Samowolka u sąsiada

Samowolka u sąsiada

Najpierw pojawiły się rysy na ścianie, a potem ogromne pęknięcia. Podłoga w kuchni i w przedpokoju wybrzuszyła się. Popękał też piec  kaflowy, a drzwi nie domykają się. Wszystko przez sąsiada z parteru, który remontując mieszkanie, wyburzył bez pozwolenia jedną ze ścian.

Poniemiecka kamienica numer 65 przy Wojska Polskiego. Na pierwszym piętrze mieszka Sylwia Karnasiewicz z mężem i dwójką dzieci. Na parterze, były lokal po bibliotece dziecięcej został podzielony na dwa mieszkania, a najemcy we własnym zakresie remontują je.

- Na początku stycznia zaczęły pękać nam ściany. Z małych rys szybko zrobiły się duże pęknięcia. Zaczęła też strasznie trzeszczeć podłoga, a z kafli pieca odpryskiwała emalia. Przestraszyliśmy się, że nam coś na głowę spadnie, albo wpadniemy do sąsiada – opowiada Sylwia Karnasiewicz.

Przyczyną tych szkód było wyburzenie przez lokatora z parteru jednej ze ścianek działowych. Drewniany, stary strop, ugiął się pod ciężarem, a ściany w lokalu wyżej zaczęły pracować.

Sylwia Karnasiewicz od razu zaalarmowało ZGL, ale jak twierdzi, gdyby nie kilkukrotne wizyty w administracji i wysłanie kilku pism oraz powiadomienie inspekcji nadzoru budowlanego, także wojewódzkiej, nie wiadomo, jak długo musiałaby czekać na reakcję.

- Powołaliśmy komisję z inspektorem nadzoru i zobowiązaliśmy lokatora, który wykonywał prace, by wykonał zabezpieczenia ścian. Strop jest podstemplowany i nie ma zagrożenia dla lokatorów z pierwszego piętra – mówi Wiesław Kazimierski, zastępca dyrektora ZGL „Południe”.

Karnasiewiczowie najbardziej bali się zaczadzenia. Podejrzewali, że kaflowy piec, zresztą jedyne źródło ogrzewania w mieszkaniu, rozszczelnił się.

- Administracja zamontowała nam na ścianie czujnik czadu. Obserwujemy go co chwilę. Gdy wskaźnik dojdzie do 30, to zacznie piszczeć. Raz się zdarzyło, że wyświetlacz pokazywał 20. Nie mamy innego wyjścia i musimy w nim palić, bo dzieci by zmarzły – dodaje S. Karnasiewicz.

Dyrektor W. Kazimierski przyznaje, że inwestor z dołu wyburzył ściankę bez pozwolenia. Pozostały zakres prac jest przewidziany w projekcie.

- Zobowiązaliśmy inwestora także do wykonania uzupełniającego projektu technicznego, który uwzględni wykonanie stałego zabezpieczenia stropu – dodaje.

Sylwia Karnasiewicz mówi, że wykonawca prac nie uchylał się od początku od naprawienia szkód. W minioną niedzielę uzgodniono nawet, że najbardziej popękana ściana u Karnasiewiczów będzie rozebrana, a w jej miejsce stanie, nowa, z regipsów. Naprawione mają być także wszystkie inne usterki, łącznie z przebudową pieca, a na dwa dni najbardziej uciążliwych prac, lokator z dołu wynajmie sąsiadom z góry hotel.
 

Komentarze (28)

Jesli "wykonawca prac nie uchylał się od początku od naprawienia szkód", a odpowiednie sluzby prowadza nadzor nad pracami budowlanymi, to po co artykul w gazecie? Przeciez nie ma zadnego problemu. Nie ma to jak sie pokazac na zdjeciu w gazecie :)

Problem to Kazimierski ?

"gdyby nie kilkukrotne wizyty w administracji i wysłanie kilku pism oraz powiadomienie inspekcji nadzoru budowlanego, także wojewódzkiej, nie wiadomo, jak długo musiałaby czekać na reakcję."

Z.G.L "Kołchoz"

Anonimowy napisał:
Problem to Kazimierski ?

Tam gdzie jest Ten w/w Pan są kłopoty.

