Śmiertelne ofiary na drogach i torach

Fot. OSP Pisarzowice

Trzy wypadki komunikacyjne, w których ginęli ludzie, zdarzyły się w ciągu ostatnich 24 godzin w regionie jeleniogórskim. W Jeleniej Górze pod kołami pociągu zginęła młoda kobieta. Kierowcy byli ofiarami wypadków samochodowych w okolicy Węglińca i pod Kamienną Górą.

Wczoraj (piątek, 6 kwietnia) na drodze Jelenia Góra – Kamienna Góra, w okolicach Pisarzowic w wypadku drogowym zginął 47-letni mieszkaniec Kowar, kierujący mercedesem. Mężczyzna najprawdopodobniej stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo z taką siłą, że auto owinęło się wokół drzewa. Auto po wypadku było tak zniszczone, że przybyłe na miejsce zdarzenia służby przez dłuższy czas nie były w stanie określić ile jest ofiar wypadku.
Także wczoraj, około godz. 23.00 pod kołami pociągu Intercity z Białegostoku do Jeleniej Góry śmierć poniosła młoda kobieta. Z zeznań maszynisty wynika, że leżała na torach, można więc brać pod uwagę samobójstwo, ale okoliczności wypadku wyjaśni prokuratura. Maszynista awaryjnie hamował, ale na szczęście pasażerowie nie odnieśli obrażeń.
Dziś około godz. 9.00 w wypadku na drodze z Czerwonej Wody do Węglińca zginął jeden z uczestniczących w nim kierowców. Według wstępnych ustaleń kierowca opla nieoczekiwanie zjechał na drugi pas ruchu i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym autem ssanyong. Na miejscu zginął 58-letni kierowca opla. Jadące koreańskim autem kobiety – 45 i 19 letnia z obrażeniami niezagrażającymi życiu trafiły do szpitala.

Komentarze (7)

Polactwo nie szanuje Przykazań Bożych !

Ssanyong tszeba sie przyjżeć blirzej tej marce.

Drogi do Lubawki i Kamiennej z Kowar to koszmar. Dziura na dziurze. Rozumiem że krowy i świnie zajmą się w końcu tym tematem.

Zap...lajcie szybciej! Jeszcze szybciej! I dalej miejcie w głębokim poważaniu przepisy. Przecież znaki, a zwłaszcza ograniczenia prędkości są tylko po to, by zrobić Wam na złość! Inni użytkownicy drogi też są na niej tylko po to, by Was wkurzać! Ostatnio na ślimaku przy zjeździe z autostrady na Węźle Bielańskim jakiś przygłup mi migał, bo za wolno jechałem! Ja 50km/h a tam ograniczenie do 40km/h. Pytam w takim razie, to ile on chciał tam zasuwać? 100?

Jakoś mi nie żal tego typa z mercedesa. Bardzo dobrze, że tylko sam się zabił, bo przez takich piratów jazda autem coraz częściej przypomina walkę o życie.

Spróbuj jednemu czy drugiemu baranowi zwrócić uwagę, że jedzie jak czubek to albo zajeżdża drogę, albo jedzie autostradą pasem obok i nie pozwala wyprzedzić. W ekstremalnych przypadkach jełop jedzie za tobą aż nie wysiądziesz i pokazuje wtedy swoje "argumenty". Szkoda jedynie tych okaleczonych drzew.

Dopóki najwyższym możliwem mandatem, będzie 500zł a za zagrażające życiu i zdrowiu innych uczestników ruchu zachowania nie będzie się zabierało prawa jazdy dożywotnio to tak to bęzie wyglądać. W tym kraju samochód służy do leczenia kompleksów a nie do bezpiecznego przemieszczania się z miejsca na miejsce.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.