Smutek starego miasta

Smutek starego miasta

Centrum 90-tysięcznej Jeleniej Góry wymiera - mówią sklepikarze. Po godz. 16.00 więcej na ulicach wałęsających się psów niż turystów i robiących zakupy. Jeleniogórzanie wyjeżdżają po ciuchy do Legnicy, Wrocławia, a nawet Zgorzelca. Władze miasta próbują jakoś temu zaradzić, ale pole manewru mają niewielkie…

- Jest fatalnie - uważa właściciel sklepu z materiałami i firanami przy ul. Konopnickiej. - Właściwie bazujemy wyłącznie na stałych klientach. Gdyby nie oni, interes w ogóle by się nie kręcił.

„Karkonosze” są chyba najdłużej działającym sklepem w obrębie starówki. Istnieją ponad pół wieku. Właściciel daleki jest, niestety, od euforii. Wychodzi przed sklep, na zadbaną i elegancką ulicę, a następnie liczy: - Jeden, dwa, trzy… pięć, sześć. Sześć banków stąd widzę! Niech pan powie, czy one mogą napędzać w handlu klientów?! Kto to w ogóle wymyślił, żeby na centralnym deptaku Jeleniej Góry były same banki?!

Inni myślą podobnie. Sprzedawczyni ze sklepu z odzieżą, mieszczącego się również przy ul. Konopnickiej, ze szczerością przyznaje: - Jest pusto i cicho, dużo gorzej niż jeszcze dwa - trzy lata temu. Teraz po godzinie szesnastej to za oknem ludzi już nie ma. Widzę tylko kostkę brukową.
Gdy przyjdzie jesień i zima, pusto zrobi się zaraz po 15.00.
(...)
Prezydent Marcin Zawiła przyznaje, że na starówce handel nie działa tak dobrze, jak powinien. Jego zdaniem błąd popełniono na początku lat 90., sprzedając sklepy - najczęściej ich ówczesnym użytkownikom. W efekcie samorząd pozbył się problemu z utrzymaniem i remontami części kamienic, ale jednocześnie odciął sobie możliwość wpływania na to, co się w nich dzieje. Kiedy więc w roku 2000 nadeszła recesja, wiele osób, które sklepy wcześniej kupiło, ponownie je sprzedało bądź wydzierżawiło.

Cały artykuł w „Nowinach Jeleniogórskich” nr 39/11.
 

Komentarze (30)

To zróbcie w końcu firmowe sklepy w cenrtum, to nie będę wyjeżdżał na zakupy do Wrocławia. Sklepikarze narzekają, ale nic nie zrobią w tym kieunku żeby sklepy były po prostu lepsze.

A w połowie lat 90. kto niby rządził? dzisiejsze PO i SLA, czyli Zawiła, i Czernow razem z doktorem Kusiakiem!

O tym wymieraniu to ja już słyszę z 10lat a narzekają ciągle ci sami właściciele sklepów.

Ja też chętnie jadę do innych miast na zakupy i myślę że ten kto ma wybór ten na pewno nie pofatyguje się do Jeleniej bo nie ma po co.Galeria jest do bani M&S to tandeta,dla restauracji na górze szkoda tak pięknego miejsca,nie ma kina, więc jadę tam gdzie coś się dzieje.jelenia nie ma nic do zaoferowania i będzie tak jak na deptaku w kowarach cicho i głucho.