Ma je również Prezydent Jeleniej Góry Pan Marek O.

problemem sa wszyscy siedzacy za biurkami w zgl poludnie oni nie przejmuja sie tylko tym ze dostaja pensje za przychodzenie do pracy a tylko lokatorzy , zli lokatorzy przychodza i ciagle cos chca , a nawet krzycza na nich trzaskaja im drzwiami sa okropni i nie bedziemy tym podlym lokatorom pomagac a niech sie wala im sufity, niech sie zaczadzaja tylko niech nie przychodza z dzikimi pretensjami do zgl niech ida do prezydenta a on i tak nam nic nie zrobi bo mu tak zakrecimy w glowie tak samo jak dyrektorce ze nie beda wiedzieli gdzie jest slusznosc i jak to sie ma do prawa budowlanego ,, popracujemy troche jeszcze i urlop i opo urlopie i tak wkolko az do emeryturki

I słusznie, że piszecie o takich sprawach... bo jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?! Władza chwali się tylko tym, co dobre, a kto ma informować o tym co złe? Sam niejednkrotnie przechodziłem przez sito biurokratycznych absurdów, ukłonów, uścisków kolejnych rąk urzędniczych, uśmiechów, obiecanek cacanek i co? I wynikało z tego wielkie G... Dopóki komuś z decydentów nie zawisł bat nad głową... W roku wyborczym dzieją się cuda, więc moim zdaniem w tym czasie warto poruszać niebo i ziemię dla zmuszenia władzy do konkretnych działań...

I słusznie, że piszecie o takich sprawach... bo jeśli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle?! Władza chwali się tylko tym, co dobre, a kto ma informować o tym co złe? Sam niejednkrotnie przechodziłem przez sito biurokratycznych absurdów, ukłonów, uścisków kolejnych rąk urzędniczych, uśmiechów, obiecanek cacanek i co? I wynikało z tego wielkie G... Dopóki komuś z decydentów nie zawisł bat nad głową... W roku wyborczym dzieją się cuda, więc moim zdaniem w tym czasie warto poruszać niebo i ziemię dla zmuszenia władzy do konkretnych działań...

Cytuję:
"W roku wyborczym dzieją
się cuda, więc moim zdaniem w tym czasie warto poruszać niebo i ziemię dla
zmuszenia władzy do konkretnych działań..."

Te słowa: do podjęcia konkretnych działań wcale nie jest łatwo.
Chcę być konkretny i skuteczny.

I wyeliminować szkodnika.

Szkodnik zniszczył powierzony inwentarz Jeleniej Góry.

Płacę czynsz, podatki.

Mam wybór

Wybieram tego komu ufam.

Anonimowy][quote=Anonimowy napisał:
Problem to Kazimierski ?

Tam pojawi się Ten w/w Pan będą kłopoty.

Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka.

Nawet wydawało by się martwa przyroda i Ona też obróciła się przeciw temu Panu
Wyburzył wiele Jeleniogórskich murów.

Nic w przyrodzie nie ginie.

"A mury runą, runą, runą
I pogrzebią stary świat!"

Nie ma to jak sie
pokazac na zdjeciu w gazecie

Pewno, że" nie ma to jak pokaz w gazecie"- tylko że ci ludzie muszą żyć w takich warunkach. A wykonawca prac tak bardzo się "nie uchyla od naprawy szkód", że grubo ponad dwa miesiące nic nie zrobił.Pozatym rozebranie kolejnej ściany i zastąpienie regipsami nie do końca jest poprawne.Tak czy siak, nie chciałabym spędzić nawet chwili w tym mieszkaniu. KOSZMAR!!!

Jesteśmy zwykłymi szarymi ludźmi,którym nie zależy na pokazywaniu się w gazecie,jak to niektórzy może myślą.Problem polega na tym,że od dnia 04.01.10r.musimy żyć w obawie i warunkach niekorzystnych dla naszego funkcjonowania w tym mieszkaniu.Stres,obawa o bezpieczeństwo i ciągła walka z ZGL-em oraz PINB,doprowadzają nas do kresu wytrzymałości.Jesteśmy poszkodowani,a to z nas próbuje się zrobić winnych.Sąsiad z dołu proponował nam rozebranie najbardziej uszkodzonej ściany i zastąpienie jej regipsami.Gdy poprosiliśmy,aby rozbiórka opierała się na pisemnej zgodzie ZGL-u,do dziś nie skontaktował się w celu napraw.Poza tym w dniu 02.02.10r.podczas oględzin komisji z ZGL-u poinformowano nas,iż w trybie natychmiastowym zlecą zabezpieczenie stropu na dole poprzez wstawienie metalowej szyny,w miejscu gdzie drewniana belka podtrzymująca uległa już ugięciu.Do dziś nie zostało to wykonane,przez co nadal czujemy się zagrożeni.Prawda jest taka,że od samego początku uświadamiano nas(Pani Technik i Pani Dyrektor ZGL-U),że sąsiad jest synem znajomej z Urzędu.Czy w związku z tym nasz problem jest bagatelizowany?Jak długo mamy jeszcze żyć w takich warunkach?Czy żądamy zbyt wiele,ubiegając się o naprawę powstałych uszkodzeń w mieszkaniu,które wcześniej było wyremontowane?Czy chcemy zbyt wiele,prosząc o obiecane nam zabezpieczenie stropu szyną?Czy musi dojść do tragedii,by ktoś wreszcie zareagował konkretnie?Czy nasza 2,5 roczna córka musi przeżywać takie piekło,które doprowadza ją do strachu i znerwicowania???Czy znajdzie się wreszcie ktoś,kto nam pomoże?

