Student na wagę złota

Student na wagę złota

Rekrutacja na studia już się zakończyła, ale żadna z jeleniogórskich uczelni nie zabrała tylu kandydatów, ilu chciała. Ratunkiem może być drugi nabór.

Nieciekawie sytuacja wygląda w Karkonoskiej Państwowej Szkole Wyższej (dawne Kolegium Karkonoskie). W ubiegłym przyjęto 900 studentów (600 stacjonarnych i 300 zaocznych). Już wtedy mówiono, że to mało. - W tym roku taki wynik byłby sukcesem – słyszymy w Dziale Nauczania i Spraw Studenckich. Uczelnia szacuje, że przyjmie 600, góra 700 maturzystów.

Największym wzięciem cieszą się niezmiennie od lat pedagogika i fizjoterapia. Jest tam po 60 podań.
- Nie jest źle – mówi z kolei Witold Dziadosz, zastępca dyrektora do spraw administracyjnych Politechniki Wrocławskiej Zamiejscowego Ośrodka Dydaktycznego w Jeleniej Górze.

W systemie elektronicznym zarejestrowało się ok. 300 kandydatów na studentów. To więcej, niż przed rokiem. To nie oznacza jeszcze, że tyle osób rozpocznie studia na cieplickiej Politechnice. - Ogłosiliśmy listy z wynikami rekrutacji – mówi. Przyjętych w pierwszym rzucie zostało 177 osób. Uczelnia czeka, aż złożą oni komplety dokumentów. To będzie dowodem, że rzeczywiście chcą studiować w Cieplicach. Kandydaci mogli bowiem ubiegać się o przyjęcie do kilku uczelni i jeśli dostaną się np. do dwóch, mają prawo wyboru.

Hitem rekrutacji na PWr okazał się kierunek budownictwo. Jest tam 2,5 kandydatów na jedno miejsce.

Poprzedni rok akademicki na jeleniogórskim wydziale Uniwersytetu Ekonomicznego rozpoczęło 316 studentów. W tym przygotowano 324 miejsca, ale jak na razie zgłosiło się 246 kandydatów. Mowa o studiach stacjonarnych pierwszego stopnia. UE oferuje w tym zakresie dwa kierunki: ekonomię i zarządzanie i oba cieszą się bardzo podobnym zainteresowaniem: na pierwszy z nich jest 115 a na drugi – 131 chętnych.

Co jest powodem słabszej rekrutacji? Odpowiedź słyszymy zazwyczaj taką samą: niż demograficzny.

Ratunkiem może być jeszcze drugi nabór. - Otwieramy go 8 sierpnia – mówi Justyna Adamczuk z Uniwersytetu Ekonomicznego i dodaje, że sporo młodych ludzi pyta o możliwość skorzystania z dodatkowej rekrutacji. - Być może wyjechali na wakacje, może zapomnieli się zapisać, albo też nie dostali się na wymarzoną uczelnię – przypuszcza.
Na to samo liczą także na innych uczelniach.

Cały artykuł w "Nowinach Jeleniogórskich" nr 30/11.

Zdjęcie - inauguracja roku akademickiego 2010/2011 na Politechnice Wrocławskiej. Fot. M. Banaszak.

Komentarze (3)

Taki trynd ogólnopolski.Jeżeli kadra zachowuje się jak przydrożna coorwa, firmując swym stopniem i nazwiskiem różne śmiszne "wyszszszsze" szkółki ,to tak będzie.Sami sobie konkurencje stworzyli.To sabotaż czysty jest.Wiadomo ,że młody człowiek pójdzie tam,gdzie mu więcej naobiecują i nie będzie trudził się zbytnio nauką.

"Studiowanie" w Jelonce to porażka :evil:

racja, tylko potem takim dyplomem niedzielnej szkółki to sie można tylko podetrzeć, bo u pracodawców budzi on śmiech. piszą potem w CV z dumą wykształcenie wyższe i dziwią się że pracodawca ich olewa. I ma racje jak widzi licencjata po szkółce której nawzę pierwszy raz widzi na oczy, albo zna tylko z CV podobnych kandydatów

Napisz komentarz

WERYFIKACJA
Poniższe zadanie ma na celu stwierdzenie, czy jesteś człowiekiem, a tym samym przeciwdziałanie spamowi.