Albo pan Prezydent się pomylił, albo pan Zbigniew Rzońca źle przekazał!?! W latach dziewięćdziesiątych nie sprzedawano lokali użytkowych, była zasada, że dopiero po sprzedaży wszystkich lokali mieszkalnych mogły być sprzedawane lokale użytkowe tak aby cała nieruchomość schodziła ze stanu miasta. Dopiero po 2000 roku kiedy radni przeforsowali sprzedaż lokali mieszkalnych za 1 % po pewnym czasie uruchomiono sprzedaż sklepów i usług, nawet jak nie zeszły wszystkie mieszkania.
Co do banków wśród sklepów (lokale na banki wynajmowali nowi właściciele - wcześniej sklepikarze! a nie miasto) to akurat ten fakt pomaga w uzyskaniu klienta bo klient widząc ciekawy i dobty towar w sklepie idzie do banku obok, bierze kredyt i kupuje. Problemem jest to, że w sklepach w centrum tego ciekawego towaru nie ma!

nie jest tak źle, po prostu centrum rozlało się po galeriach tesco i carrefour, gdyby je zamknąć, ludzie byliby z powrotemna 1 maja - obecnie centrum to coraz mniej handel, a wiecej usługi i chyba dobrze

owszem jest gorzej z handlem itp ale kto wykańcza te sklepy ?
duze korporacje typu tesco itp ?
czy może rząd ,który nie ściąga z nich odpowiednich podatków ?
daje się obcym za robic nie muszą płacić tak jak ci którzy mają małe sklepy i co dalej z tego wynika że towar ten sam mozna kupić taniej w tesco no a czemu sami sobie odpowiedzmy na to a to chyba raczej nikomu nie sprawi trudności ...
powiem szczerze że mieszkam za granicami kraju ale z każdym rokiem wracając do moich rodzinnych stron aż się płakać chce ..
rzeczywiście miasteczko umiera a mogloby byc tak fajnie i miło gdyby ktos zrobił porządek z tymi wielkimi korporacjami no ale po co to robić jak mozna wykończyć mały sklep a od dużego dostac w łape na jakieś 10 lat a pózniej od nowa zmiana nazwy sklepu i znowu zyc nie umierac w przypadku dużych korporacji a co do pracowników zatrudnić i płacić jak za tanią siłe roboczą ...
ech szkoda pisać jedynie moge życzyć tym małym sklepom wytrwałości i żeby ich kryzys minał a nastały tłuste czasy :)
pozdrawiam

I co tu się dziwić że ludzi robią zakupy tam gdzie taniej....w tych pseudo sklepikach jest taki szajs że szkoda kasy i czasu żeby tam zachodzić.
Jak już muszę iść i wydawać na takie coś kasę to wole pójść do Tesco i wydać o połowę mniej ciężko zarobionej kasy!!!!!
I więc co tu się dziwić że ludzie omijają te sklep z daleka!

Drożyzna w tym mieście ! To raz ! We Wrocku można kupić taniej :pinch:

a teraz ubiega(się) przed krachem...

"Prezydent Marcin Zawiła przyznaje, że... ...jego zdaniem błąd popełniono na początku lat 90., sprzedając sklepy - najczęściej ich ówczesnym użytkownikom."
Jednym słowem, Prezydent Marcin Zawiła potrzebował dokładnie 20 lat żeby stwierdzić, że jako prezydent popełnił błąd, bo na początku lat 90 to on był prezydentem! A najcikawsze będzie, jak w 2030 emerty Zawiła powie, że jego zdaniem po roku 2010 zrobiono błąd! PARANOJA!

Proponuje dla ułatwienia wysypać ulicę żwirem na pewno jeszcze więcej ludzi będzie tamtędy chodzić (wiem że piszę jakby bez sensu ale znam masę ludzi którzy nie chodzą tamtędy bo mają małe dzieci (toż to katorga wózkiem po tym uszkodzonym bruku) kobiety pędzą na tych swoich szpilkach biegiem do tych sklepów o ile ich wcześniej nie połamią na tej niby utwardzonej nawierzchni itp. itd. Ja jak tylko mogę jak najszybciej schodzę z 1-maja (niestety pracuję prawie na końcu i nie mam siły na tą nawierzchnię ...))....

