Radny, oddaj 600 złotych

Radny, oddaj 600 złotych

Jerzy Nalichowski, były wojewoda jeleniogórski, uważa, że Cezary Wiklik powinien zostać pozbawiony mandatu radnego Jeleniej Góry i oddać dietę, jaką dostaje z racji swojej funkcji. - Pan Wiklik od siedmiu lat nie wykonuje wyroku sądowego – tłumaczy były wojewoda.

Źródła tej sprawy sięgają dalekiej przeszłości, gdy Cezary Wiklik był dziennikarzem, a Jerzy Nalichowski regionalnym politykiem. Wojewodą jeleniogórskim był do 1995 roku, potem był radnym wojewódzkim z ramienia Akcji Wyborczej Solidarność. Obecnie jest emerytem. Cezary Wiklik pracował w „Gazecie Robotniczej”, przemianowanej z czasem na „Gazetę Wrocławską”.

Panowie procesowali się ze sobą, co zakończyło się wyrokiem sądowym. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze zasądził wobec obu zwrot kosztów i opłat. Z rachunków wychodziło, że Cezary Wiklik ma zapłacić Jerzemu Nalichowskiemu 950 złotych.

- Płaciłem przez pewien czas w ratach, a potem zaprzestałem – przyznaje Cezary Wiklik.

- Zwrócił się o rozłożenie na raty – wspomina Jerzy Nalichowski. - Zgodziłem się. Wpłacił jedną ratę w wysokości 350 złotych. Winny jest jeszcze 600 złotych.

Wyrok zapadł w 2002 roku. Jerzy Nalichowski twierdzi, że upominał się o swoje. Przed wyborami w 2006 roku zwracał się w tej sprawie do Cezarego Wiklika, prosił też o interwencję ówczesnego prezydenta Jeleniej Góry. Bezskutecznie.

Jerzy Nalichowski uważa, że osoba, która przez siedem laty nie wykonuje wyroku sądowego, nie jest godna pełnienia funkcji radnego.

- Powinien zostać pozbawiony mandatu i oddać uposażenie uzyskiwane z tej funkcji – twierdzi Jerzy Nalichowski.

O postępowaniu radnego powiadomił Radę Miasta Jeleniej Góry i Prokuraturę Rejonową w Jeleniej Górze.

- Przeprowadzimy czynności sprawdzające – mówi zastępca prokuratora rejonowego, Helena Bonda.

Cezary Wiklik uważa, że nie ma żadnych podstaw formalnych, by miał tracić miejsce w radzie. Ordynacja wyborcza, która określa warunki, w których radny może tracić mandat, rzeczywiście nie przewiduje sytuacji, w jakiej się znalazł.

- Pan Nalichowski mógłby po prostu pójść do komornika - uważa radny Wiklik. - Jedyne, co w tej sprawie mogę zrobić, to oddać resztę pieniędzy.

Cezary Wiklik zapowiedział, że w sprawie regulacji reszty kosztów skontaktuje się z adwokatem Jerzego Nalichowskiego.

Komentarze (24)

Prawdziwy Ch...arcerz

Wiklik, jesteś żałosny. Zresztą zawsze byłeś.

Szanowni Państwo ! Na temat jakości polityki i naszych 'POLITYKÓW " , PISAŁEM WIELOKROTNIE. Koń jaki jest , każdy widzi ! I tak oto Pan Nalichowski, przypomniał sobie / po latach/ , że niejaki Wiklik , jast mu winien. Przypadkiem oczywiście, gdy grzebał w szufladach i znalazł kwity. A że parę miesięcy przed wyborami ? No cóż, to już " PECH PANA RADNEGO WIKLIKA " ! Więc Pan Nalichowski,który ma pamięć dobrą tylko krótką, postanawia uruchomić teraz wszystkie możliwe instytucje w Państwie, bo mu te 600 zeta jest bardzo potrzebne. Zatem robotę ma - Prokuratura, Rada miejska, Wszystkie miejscowe Gazety i zapewne Kancelaria Prezydenta !!! Panie Cezary ! A ja Panu radzę niech Pań się tym nie przejmuje, a te 600,- zeta odda w przeddzień wyborów!!! Będzie Pan miał całą kampanię wyborczą za darmo. Nie ma lepszej promocji dla kandydata, jak wściekłe ataki pieniaczy i poszukiwaczy haków!!! Niech Pan zobaczy, jak Sikorskiemu skoczyło !!! POZDRAWIAM: Józef Gajewski ...

Ciekawi mnie, kto wybierał pana radnego. Czyżby znowu krasnoludki z Liczyrzepą do spółki?

Pan Nalichowski zachowywał sie z godnością i powściągliwością, jednak cierpliwość kiedyś się kończy. Sama prośba Radnego Wiklika o rozłożenie na raty jest upokorzeniem dla Pana Nalichowskiego, a wielką arogancją i buttą Wiklika.Biedulek nie ma 600 zł żeby oddać długi - kpina i świadectwo wystawione sobie samemu.

Amen!

Anonimowy, jesteś żałosny. Zresztą zawsze byłeś.

Żeby wątpliwości nie było, ten Anonimowy: (IP:83.24.74.xxx) 2010-02-16 09:04:38

Żałosne.....

~Cieniu ..*Hi ! ~Nasz *Anonimek znowu załużył .. na wirtualnego *KLAPSIKA !

~PA.*piipi

~Krasnoludki + Liczyrzepa = ..*WIADOMO !

~SMUTNE !

Czarek dam Ci te 600 zł. "Kończ aść, wstydu oszczędź". Wszak przeciwnik nie jest godny tego aby dotrzymać mu pola.

Panie Wiklik, zadzwoń pan do Providenta, oni pomogą.

nie dawaj takich okazji pani n. do jazdy po sobie

To nie jedyny przypadek.
Znam gościa, którego Wiklik winien był publicznie przeprosić w gazecie za zniesławienie, ale do dzisiaj tego nie zrobił. Ten typ tak ma.

A to mściwa kreatura z tego Nalicha a z Wikla to taki cwaniak, że nawet siebie przecwaniaczył. Obaj siebie warci!

Na slowie CHrcerza plegaj jak na ZAWISZY!

Cezary Wiklik jest wybitnym dziennikarzem. A Leszek Kosiorowsi miernym dziennikarzem, którego wyrzucono ze "SŁowa Polskiego", a pózniej z "Gazety Wrocławskiej".

O c o tyle krzyku,jak ma wyrok wystarczy isc do komornika i po sprawie.
Gosc z igły robi widły .Założył sprawe to niech za nia płaci skoro wina jest po obu stronach.

Chyba pan Kosiorowski zazdrości Cezaremu Wiklikowi: talentu, dorobku dziennikarskiego, awansu politycznego (pan Wiklik jest chyba po raz 3 lub 4 radnym w Jeleniej Górze).

Ambitnemu redaktorowi Leszkowi Kosiorowskiemu marzy sie fotel naczelnego "Nowin Jeleniogórskich". Poprzednio chcąc wygryżć kierowniczkę odziału "Gazety Wrocławskiej" w Jeleniej Górze - kytykował ją na lewo i prawo. Z dobrym skutkiem !! Wyrzucili kobietę z pracy, a ambitny Kosiorowski dostał jej fotel.

Ten wybitny pisarz organu naczelnego PZPR powinien zostać prezydentem Jeleniej Góry.
SLD się nie zna. Kusiak jest kończony. A przed Wikliokiem świetlana przyszłość. Długó nie potrafi spłacać więc będzie gospodarzem. A Kosiorowskiego trzeba wyrzucić z pracy.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.