyć". I chyba pasuje do wielu sytuacji z życia nauczycieli, którym niektórzy tak zazdroszczą "przywilejów".

Dziękuję że w końcu ktoś to zauważył. Tak jest .... Szkoda trochę tej nielicznej grupy dzieci, które są naprawdę wychowane. Nauczycielom współczuję i jestem pełna zrozumienia. A rodziców proszę o współpracę z nauczycielami. To Wy Rodzice wychowujecie Swoje dzieci! Zrozumcie

Apel do nauczycieli: Jak Wam nie pasuje to zrezygnujcie z pracy. Jest tyle możliwości.

Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał. Ciekawe kto będzie uczył wasze dzieci i wnuki, ma rację Pani Eks, tak jest dziś w szkole, dziś widziałam jak bardzo żle wychowany synek jednej pani tarzał się po szkolnej podłodze, wrzeszczał bez powodu - taki w żółtych okularach, mamusia uważa, że jej synek to anioł, tak nie jest, kiedyś, całkiem niedługo da popalić tej mamusi, jest jakaś sprawiedliwość na tym świecie...

Wszyscy teraz bronią bezstresowe dzieci a to zwykle zaniedbanie rodziców. Brak autorytetu i bezmózgowie to nasze pokolenie. Bardzo smutne czasy ....

Szkoła dała sobie wejść na głowętym wszystkim rodzicom. To zakochany rodzicielski obowiązek wychować należycie dzieci a nie obciążać tym szkołę.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.