Wiem że to nie rozwiązanie problemu ale miasto musi myśleć żeby to co tworzy nie powodowało barier w rozwoju... pieniądze są wydawane i zamiast zyskiwać wszyscy poza chyba znajomymi królika tracą (następny przykład: ścieżka rowerowa w Młynówce budowana na wysokości poziomu ostrzegawczego na Kamiennej zawsze ten obszar jest zalewany przy większej wodzie(niekiedy 3-4 razy w roku) kto będzie płacił za jej ciągłe remonty... miasto ... czyli nie będzie kasy na coś innego.... po prostu super. A kiedy była propozycja stworzenia parku na położonej niedaleko łące (z 5 metrów wyżej) to pan Łużniak stwierdził że tam nic nie będzie bo to teren zalewowy....)

do mad. Prawidłowo i jeszcze do tego rozmiarówka, albo dla anorektyków, albo dla puszystych. Sklepikarze niechętnie
odpowiadają na pytania, więc nie wiem dlaczego narzekają. Nic tu w Jeleniej nie ma dla klienta. Klient to intruz. Niech zaczną zmiany iod siebie. Więc nie ma co się dziwić ,że wyjeżdzamy do innych miast

Ludzie .... odczepcie wy się od tych banków !! ile ich jest ?? 5,6 ?? to nie one mają wpływ na brak ludzi na deptaku. Miasto powinno cieszyć się że w kryzysie jest komu płacić podatek od nieruchomości !! Nawet gdyby się otworzyły tutaj sklepy, kafejki itp, nikt by nie chodził po mieście tak jak to było kiedyś - to zmiana dziejowa, dzisiaj zakupy robimy przez allegro lub w necie i nie mówiąc o tym że Tesco, Carrefour i inne biedronki, lidle są dzięki władzom miasta w jego centrum, a powinny być na obrzeżach. Niemal każdy ma samochód i podjeżdza sobie pod sklep czy pod KFC. Dlaczego McDonald wyniósł się z centrum ?? przecież banku tam teraz nie ma - poprostu więcej pieniędzy zarobią tam gdzie da się autem podjechać. Poza tym tak jak ktoś tu napisał - żadna kobieta nie pójdzie na ten nasz deptak wiedząć że połamie sobie te szpliki na nim. Dodatkowo wręcz namolna straż miejska niepozwalająca niemal nigdzie dojechać, obsługa parkometrów po przekrozeniu 10 min wykupionego czasu ściga, robi zdjęcia itp. same "zachęcacze". Szczerze mówiąc żeby zapełnić deptak (bo oprócz banków są na nim fajne miejsca do wydawania kasy)to potrzeba zwykłym ludziom pracę dać. Pokombinować żeby ścągnąć tutaj nowych inwestorów. To że tern jest turystyczny to należy między bajki włożyć. Kto jadąc nad morze do Mielna traktuje Koszalin jako turystyczne miasto ?? To samo dotyczy JG. Ci co jadą na wczasy do Karpacza czy Szklarskiej Jelonkę traktują "przelotowo" i nawet nie biorą jej w planach do zwiedzania. Nawet w ogólnopolskim radiu słyszałem jak ktoś z JG wygrał kasę i prowadzący powiedzał tak: Jelenia Góra --- aaa to koło Karpacza jest !! Więc o czy my tu rozmawiamy. A i jeszcze jedno - czynsze w galeriach za 35 euro za metr ?? Sorki ale nie wiem czym miałbym handlować żeby zarobić na np. 60 metrowy lokal nie mówiąc o podatkach itp.

a właśńie, że dzieciaczki w wózkach bardzo lubią kostkę i wszelkie wyboje :) i szybciej zasypiają tam :) a starsze uwielbiają "śpiewać", gdy jadą i się trzęsą :) fajne dźwięki wtedy wychodzą :D

z tym 90-tysięcznym miastem to autor przesadził - w 2010 r. było nas ledwie 84 tysiące (dokładniej o 23 osoby więcej...) smutne...
to już o 10 tys. osób mniej niż w 1998 r. (czyli o prawie 11%)

Czynsze za lokale jak we Wrocławiu na Świdnickiej to raz dwa te miasto będzie nie długo wyglądało jak ta nowa galera nie dawno otwarta z takim hukiem i pompą i co tam teraz jest pusto parę sklepów.

w Jeleniej Górze jest 81 tyś mieszkańców według danych z Państwowej komisji wyborczej,jeszcze niedawno było 87 tyś.

