To jest archiwalna wersja serwisu nj24.pl Tygodnika Nowiny Jeleniogórskie. Zapraszamy do nowej odsłony: NJ24.PL.

Szpital w Bolkowie

Rozmowa z trenerem Piasta Bolków (klasa A) Krzysztofem Wojdagiem

Dawid Rudolf: Po kilku kolejkach klasy A drużyna Piasta Bolków nie znajduje się w czołówce tabeli, chociaż przedsezonowe plany były bardzo ambitne. Czy teraz zostaną przeprowadzone jakieś zmiany?

Krzysztofa Wojdag: Trudno osiągnąć dobry wynik, jeżeli tak wielu podstawowych zawodników jest kontuzjowanych. Można w zasadzie powiedzieć, że mamy teraz szpital zamiast klubu piłkarskiego. Jeden napastnik wyjechał na miesiąc. Uważam, że bylibyśmy dużo wyżej w tabeli, gdybyśmy nie mieli kłopotów kadrowych. Obronę mamy bardzo dobrze poukładaną, w ostatnich meczach nie tracimy bramek. Jeżeli nasza forma strzelecka się poprawi, na pewno rozpoczniemy marsz w górę tabeli.

D.R.: Gdy Pańska drużyna grała jeszcze w lidze okręgowej często narzekał Pan na sędziów. Teraz, gdy spadliście do A klasy gracie wiele spotkań „na styku”. Czy po meczu, rozegranym na stadionie w Wojcieszycach, ma Pan również pretensje bądź też żal do sędziów?

K.W.: Żalu można powiedzieć, nie mam. Przeciwna drużyna może mieć duże pretensje do sędziów za tą, moim zdaniem, niesłusznie pokazaną czerwoną kartkę. To my sami nie wykorzystaliśmy tylu dogodnych sytuacji i żal możemy mieć tylko i wyłącznie do siebie. Szkoda tylko, że coraz częściej sędziowie próbują być najważniejszymi postaciami na boisku.

D.R.: 21 września drużyna Piasta Bolków zmierzy się z liderem rozgrywek. Jakie są Pańskie oczekiwania co do tego spotkania?

K.W.: Następna kolejka rozgrywek będzie dla nas bardzo ciężka. Gramy u siebie z Piastem Dziwiszów, który ostatnio gromi swoich rywali. Ja wierzę, że spotkanie, które odbędzie się w niedzielę nie będzie jednostronnym widowiskiem, a moi zawodnicy na pewno postarają się sprawić niespodziankę.

D.R.: Dziękuje za rozmowę.