Przyczajony kryzys, ukryty wzrost

Przyczajony kryzys, ukryty wzrost

Z kryzysem w naszym regionie jest trochę tak jak z duchami: wszyscy o nich słyszeli, większość uważa, że istnieją, ale mało kto je widział. Wcale nie oznacza to jednak, że ich nie ma, bo ci którzy widzieli, opowiadają rzeczy…

Franciszek Kopeć jest przewodniczącym Zarządu Regionu NSZZ „Solidarność” Jelenia Góra. Na sytuację na rynku pracy w byłym województwie jeleniogórskim patrzy z niepokojem. Co kilka dni dochodzą bowiem do niego informacje, że dzieje się nie najlepiej. Dane na szczęście nie są jeszcze alarmujące, ale wzmagają uczucie, że czas silnego wzrostu gospodarczego to tylko wspomnienie. Symptomy stanu kryzysowego dostrzega w Jeleniej Górze również Marek Obrębalski, prezydent miasta.

- W niewielkim stopniu zwiększyła się liczba bezrobotnych, lecz nadal stopa bezrobocia w mieście jest jedną z najniższych w regionie dolnośląskim – mówi. - Oczywiście stany kryzysowe w gospodarce skłaniają nas do skrupulatnego monitorowania i oceny realizacji zaplanowanych w budżecie miasta dochodów, w tym przede wszystkim wpływów ze sprzedaży mienia komunalnego, wpływów z tytułu udziałów miasta w podatkach dochodowych od osób fizycznych i osób prawnych oraz wpływów z podatku od nieruchomości.

Zwolnienia tu, zwolnienia tam

- Art – Płakowice – zwolniono sto osób, „Weber – Hydraulika” w Wykrotach – zwolniono około 30 osób, klinkiernia Nowogrodziec – padła – wylicza Franciszek Kopeć. – W tej ostatniej pracę utraciło 40 zatrudnionych. To nie koniec. W kamiennogórskim Sop – Polska – do zwolnienia 120 osób. Nie najlepiej jest w Takacie w Krzeszowie, trudne chwile przeżywa także jeleniogórski Dolfamex… Nie jest więc „ciekawie”. Obawiam się, ze przyszłość wcale nie musi wyglądać różowo. W Pieńskich Hutach Szkła pracownicy od kilku miesięcy mają kłopoty z otrzymywaniem wynagrodzeń…

Cały artykuł w najnowszych "Nowinach Jeleniogórskich" nr 7/09

Komentarze (3)

a jeżeli to nie duch?
DSE Draexlmaier, zostały zapowiedziane zwolnienia załogi w kilku etapach do końca tego roku, pracę straci blisko 1500 osób, co w naszym mieście chyba zwiększy liczbe bezrobotnych?
dla niedowiarków prosze o kontakt z firmą na ulicy Spółdzielczej, albo z pracownikami, którzy np o 14-stej tłoczą się w okolicach bramy

bez przesady,na pewno nie straci pracę 1500 osób bo w drexsie nawet tyle nie pracuje, a poza tym wszystkich na pewno nie zwolnią, najlepszym pracownikom nawet przedłużają umowy!!!!!!! skąd te informacje????????

umowę przedłużą,ale w pośredniaku na podchorążych

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.