Co sklepy i zakupy maja wspolnego z turystyka w centrum miasta ?

Turystyka po 16-tej czy 18-tej? na "Majówce?". W tym czasie zamiast podziwiać zabytki trzeba się rozglądać by nie oberwać i wiać z "Majówki" jak najszybciej. Straż miejska tylko obejmki i mandaty dla kierowców serwuje /bo to główny dochód przecież/.Nic ich nie obchodzi zakropiona młodziez w kapturach zaczepiająca przechodniów. jakie sklepy markowe ??? jest galeria z markowymi cenami wystarczy. Zarobki przeciętnych ludzi nie pozwalają robić zaupów w markowych sklepach . Zejdźmy na ziemię

Biedni sklepikarze, o przepraszam biznesmeni. To może niech się wezmą do roboty, przepraszam pracy!!!. Czy ktoś im broni przejąć inicjatywę we własne ręce?. Niech walczą, tak jak walczy o pracę normalny człowiek. Wczoraj wieczorem droga na Wrocław była zapchana od Radomierza po Kaczorów. Czyli turyści są, ale pewnie w Karpaczu lub Szklarskiej Porębie.

Durnia jebniętego to se w domu poszukaj .. a po jajka idź na deptak .. nie chce mi się z tobą dyskutować boś debil

Ja już nie narzekam na marazm w JG. Wyjechałem żyć do Wrocławia, do Jeleniej Góry wracam co jakiś czas na weekend aby odpocząć od zgiełku dużego miasta i zobaczyć się z rodzicami. Co mnie przyciąga, to KARKONOSZE, a JG jest przystankiem do nich - sypialnią.

Ja mam dokładnie tak samo jak Szczęśliwy: pracuję i mieszkam we Wrocławiu a do Jeleniej wpadam wyspać się i pojeździć na rowerze. Już dawno pisałem o tym że Jelenia to zdychające miasto z martwym rynkiem. Formalnie jeszcze jestem mieszkańcem Jeleniej i tam głosuję ale to już bardziej sentyment i lenistwo niż realny związek z miastem.

SKLEPIKARZE MÓWIĄ ŻE NIE MA LUDZI... OBNIŻCIE CENY TO LUDZIE BĘDĄ KUPOWAĆ TUTAJ A NIE W LEGNICY CZY WROCŁAWIU. NIEDŁUGO MA BYĆ BIEDRONKA NA DEPTAKU KOŁO KUBSZA. I BRAWO DLA POMYSŁODAWCY! CHATA POLSKA DOSTANIE PO DUPSKU, ZA SWOJE WYSOKIE CENY A LUDZIE BĘDĄ ZADOWOLENI, ŻE TAK BLISKO I TANIO ZAKUPY MOŻNA ZROBIĆ, A JA MIMO ŻE BĘDĘ MUSIAŁ NADROBIĆ KILKASET METRÓW TO Z MIŁĄ CHĘCIĄ TAM PÓJDĘ A CHATA POLSKA I INNE PRZYBYTKI Z CENAMI Z KOSMOSU NIECH DALEJ NARZEKAJĄ

Panie KazimierzuP!Ludziska walą do centrum chińskiego tam gdzie taniej bo nie maja kasy!Może i widzą ciekawy towar ale nie stać naszego jeleniogórskiego społeczenstwa/może nie wszystkich/ na takie ceny i nikt nie weżmie kredytu na szmaty,które sa wystawione po cenach z kosmosu!Kupią w śmierdzacym centrum chinskim lub w szmateksie i tez bedą zadowoleni/nie potrzebny kredyt/,a żoładek trzeba napełnic.

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.