Rafał Fronia już pod K2

Rafał Fronia już pod K2

Karawana złożona z około stu tragarzy oraz polskich himalaistów dotarła w środę po południu czasu pakistańskiego do podnóża K2. Wyprawa na jedyny nigdy nie zdobyty zimą ośmiotysięcznik wkracza w decydującą fazę.

W narodowej wyprawie na K2 uczestniczy czołówka polskich himalaistów, a wśród nich jest jeleniogórzanin Rafał Fronia. Ekipa wyruszyła pieszo z miejscowości Askole 3 stycznia. Ponad stukilometrowy trekking do bazy, która znajduje się na wysokości 5 tysięcy metrów nad poziomem morza, pokonali w tydzień. To bardzo dobry wynik zważywszy, że momentami temperatura wynosiła minus 27 stopni Celsjusza. Rafał Fronia w grudniowym wywiadzie dla „Nowin” mówił, że trekking mógł zająć nawet do dwóch tygodni.

– Cześć ładunków jest nadal transportowana i dotrze do bazy w najbliższych dniach – informuje Michał Leksiński, rzecznik prasowy wyprawy.
– W początkowych dniach karawany warunki pogodowe były nieco gorsze – niższe temperatury oraz zachmurzenie, jednak im wyżej się znajdowaliśmy, tym pogoda poprawiała się – przekazał Krzysztof Wielicki, kierownik wyprawy.
Teraz polską ekipę czeka budowa bazy, rozstawianie mesy, przygotowanie sprzętu, zapewnienie łączności. Kolejne dni upłyną na przygotowaniach do wyjść w górę i poręczowaniu pierwszych fragmentów drogi do obozu I na wysokości około 5 900 m n.p.m.

Komentarze (7)

Oby wszyscy wrócili cało i zdrowi. Nawet gdyby nie udało się bo: pogoda fatalna ,lawiny,choroba części ekipy,to warto zawrócić i spróbować zrobić coś jeszcze dla alpinizmu w następnych wyprawach. Życie dane jest raz i nic go nie zwróci.Warto żyć dla rodziny, przyjaciół, dla nas, zwykłych szarych mieszkańców Dolnego Śląska i spełniania innych swoich przygód ,niekoniecznie związanych z alpinizmem zimowym.

do CYKLISTA,wypisujesz bzdury,to chyba z zazdrosci.Rafalek
to wjezdza na rowerze
w ciagu godziny na Sniezke i na pewno tutaj przezyje.Zdradze ci pewna tajemnice,otoz on ma przyjaciela bernardyna,a ten przybiegnie w potrzebie .. nawet z rumem

Powodzenia!

zdobądźcie tą górę, a zimową trasę nazwijcie imieniem jakiegoś słynnego Polaka

,,do Dziadka,tylko nie sp.Kaczynsiego,czy Swietego Jana Pawla II.Oni juz sa w Niebie i nic im nie potrzeba.
Taka gora,to powinna nazywac sie Jelenia Gora - to my to Rafal i jego Banda ! Pozdrawiam,jutro wybieram sie na gore Gapy,polecam rowniez dla Ciebie Dziadku

Ty jednak potrafisz czasem coś sensownego napisać, jestem w szoku.

Gdzie ty tu kazika widzisz, melepo?!

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.