"Pani Dyrektor ZGL-U),że sąsiad jest synem znajomej z Urzędu.Czy w
związku z tym nasz problem jest bagatelizowany?"

To Państwo dopiero zobaczycie co ona jeszcze może z Panem dyrektorem Panem Wiesławem.

Pani Krystyna Jankowiak-Witek

Czy po znajomości można wszystko?! Wyburzyć ścianę bez pozwolenia? hm... ciekawe gdzie był kierownik budowy? Swoją drogą bardzo odważny i bezmyślny Inwestor!Wyburzyć u siebie,zawalić u sąsiadów i mieć wszystko w nosie!!! Dlaczego do dnia dzisiejszego w mieszkaniu na parterze nie zamontowano szyny?! Na dobre zamiast niej, ponieważ była to "samowolka" powinien szanowny pan dostać natychmiastowy nakaz postawienia ściany na nowo!, ale pan chyba woli tylko je burzyć. Propozycja na I pietrze to potwierdza- znowu burzymy ścianę a w jej miejsce wstawiamy regipsową? a czy tą na pewno możemy zburzyć? i czy mamy na to pozwolenie szanowny panie Inwestorze??? Ci ludzie przechodzą przez piekło-ciągła bieganina- Urzędy, pisma,stres a wszystko przez pana, który samowolnie wyburzył sobie ot tak ścianę i nieważne,że wyżej w mieszkaniu wszystko się wali, ważne,że panu już ona nie przeszkadza?!
Początek stycznia? a tu prawie połowa marca, jak długo jeszcze ta rodzina będzie czekała na to aby normalnie żyć?!

podczas oględzin komisja UM i ZGL

znalazł nowego haka na Juszczaka 16/3
Pozdrowienia dla Orłów.

Ciekawe czy ktoś z ZGL-u lub sąsiad z dołu chciałby mieszkać w takich warunkach z malutkim dzieckiem.Na pewno NIE tylko co ich to obchodzi.Oni mają wszystko załatwione"na wczoraj".Czy długo jeszcze przyjdzie IM znosić takie koszmary?SKANDAL bo żyjemy w 21 wieku a znieczulica ludzka jak z epoki kamienia łupanego.Trzeba takim sprawom nadawać rozgłos aby dojść swojego.Zgroza :angry:

Moim zdaniem problem w załatwieniu sprawy pozytywnie, wiąże się z tym iż pan ,który bez zezwolenia rozburzył ściankę-musi miec dobre układy z bandą powalonycvh urzędników którzy siedzą i nic nie robią oprócz tego że w stołki pierdzą.Zwyczajny człowiek, który dostaje mieszkanie ma określony termin na realizacje prac jakie zleca ZGL.Jeśli nie wykona prac w terminie ponosi konsekwencje!!!W tym przypadku nowy pan lokator po pierwsze:nie zakończył prac,a do tego bez zezwolenia wyburzył sobie ściankę a co tam...niby działkowa-czy na pewno???I wyobrazmy sobie że nie poniósł konsekwencji!!!Więc o czym tu mowa???Jednak ręka rękę myje!!!istny dowód na to że dzieją się machlojki!!!paranoja!!współczucia dla poszkodowanej rodziny.pozdrawiam

To to jest mieszkanie po bibliotece??Szybko przyznane przez Urzad!!!Ja z synem czekam na mieszkanie okolo 10 lat,a tu kurna tak szybko dostał pan i to bez dzietny zapewne!!! :0 Jak mi po 10 latach nie dano to penie ten pan z 15 lat czekal!!No ale coz szkoda ze ja nie mam takich wejsc i znajomosci!!Co za banda!!

podpowiem poszkodowanym prosze udac sie do Zgl-u urzędu z telewizja zobaczycie państwo jak bedą rozmawiac!!Trzeba coś z tym zrobic!!Wyraznie widac że urzędnicy sie czegoś obawiają.Prawdy się boją!!1Przyczyną może byc fakt przyznania lokatorowi mieszkania po tak zwanej znajomości!!Drodzy poszkodowani głowa do góry zakasac rękawy i do dzieła.Wierzę że sie uda!!Wyrazy współczucia zwłaszcza dla dzieci taka u nas znieczulica hm...

Też sie pokarz!!cwaniaku

Przedstawić ten problem w telewizji !!!
Niech pokażą jakich mamy urzędników.

To jest zamach na ludzkie życie.Trzeba jak najszybciej interweniować." INTERWENCJA"

Jestem winny.....

Oni maja poparcie "Trzech Króli" (LENARD+OBREBALSKI+SAJNOG)

19.00 - Udział w premierze spektaklu pt."Czarna Maska" w Teatrze im. C.K. Norwida

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.