Rozszabrowana papiernia

Rozszabrowana papiernia

Obiekty po dawnej papierni w Łomnicy mają się coraz gorzej. Niedawno złomiarze i szabrownicy doprowadzili do zawalenia się stropów w hali fabrycznej. Musiała interweniować straż pożarna, bo kilku mężczyzn nie było w stanie zejść na dół, utknęli i nie mieli drogi odwrotu. - Z tego co wiem to nawet im nic nie zrobiono, bo to właściciel musiałby zgłosić szkodę, a jego to wcale nie obchodzi – mówi kobieta z sąsiedztwa poprzemysłowych obiektów.
 

O sprawie pisaliśmy niemal dwa lata temu. Wtedy była jeszcze brama wjazdowa, w budynku administracyjnym były ślady działalności biurowej- papiery, sprzęty, elementy komputerów. Budynek fabryczny był cały, zachwycały ozdobne filary, i wciąż wydawał się do odratowania, gdyby znalazł się ktoś z pieniędzmi i pomysłem. Tymczasem niepilnowana papiernia stała się polem coraz bezczelniejszej działalności złomiarzy i szabrowników. Sąsiedzi obserwowali, jak kilku mężczyzn zajeżdżało samochodami i bez najmniejszego skrępowania wynosili wszystko, co dało się spieniężyć. Metodycznie, regularnie. W ostatnim czasie zabrali nawet bramę wjazdową. Okazało się, że to było akt kończący szaber. Potem dziwnych mężczyzn już tutaj nie widziano. Sąsiedzi, nie mogąc znieść gorszących działań przyjezdnych, wystąpili w sowim czasie do prokuratury, aby ta ścigała szabrowników. Przyszła odpowiedź, że może ona podjąć takie działania jedynie na wniosek właściciela. Wiadomo, że byłą papiernię od właściciela za długi przejął komornik. Miało dojść do licytacji, ale ta , jak widać, nie znalazła szczęśliwego finału. Bezradny wobec problemu pozostaje również samorząd Mysłakowic.
Teraz zainteresowanie szabrowników obiektami po papierni spadło. To co było najłatwiej pozyskać, zostało już zabrane.
 

DSC_8506.jpg
DSC_8507.jpg
DSC_8509.jpg
DSC_8510.jpg
DSC_8511.jpg
DSC_8514.jpg
DSC_8516.jpg
DSC_8517.jpg
DSC_8518.jpg
DSC_8520.jpg
DSC_8522.jpg
DSC_8527.jpg
DSC_8529.jpg
DSC_8531.jpg
DSC_8532.jpg
DSC_8533.jpg

Komentarze (20)

My Narod! (We the People!) potrafimy.... tylko niszczyc. Politycznie, niepolitycznie, wazne zeby nic nie miec. Swiat gratuluje polsce oaiagniec.

bo to bylo kiedyś niemieckie!!! No! a teraz jest już polskie!!! Nasze!!!

Ruiny Orła w Mysłakowicach ruiny Papierni w Łomnicy,cóż taka Gmina.Bawimy sie dalej...

Cala okoliczna elita narkomanska sie tam zbiera by dac upust swojej niespozytej energii a takze pozyskac zrodlo finansowania srodkow odurzajacych.

Pana komornika trzeba podać do prokuratury, chyba że się w samorządzie boją...

Taka sama sytuacja jest w papierni w Miłkowie, ale tam co usłyszałem to kradną sami miejscowi łepki mieszkający gdzieś w okolicach górnego Miłkowa i nikt z tym też nie robi. Ciekawe czy to ta sama ekipa.

takich obiektów jest więcej właściciele olewają prawo huta Julia w szklarskiej i podobne obiekty są niby własnością jakiś śmiesznych właścicieli atak na prawde chyba chodzi owypranie pieniędzy.

HOTEL KARKONOSZE w szklarskiej pięciu burmistszów sobie z wrzodem nie poradziło

Podobnie jest z Orłem - gdzie gospodarz gminy, że tego nie pilnuje? Zamiast budować Biedrę w Mysłakowicach, mógł wskazać obiekty Orła i dzisiaj obiekt by żył, a nie straszył

Samorząd jest zainteresowany pobieraniem wynagrodzenia jak i turystyką objazdową

a co z dokumentami, dlaczego nikt ich nie zabrał?!

Dać pod inwestycję. Może ktoś się zlituje.

A to Polska właśnie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dobrze że te stropy nie spadły im na te durne łby , a może
??? gdyby tak , to nabrali by trochę rozumu .

Dla niezorientowanych: mieszkańcy gminy zostali poinformowani, że właścicielem obiektu jest Skarb Państwa. Przedmiotem licytacji komorniczej była DZIERŻAWA obiektu przemysłowego. Radni i Wójt niewiele mogą, ale gdyby jakiś polityk z partii rządzącej się pojawił na wiecu wyborczym i prosił o głosy bo tak pięknie rządzi, to wypadałoby Go zapytać o ten obiekt i poprosić o pomoc w tej bulwersującej sprawie. Z pewnością taka pomoc jest bardzo potrzebna mieszkańcom i naszemu pięknemu regionowi turystycznemu !!!!

Don Szkieleto, El Romano i Małpka

państwo z dykty ma nieruchomości w ruinie

Wielka tęsknota za rozlanym mlekiem. Zrównać z ziemią i zasądzić kwiatki.

Prawie wszystkie papiernie doprowadzili do ruiny , jak cały ten chory kraj.
Papiernie : Dąbrowica, Jelenia Góra,Janowice, pewnie (jeżeli nie już) Miłków zrujnowane rozszabrowane.
Zgroza - surowiec na miejscu (lasy i drewno papierówka), to drewno idzie na eksport za granice , tam z niego robią papier i polska kupuje papier z zagranicy - ot cała polityka.
Ile było miejsc pracy dla mieszkańców , papiernie na 3 zmiany chodziły, był zbyt.
A teraz dziwią się że ludzie wyjeżdżają z tego chorego kraju - no i mają rację

Papiernie po KZP (Karkonoskich Zakładach Papierniczych) zniszczyła i za bezcen sprzedał tzw. dyrektor i jego nieudolni partyjni koledzy z PZPR. Papiernie w Dąbrowicy przejęli pracownicy ale to była kwestia czasu do upadłości bo nie było kasy na inwestycje. Papiernię w Miłkowie kupił gościu z Tarnowskich Gór, co podobno miał już u siebie taki interes. Ale jak spłacił kredyt z zysku z produkcji to sprzedał teren i wszystkich wydy... . W tamtym czasie tzw. dyrektorzy nie mieli w ogóle umiejętności do zarządzania. Byli partyjni i to wystarczało. Więc nikt nie umiał wykorzystać potencjału fabryk. Najgorszą sprzedaż zrobiono w Zgorzelcu, gdzie było przetwórstwo papieru z nowoczesnymi maszynami. Niemiec odkupił te maszyny (były z DDR) za grosze. Wtedy tzw. dyrektorzy KZP byli tak g**** że to sprzedawali na pniu albo nieźle się obłowili.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.